Cztery milimetry od prawdy

Włodzimierz Jurasz
Eryk Lipiński „Pamiętniki”, Iskry 2016, 403 str.
Eryk Lipiński „Pamiętniki”, Iskry 2016, 403 str.
Udostępnij:
Wroku 1965 władze (...) postanowiły wreszcie przenieść pomnik księcia Józefa Poniatowskiego z Łazienek, gdzie stał w ukryciu, przed pałac Prezydium Rady Ministrów.

„Szpilki” postanowiły zamieścić na ten temat jakiś rysunek. Ponieważ prezes Rady Ministrów też miał na imię Józef, wymyśliliśmy taki żarcik: Książę Józef wjeżdża na koniu przed pałac Prezydium, a z okna wychyla się premier Cyrankiewicz i obydwaj wyciągają ku sobie ręce, wołając: „Józiu!”. Cenzura orzekła, że narysowałem premierowi za duży podbródek, że należy go na rysunku zmniejszyć. Ponieważ domagałem się dokładnej informacji, o ile milimetrów, przekazano mi, że premier życzy sobie, aby podbródek był mniejszy o cztery milimetry”.

To jedna z licznych anegdot zamieszczonych w „Pamiętnikach” Eryka Lipińskiego (1908-1991), ukazujących się po raz drugi, po 30 latach, w wersji rozszerzonej o ważny z punktu widzenia biografii autora list. Autor wspomnień, bardzo swego czasu popularny i lubiany karykaturzysta, to jedna z ikon satyry okresu PRL. Członek PZPR, współtwórca i redaktor naczelny tygodnika satyrycznego „Szpilki”. Do tego założyciel warszawskiego Muzeum Karykatury, współpracownik „Przekroju”, współtwórca polskiej szkoły plakatu, wyróżniony tytułem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata. Jednym słowem - człowiek PRL-owskiego establishmentu.

„Pamiętniki” to świadectwo tamtych czasów. Eryk Lipiński, lewicujący już przed wojną (co widać choćby na zdjęciu sprzed wojny z 1-majowego pochodu, w którym obok autora kroczą Władysław Daszewski, Wanda Wasilewska i Janina Broniewska), niestroniący od satyry antykapitalistycznej, we wspomnieniach nie krytykuje ówczesnej rzeczywistości, nie jest także jej apologetą. Traktuje PRL jako oczywistość i po prostu ją opisuje z punktu widzenia członka ówczesnej elity, czasem nawet borykającego się z cenzurą, nie traktującego jej jednak jako moskiewskiego dopustu. A niekiedy wręcz dziwiącego się polityce kulturalnej władz, czego dowodzi np. fragment poświęcony znienawidzonemu przez reżim Markowi Hłasce - pełen ciepłych uczuć dla tego autora.

Ten swoisty autoportret Eryka Lipińskiego to też część prawdy o życiu ludzi (niektórych) w tamtej epoce.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie