Cierpią na brak snajpera

Redakcja
W Przytkowicach dobrych nastrojach zakończyli przedłużoną jesień, bo w pierwszym meczu rozegranym już awansem z wiosny Sokół wygrał wyjazdowe spotkanie z Olkuszem 1-0 (1-0).

Był jesienią taki okres, że to Dawid Rzeszutko (z lewej) starał się brać na swoje barki ciężar strzelania goli. Jak tego nie robił, pracował na kolegów. Fot. Jerzy Zaborski

IV LIGA PIŁKARSKA. Sokół Przytkowice pokonał w wyjazdowym spotkaniu IKS Olkusz "tylko" 1-0 (1-0)

Po ostatnim gwizdku sędziego trener przytkowiczan Roman Skowronek odetchnął z ulgą. - Po dwóch porażkach i pauzie w ostatniej jesiennej kolejce nasza sytuacja w tabeli mocno się pogorszyła - zwraca uwagę przytkowicki szkoleniowiec. - Po wygranej w Olkuszu zakończyliśmy jesień na 10 miejscu, co oczywiście nie pozwoli nam na całkowicie spokojne zimowanie, ale nie będzie też jakiejś paniki.

Przytkowiczanie rozstrzygnęli losy meczu wykorzystując karnego. - Olkuszanie coś mówili, że był on wydumany, ale nie będę polemizował z decyzjami sędziego, zwłaszcza, że nie tak dawno przegraliśmy w Zimodole po karnym podyktowanym w dziwnych dla mnie okolicznościach - przypomina trener Skowronek. - Nie chcę tutaj mówić, że suma szczęścia musi się równać zero, tylko mogę żałować kilku zmarnowanych okazji w pierwszej połowie, a które - jeśli byśmy wykorzystali - pretensje olkuszan przy wysokim wyniku byłyby przecież całkowicie nieuzasadnione. Jednak mniejsza o styl. W naszym przypadku liczy się zwycięstwo. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że w drużynie brakuje rasowego snajpera. Najlepiej świadczy o tym sytuacja, w której nie udało nam się zakończyć golem trójkowej kontry w układzie na jednego obrońcę.

Nie tylko trener Roman Skowronek, ale także koledzy z zespołu, cieszyli się z powrotu na boisko kapitana Grzegorza Stokłosy. - Od razu nasza druga linia zagrała zupełnie inaczej niż w poprzednich przegranych dla nas meczach, a w których zabrakłowłaśnie tego ważnego ogniwa - podkreśla trener.

Kibice Sokoła żartują, że drużynie na dobre wyszedł sparing z Puszczą Niepołomice (1-1), rozegrany w wolnym terminie. - Może w konfrontacji przeciwko drugoligowcowi zbytnio sobie nie pograliśmy, ale sporo się nabiegaliśmy, ćwicząc konsekwencję w realizacji taktyki. Okazało się, że tamta gra kontrolna zdała swój egzamin. Uważam, że z liczby wypracowanych czystych sytuacji bramkowych wygraliśmy w Olkuszu jak najbardziej zasłużenie - kończy Roman Skowronek.

Jerzy Zaborski

[email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie