Busy komunikacji lokalnej zostały zlikwidowane. W gminie Jerzmanowice-Przeginia się nie sprawdziły

Barbara Ciryt
Barbara Ciryt
Nie wszędzie sprawdziła się komunikacja gminna dotowana z rządowego programu
Nie wszędzie sprawdziła się komunikacja gminna dotowana z rządowego programu Fot. Archiwum Polska Press Grupa
Udostępnij:
Dwa miesiące kursowały busy komunikacji samorządowej po pięciu miejscowościach gminy Jerzmanowice-Przeginia. Z początkiem listopada te przewozy zostały zlikwidowane.

FLESZ - Smartfony zamiast kas fiskalnych. Przedsiębiorcom ma być lżej

Były dotowane z rządowego Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych, miały wsparcie finansowe 1 zł od każdego kilometra przejazdu, a umowa na dofinansowanie była do końca roku. Ale nic z tego, busy nie kursują, dotacji nie będzie, umowa jest rozwiązana. Wszystko dlatego, że mieszkańcy Jerzmanowic-Przegini wcale nie byli zainteresowani tymi kursami.

- Co ciekawe przed wyborami samorządowymi często podnoszonymi postulatami m.in. przez mieszkańców Łaz była właśnie komunikacja gminna. Po wyborach też dopominali się o nią, mówili, że nie mają czym dojechać do centrum gminy, do lekarza, a jak zorganizowałem tę komunikacje, to okazało się, że nie jest potrzebna, nikt tym busami nie jeździ. Sporadycznie na całej podróżowały pojedyncze osoby - mówi Tomasz Gwizdała, wójt gminy Jerzmanowice-Przeginia.

Fundusz Rozwoju Przewozów Autobusowych zakładał dopłaty na trasach, na których linie autobusowe przez lata były likwidowane, zawieszane. W powiecie krakowskim po pierwszych naborach z dotacji skorzystały trzy gminy. Obok Jerzmanowic-Przegini, która zlikwidowała linie, w Skawinie i Sułoszowej funkcjonują z powodzeniem.

Gmina Jerzmanowice-Przeginia zorganizowana nową komunikacje na dwóch trasach z Jerzmanowic do Sąspowa (pod cmentarz) oraz z Racławic przez Przeginię, Szklary, Jerzmanowice i Łazy do Jerzmanowic. Otrzymała na to największą w powiecie krakowskim dotację 31 tys. zł, a lokalny samorząd dokładał do tego 20 tys. zł.

- To była dotacja na cztery miesiące od września do końca roku. Jednak podjąłem decyzje o likwidacji kursów od początku listopada, bo okazało się, że mieszkańcy z tych linii nie korzystali. Sprawdzali to urzędnicy, mnie też się zdarzyło zatrzymać taki bus i sprawdzić ilu jest pasażerów. To było wożenie powietrza. Nie mogłem marnotrawić publicznych pieniędzy - zaznacza wójt Gwizdała.

Ludzie rozmawiając z urzędnikami sugerowali, że gdyby bus jechał w innym czasie, to jeździliby.

- Jedni chcieli przesunąć kurs 10 minut wcześniej, inni o 5 minut później. W końcu okazywało się, że najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy z komunikacji publicznej nie korzystają - mówi szef gminy. Na zebraniu wiejskim mieszkanka Łaz pytała, dlaczego ten bus nie dojeżdża do drogi krajowej Kraków-Olkusz. To pokazywało, że ludzie nie mają pojęcia o kursowaniu tych linii, bo bus do krajówki dojeżdżał. W gminie Sułoszowa komunikacja zorganizowana z tego samego programu rządowego działa. Bus wozi mieszkańców z Wielmoży do Sułoszowej w okolice szkoły.

- Mieszkańcy korzystają z tej linii. Mamy umowę na dotowanie jej do końca roku. Będę się ubiegał na dalsze dotowanie tej linii w 2020 r. - mówi Stanisław Gorajczyk, wójt Sułoszowej.

Podobnie jest w Skawinie. Busy z dotacja rządową jeżdżą od centrum gminy do Polanki Hallera.

- Przed laty jeździł tam autobus MPK, ale ze względu stromy podjazd i brak odpowiedniej pętli, na której autobus mógłby zawracać kursy zostały wstrzymane. Teraz w ramach gminnej komunikacji je realizujemy i cieszą się zainteresowaniem mieszkańców. Liczymy, że w przyszłym roku też uda nam się zdobyć rządowe dotacje na realizacje tych połączeń - mówi Tomasz Ożóg, wiceburmistrz Skawiny.

Gorzej jest z kursami organizowanymi przez województwo na trasie Olkusz- Krzeszowice.

- Pasażerów jest jak na lekarstwo. Zamysł był taki, że będą dojeżdżać z Olkusza do linii kolejowej w Krzeszowicach, ale nie opłaca im się to, tracą zbyt dużo czasu. Jedyne w poniedziałki linia cieszy się zainteresowaniem, bo ludzie jeżdżą na targ - mówi jeden z nielicznych pasażerów.

Otwarto nowy wiadukt kolejowy w gminie Krzeszowice z udziałe...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

A czy były prowadzone jakieś rozmowy z mieszkańcami (konsultacje) z jakiej formy, trasy i godzin ludzie by korzystali najchętniej ? Bo do mnie nic takiego nie dotarło... Bus miałby zainteresowanie gdyby jeździły w godzinach szczytu gdy ludzie próbują dostać się do pracy i były zintegrowane z MPK czyli chociaż dowodziły ludzi do pierwszego przystanku w Czajowicach. Ale o tym nikt z radnych ani świty pana Gwizdały nawet nie pomyślał. Do Czajowic MPK da radę jakoś dojeżdżać a kilka km dalej już nie ???

M
Mieszkaniec

Owszem ludzie nie korzystali, bo godziny kursowania były do niczego, zgrać przyjazd graniczyło z cudem i jeździły tylko po fragmentach gminy... Były obszary gdzie Bus nie dojeżdżał...

G
Gość

Jeżeli te busy miałaby rozwiązać problemy dojazdu do lekarza czy do urzędu gminy. jak twierdzi wójt, to dlaczego żaden bus nie miał wyznaczonego przystanku pod urzędem gminy/ ośrodkiem zdrowia. Jak już ktoś wcześniej wspomniał, dodawanie busa który kursuje kilka minut później niż zwykły kursowy, nie rozwiązuje ani problemu seniora ani studenta ani osoby dojeżdżającej do pracy.

X
X

Może p. Gwizdala, się Panu pieniążki z budżetu skończyły i trzeba było zawiesić busy? Każda ściema jest dobra.. A może się uda poraz kolejny mydlic oczy ludzią aż uwierzą.

M
Mieszkaniec Czubrowic

Jak to dobrze, że Pan Gwizdała ma znajomości w gazecie i artykuły są publikowane pod niego ??? wszystkie kursy zorganizowane przez urząd były w godzinach kursowania busów, które od dawna już były. Mieszkańcy liczą na połączenia po godz 16 i Pan Wójt dobrze o tym wiedział. A teraz mydli się oczy ludziom w artykułach. Niezła propaganda Panie Gwizdała?

G
Gość

Myślę że większość mieszkańców oczekiwala jednak busow w godzinach wieczornych lub w soboty i niedziele.

A nie ze komunikacja miejska jedzie 10/20 min po istniejącym już busem. Nie wiadomo czy śmiać się czy płakać w takiej sytuacji.

k
krakus rodowity
23 listopada, 11:30, Ehh:

Cały transport publiczny powinien powstać od ZERA .Człowiek bez prawa jazdy na peryferiach kraju najwyczajniej leży.Sa drogi, wystarczy wydzielić pas i wprowadzić samojezdne floty, a nie kursowe pekaesy, które raz że są niedocelowe,dwa-korzystać z nich może tylko ktoś, kto najzwyczajniej ma czas,kursują w wyznaczone godziny, czasem na pusto,innym razem nawet sie nie zatrzyma, bo przepełniony.Przy wylotach z miasta bez buspasa stoja z 40 osobami za ciągiem 40-stu aut po jednej osobie w kazdym.Do lekarza,do pracy, do szkoły średniej,choćby do knajpy,no nie da się. Takie piękne pojazdy studenci na uczelniach budują i testują,roboty poruszające się po linu i huu z tego .. .Ma być pekaes.

tzn. nie tylko osoby bez prawa jazdy by skorzystały, ale wszystkie gospodarstwa w okolicy. Np. gdy żona potrzebuje gdzieś jechać i bierze auto, to wtedy mąż i dzieci są uziemieni. Transport publiczny by się przydał, ale ludzie przez lata zostali " oskubani" przez rządy liberalne i zmuszeni/przyuczeni do radzenia sobie na własną rękę nawet kosztem niewygód, lub poruszania się jakimś starym ale "własnym" samochodem całymi rodzinami. Teraz trudno ich będzie z tego wyciągnąć.

G
Gość

Jak już pisiory coś wymyśla to musi się tak skończyć

E
Ehh

Cały transport publiczny powinien powstać od ZERA .Człowiek bez prawa jazdy na peryferiach kraju najwyczajniej leży.Sa drogi, wystarczy wydzielić pas i wprowadzić samojezdne floty, a nie kursowe pekaesy, które raz że są niedocelowe,dwa-korzystać z nich może tylko ktoś, kto najzwyczajniej ma czas,kursują w wyznaczone godziny, czasem na pusto,innym razem nawet sie nie zatrzyma, bo przepełniony.Przy wylotach z miasta bez buspasa stoja z 40 osobami za ciągiem 40-stu aut po jednej osobie w kazdym.Do lekarza,do pracy, do szkoły średniej,choćby do knajpy,no nie da się. Takie piękne pojazdy studenci na uczelniach budują i testują,roboty poruszające się po linu i huu z tego .. .Ma być pekaes.

Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie