„Dama” nie ruszy nawet do Luwru

„Dama” nie ruszy nawet do Luwru

Łukasz Gazur

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Najcenniejsze obiekty prezentowane sa w Arsenale, a sama „Dama” w Budynku Głównym MNK

Najcenniejsze obiekty prezentowane sa w Arsenale, a sama „Dama” w Budynku Głównym MNK ©Anna Kaczmarz

Sztuka. Zbiory Czartoryskich już oficjalnie należą do Muzeum Narodowego w Krakowie. A do wypożyczenia obrazu Leonarda już są chętni.
Najcenniejsze obiekty prezentowane sa w Arsenale, a sama „Dama” w Budynku Głównym MNK

Najcenniejsze obiekty prezentowane sa w Arsenale, a sama „Dama” w Budynku Głównym MNK ©Anna Kaczmarz

Wczoraj podpisano umowę w tej sprawie między resortem kultury i Muzeum Narodowym w Krakowie. Jak tłumaczy „Dziennikowi Polskiemu” Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, podpisanie umowy było uzależnione od wydania przez Beatę Szydło, prezes Rady Ministrów, rozporządzenia do ustawy o zasadach zarządzania mieniem państwowym, które upoważnia poszczególnych ministrów do dysponowania majątkiem Skarbu Państwa. „Wcześniej Muzeum zarządzało zakupionymi zbiorami Czartoryskich na mocy upoważnienia ministra” - czytamy dalej w przesłanym „Dziennikowi Polskiemu” oświadczeniu.

Co więcej, zbiory w całości trafiły do krakowskiego muzeum. To o tyle istotne, że w prasie pojawiały się sugestie, że kolekcja po wykupieniu jej przez rząd Fundacji Czartoryskich, może zostać podzielona. - Nie wykluczam w przyszłości udostępnienia niektórym muzeom obiektów z kolekcji Czartoryskich jako depozytów. Ale priorytetem jest przygotowanie ekspozycji w odnowionym Muzeum Czartoryskich. Mamy nadzieję, że uda się to zrealizować do końca 2019 roku - mówi dr hab. Andrzej Betlej, dyrektor Muzeum Narodowego.

W podobnym tonie odpowiada Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. „Kolekcja została przekazana MNK w całości. Jedynie roszczenia do zaginionych obiektów z kolekcji pozostają przy Skarbie Państwa, który będzie stroną w ewentualnych postępowaniach restytucyjnych” - dodaje resort.

- Nie ma w tym nic nadzwyczajnego. W takich sytuacjach to właśnie rząd polski jest stroną w staraniach o odzyskanie dzieł sztuki zaginionych, a następnie przekazuje je po prostu prawowitym właścicielom - wyjaśnia dyr. Andrzej Betlej.

W tej grupie obiektów oczywiście najcenniejszym dziełem jest z pewnością „Portret młodzieńca” autorstwa Rafaela Santi, który zaginął w ostatnich dniach IIwojny światowej.

Tymczasem do najcenniejszego obiektu w kolekcji - czyli „Damy z gronostajem” Leonarda da Vinci - już ustawiła się kolejka chętnych. Chodzi o zagraniczne instytucje, które chciałyby dzieło wypożyczyć z Muzeum Narodowego w Krakowie. Wśród nich m.in. dwie instytucje włoskie, a nawet... Luwr. Ale dyrektor MNK komentuje krótko: - Wielokrotnie powtarzałem, że „Dama” nie będzie wypożyczana. Naszym celem jest sprawienie, że jak najszybciej zamieszka u siebie - czyli w odnowionym Muzeum Czartoryskich.

Przypomnijmy, że od kilku lat Muzeum Czartoryskich w Krakowie jest w remoncie, a pat wokół rozmów między ministerstwem i Fundacją Czartoryskich był jednym z głównych powodów decyzji o zakupie zbiorów.

Kolekcja została zakupiona przez polski rząd 29 grudnia 2016 roku. To właśnie „Dziennik Polski” jako pierwszy poinformował o planach wspomnianej transakcji, w wyniku której na konto Fundacji Czartoryskich, która dotąd była właścicielem zbiorów (Muzeum Narodowe w Krakowie opiekowało się kolekcją jako depozytem), trafiła równowartość 100 milionów euro (czyli ponad 440 mln zł).

Jak tłumaczyli członkowie zarządu Fundacji Czartoryskich, Maciej Radziwiłł i Jan Lubomirski (który w międzyczasie zrezygnował ze swojej funkcji w tej fundacji), pieniądze, które trafiły na konto, mają służyć m.in. projektom edukacyjnym związanym z upamiętnianiem rodu Czartoryskich i stypendiami.

Cieniem na tej transakcji położyły się wypowiedzi Adama Karola Czartoryskiego. Twórca - w 1991 roku - Fundacji Czartoryskich, której przekazał odzyskane zbiory w wywiadzie dla hiszpańskiej gazety „ABC” stwierdził, że do tej sprzedaży został „przymuszony”, bo „rząd ma prawo w swym ręku”. MKiDNzaprzeczało tym insynuacjom, potwierdziło natomiast, że w rozmowach pojawiły się sugestie, iż w wypadku braku sprzedaży kolekcji konieczne będzie jej „zabezpieczenie” - oczywiście w ramach obowiązującego prawa.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: INFO Z POLSKI 15.06 2017 - przegląd najciekawszych informacji ostatnich dni w kraju

Źródło: vivi24, x-news



Komentarze (1)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
aka

XX. Czartoryscy w noc muzeów w Krakowie (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Podczas tegorocznej nocy muzeów w Krakowie Państwo Czartoryscy - przy stoliku kafejki pod parasolem w Zaułku XX. Czartoryskich - z nieukrywanym zadowoleniem obserwowali kłębiące się przed nimi...rozwiń całość

Podczas tegorocznej nocy muzeów w Krakowie Państwo Czartoryscy - przy stoliku kafejki pod parasolem w Zaułku XX. Czartoryskich - z nieukrywanym zadowoleniem obserwowali kłębiące się przed nimi tłumy oczekujących na wejście do arsenału na ekspozycje najcenniejszych w kolekcji Czartoryskich. Wizyta księstwa w Krakowie, w tym czasie i miejscu - zaledwie kilka tygodni po zawarciu umowy, przeczy tym supozycjom.zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo