Cały ten zgiełk. Milczenie Grety i innych

Liliana Sonik
Greta Thunberg jest idolką wielu młodych, a nawet starszych. Osiągnęła to, o czym marzą - przemawia na ważnych forach światowych, ruga polityków, zajmuje się przyszłością planety, budzi emocje, ma ogromną medialną rozpoznawalność. Jej wpływ jest ogromny. Teraz pojawiła się w niemieckiej wiosce Luetzerath by protestować przeciw kopalni węgla brunatnego. „Chcą z Luetzerath zrobić Mordor” – powiedziała ikona aktywizmu klimatycznego.

Ja tam wolę, żeby Niemcy bazowali na własnym węglu niż na rosyjskim gazie, choć znacznie rozsądniej i zdrowiej byłoby korzystać z elektrowni atomowych. Nie o tym jednak chcę pisać…

Milutka Greta o twarzy przedszkolaka uruchomiła młodzieżowe strajki klimatyczne i tropi ślad węglowy wszędzie. Wszędzie poza Ukrainą, gdzie Mordoru nie dostrzega.

W tej podłej wojnie już zginęło więcej ludzi, niż w ciągu dekad ewentualnie zginie z powodu zmian klimatu. Rozumiem jednak, że nie można się zajmować wszystkim. Greta i jej współwyznawcy zajmują się ociepleniem. Ok. Tylko dlaczego tak wybiórczo?

Ukraińcy pokazują dowody na ponad 2 tysiące "zbrodni środowiskowych" - zniszczenie lasów i pól, uwalnianie toksycznych gazów, zrujnowanie infrastruktury wodnej, zdychające zwierzęta… Wojna to miliony ton gazów cieplarnianych. Miliony ton paliwa dla czołgów, samolotów i wozów opancerzonych, to dymy gigantycznych pożarów, miliony ton betonu, jaki trzeba będzie wyprodukować i wylać na odbudowę, itd., itp. Według estymacji Polskiego Instytutu Ekonomicznego „ilość emisji w wyniku rosyjskiej agresji na Ukrainę może przekroczyć 695 mln ton CO2 rocznie”.

I co? I nic!

Zatrważające milczenie!

Stowarzyszenia mające tyle do powiedzenia w sprawie gazu łupkowego, teraz siedzą cicho. Potężne fundacje od klimatu też nabrały wody w usta.

Ktoś mi mówi, że bilans emisji spowodowanej wojną nie musi być aż tak przerażający, ponieważ w wyniku radykalnego obniżenia produkcji, zatrzymania fabryk, ograniczenia dostaw ciepła i prądu, zmniejszyły się notowane podczas pokoju emisje CO2. Uważam taką kalkulację za fałszywą i nieludzką. To logika, wedle której w trosce o klimat ludzkość powinna zniknąć. A przynajmniej odrzucić cały przemysł i wrócić życia sprzed XVIII wieku. To oczywiście mrzonki. Następstwa społeczne byłyby nie do zniesienia, a w konsekwencji pojawiłyby się wojny i przemoc. Nie chcemy oddawać naszego życia w ofierze klimatowi. Istnieją racjonalne metody ograniczania zanieczyszczeń i na pewno taką metodą nie jest wygaszenie gospodarki. A już zwłaszcza chaotyczne wygaszanie będące skutkiem wojny.

Okrucieństwo popełniane na Ukrainie słabo interesuje aktywistów klimatycznych lecz nie tylko oni milczą.

Czy ktoś jeszcze pamięta Femen? Zaczęło się w 2008 roku w Kijowie od protestów pod hasłem „Ukraina nie jest burdelem”. Ukraińskie studentki protestowały przeciw prostytucji i turystyce seksualnej. Potem podjęły również tematy polityczne i dały się poznać na całym świecie występując w wieńcach z kwiatów i z gołymi piersiami. Prawdziwy rozgłos

przyszedł, gdy Femen zaczęły atakować kościoły. Jak w Paryżu, gdzie pewna półnaga Éloïse dokonała symbolicznej "aborcji" Jezusa i przed ołtarzem ułożyła cielęcą wątrobę, mającą wyobrażać płód. Ponieważ podobnych akcji było sporo, pojawiły się poważne podejrzenia, że kobiety dostają za nie pieniądze. Dziś, wobec setek tysięcy skrzywdzonych, zgwałconych i okaleczonych kobiet i dzieci aktywistki Femen milczą. Poza jedną- mieszkającą dziś we Francji - Inną Szewczenko. Inna publicznie piętnuje wojnę i pomaga organizować pomoc dla Ukrainy. Ale robi to na własną rękę. Bez szyldu organizacji.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Z Gwiazdami - Co Marcin Możdżonek sądzi o nowym Fernando Santosie

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie