Barometr Bartusia. Czy Polska podniesie się z kryzysu równie szybko jak Chiny. A może nawet je… zastąpi?

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Liczba zamówień na nowe mercedesy jest w maju 2020 r., pośrodku szalującej w świecie pandemii koronawirusa, taka, jak w maju 2019 r. Dzieje się tak - w Chinach, które zaskakująco szybko wychodzą z gospodarczej zapaści spowodowanej czasowym zamknięciem granic i fabryk oraz przerwaniem globalnych więzi gospodarczych. Czy Polska może się podnieść równie szybko? Ba, czy – summa summarum - możemy skorzystać na pandemii np. w taki sposób, ze światowe koncerny przeniosą swe fabryki z Wuhan nad Wisłę? M.in. o tym mówi nam dr Ewa Łabno-Falęcka z Mercedes-Benz Polska, współautorka alertów gospodarczych zainicjowanych w Krakowie przez prof. Jerzego Hausnera. Do wysłuchania i obejrzenia w najnowszym Barometrze Bartusia.

Światowa gospodarka poniosła dotkliwe straty. Coraz głośniej mówi się, że musi zostać całkiem inaczej zorganizowana – już wcześniej mówiono o tym w kontekście ochrony środowiska. Czy koronawirus oznacza kres globalizacji i światowego łańcucha dostaw? Będziemy więcej wytwarzać lokalnie? Co to oznacza dla globalnych koncernów? Czy Polska może się stać jeszcze ważniejsza dla np. firm niemieckich.

Czy wywołane pandemią czasowe zatrzymanie produkcji w wielu fabrykach w Chinach i przerwanie dostaw stamtąd wpłynęło na pracę globalnych koncernów, jak Daimler – Mercedes Benz? A zamknięcie granic w Europie i wprowadzenie w różnych krajach wielu ograniczeń?

Co oznacza powtórne uprzemysłowienie Europy? Część polityków, m.in. w Polsce, wypowiada się o tym tak, jakby miało to doprowadzić do „odzyskania” milionów dawnych miejsc pracy, a przecież to mrzonka – reindustrializacja ma sens tylko przy wysokiej automatyzacji, robotyzacji, wykorzystaniu sztucznej inteligencji – oraz odnawialnych źródeł energii, czyli w tych nowych fabrykach nie będzie milionów miejsc pracy.

Czy jesteśmy gotowi na sztuczną inteligencję i roboty? Czy czwarta rewolucja przemysłowa przyniesie nam szczęście i dobrobyt czy masowe bezrobocie?

Czy Polska może się stać na jeszcze większą skalę Chinami Europy – nie z uwagi na niskie koszty pracy, ale dlatego, że ma stosunkowo dużo wysoko wykwalifikowanych specjalistów i fachowców?

Co z kurczącymi się zasobami potencjalnych pracowników? Przed pandemią pracodawcy mieli dramatyczne problemy z pozyskaniem kadr i to się na dłuższą metę nie zmieni, zwłaszcza że wyjechało z Polski milion Ukraińców? Jak wykorzystać lepiej zasoby, które mamy, zwłaszcza doświadczenie 50+ i potencjał polskich kobiet?

Jedni mówią, że z powodu załamania gospodarki będziemy mieli znów rynek pracodawcy dyktującego niczym folwarczny pan wszystkie warunki pracownikom, inni, że nadszedł czas bardzo empatycznych szefów i menedżerów firm, dbających o wellbeing, lifebalance itp. u swoich kadr.

A co z pracą zdalną – zostanie z nami po pandemii w większym zakresie niż dotąd? Jakie będą tego konsekwencje?

O tym wszystkim rozmawiamy z Ewą Łabno-Falęcką.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zbigniew Rusek

Na pewno reindustrializacja ma sens. Z pracy biurowej nikt nie ma pożytku a coraz więcej osób wykonuje (niestety) pracę biurową - w Krakowie prawie wszyscy. Praca biurowa to zakała naszych czasów!!!

S
S.Okularczyk

Polska już szybciej wychodzi z kryzysu niż Zachód.........ale zastąpić Chiny????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! w czym???????? tę potęgę da się zastąpić???????????;

Dodaj ogłoszenie