Dobczyce. Mieszkańcy zebrali się pod zaporą. Protestują przeciwko budowie farmy fotowoltaicznej

Katarzyna Hołuj
Katarzyna Hołuj
W niedzielne (21 marca) popołudnie na terenie pod koroną zapory zgromadziło się kilkudziesięcioro mieszkańców miasta i gminy, aby wyrazić swój przeciw wobec farmy fotowoltaicznej, która może tutaj stanąć. Przypomnieli, że to właśnie mieszkańcy w konsultacjach społecznych sprzed 4 lat jasno wypowiedzieli się, że chcą przeznaczenia tego miejsca na rekreację. Miał tu powstać m.in. park sensoryczny z ogrodem doświadczeń, tymczasem burmistrz wydał niedawno na wniosek inwestora, decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dla budowy w tym miejscu elektrowni fotowoltaicznej, która miałaby zająć ok. 18 ha terenu (w tym sama zabudowa prawie 7 ha).

FLESZ - AstraZeneca wraca do łask

Mieszkańcy mieli okazję tutaj wypowiedzieć się co sądzą na temat takiej inwestycji w tym miejscu.
Jak mówili, nie są przeciwko fotowoltaice.

Zebraliśmy się tutaj, bo jesteśmy przeciwko zabieraniu mieszkańcom miejsca, które ma taki potencjał. Zdajemy siebie sprawę z tego, że jest ono niedoinwestowane, że nie zostały zrealizowane projekty, bo nie pozyskano na nie środków, ale to miejsce nawet w takiej formie jak teraz ma dla nas duże znaczenie

- mówiła Elżbieta Marciniak. Jak dodała, przy nieco lepszej pogodzie niż ta dzisiejsza, spaceruje tu mnóstwo osób, nie tylko z Dobczyc, ale nawet z Krakowa.

To działki położone nie tylko u stóp korony zapory, ale także u stóp dobczyckiego zamku. To na nie (i na Zalew Dobczycki) rozciąga się widok z zamkowego dziedzińca.
Mieszkańcy nie wyobrażają sobie, że zieleń i drzewa, które tam teraz rosną miałyby zastąpić panele słoneczne.

Podawano przykłady co można by zrobić i to niskim kosztem, aby miejsce to nie tylko służyło mieszkańcom, ale i cieszyło oko. Przywołano m.in. ogrody sąsiedzkie, boiska do siatkówki plażowej, alejki z ławeczkami koszami na śmieci.

Na razie mieszkańcy sami zadeklarowali, że za tydzień przyjdą tu i posprzątają teren.

Był to już drugi protest mieszkańców. Pierwszy odbył się w miniony poniedziałek. Pisaliśmy o nim tutaj:

Dobczyce. Czy na terenie pod zaporą zamiast parku powstanie elektrownia fotowoltaiczna?

W niedzielnym proteście wzięły również udział dwie radne miejskie.

Ten widok to największy potencjał i atut Dobczyc. Ocalmy to miejsce

- mówiła Ewa Kołacz.

Druga z nich - Marta Zając podkreśliła, że w całej tej sprawie najbardziej bulwersuje stosunek do głosu mieszkańców wyrażonego podczas konsultacji społecznych.

To było zaledwie 4 lata temu, kiedy powstawał Gminny Program Rewitalizacji

- mówiła przypominając, że w dokumencie tym zapisano, że ma tu powstać park sensoryczny.

Jeśli pytasz ludzi, bądź konsekwentny. Albo nie pytaj, ale wtedy bądź gotowy na to, że oni zapukają i zapytają i powiedzą „dlaczego z nami nie rozmaisz. Gmina to my - mieszkańcy”

- dodała.

Radne złożyły wniosek o zwołanie sesji Rady Miejskiej w trybie nadzwyczajnym, która byłaby poświęcona tej sprawie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie