Dziecko wypiło detergent

Redakcja
Do nieszczęśliwego zdarzenia doszło w tym prywatnym żłobku w Zielonkach. Fot. Barbara Ciryt
Do nieszczęśliwego zdarzenia doszło w tym prywatnym żłobku w Zielonkach. Fot. Barbara Ciryt
KRAKÓW, ZIELONKI. Półtoraroczny chłopiec, który w żłobku połknął płyn do zmywarki, ma rozległe poparzenia przełyku. Policja bada okoliczności wypadku.

Do nieszczęśliwego zdarzenia doszło w tym prywatnym żłobku w Zielonkach. Fot. Barbara Ciryt

Półtoraroczny chłopiec, który w żłobku wypił płyn do zmywarki, jest w dobrym stanie. Przebywa w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie Prokocimiu. Ma poparzone podniebienie i przełyk, jest z nim stały kontakt. O tym, jaki wpływ na organizm dziecka będzie miał silnie działający płyn zasadowy, okaże się w najbliższych dniach. Lekarze obserwują chłopca. Do nieszczęśliwego zdarzenia doszło w piątek po południu, w prywatnym żłobku - Klubie Małego Odkrywcy w Zielonkach.

Chłopczyk razem z kilkunastoosobową grupą dzieci i dwiema opiekunkami wrócił ze spaceru. Podczas gdy wychowawczynie pomagały się przebrać innym dzieciom, półtoraroczny maluch wszedł do kuchni, stamtąd trafił do zmywarki, sięgnął po płyn i napił się. - To środek, który ma odczyn zasadowy o właściwości rozpuszczania tkanek - informuje Marek Korzonek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Krakowie. Policja przesłuchała już część świadków, planuje kolejne przesłuchania i ustala szczegóły zdarzenia. - Dziś będą kolejne przesłuchania. Na razie nikomu nie postawiliśmy zarzutów, sprawdzamy, czy ktoś nie zawinił - mówi Korzonek. A Katarzyna Cisło z biura prasowego małopolskiej policji informuje, że wychowawczynie ze żłobka zadzwoniły po pogotowie natychmiast, gdy usłyszały krzyk dziecka i zorientowały się, że wypiło płyn.

- Obecnie dziecko jest w dobrym stanie. Jest z nim pełny kontakt. Ma rozległe poparzenia przełyku. To poparzenia chemiczne silnie działającym płynem - powiedziała nam w sobotę Magdalena Oberc, rzeczniczka Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie Prokocimiu.

Początkowo informowano, że chłopiec po przetransportowaniu do szpitala został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej, jednak rzeczniczka szpitala tłumaczy, że nie była to śpiączka, a znieczulenie, niezbędne do przeprowadzenia szczegółowego badania i sprawdzenia, czy chłopiec rzeczywiście połknął silnie działający detergent. Podejrzewano, że mógł wziąć substancję do ust i wypluć. - Jednak badania wykazały, że połknął płyn. Trudno ocenić, jak długo będzie trwało leczenie. Obecnie trzeba obserwować reakcję organizmu dziecka - informuje Magdalena Oberc.

Klub Małych Odkrywców to prywatny żłobek, który działa od 2011 r. Przyjmuje dzieci od 4. miesiąca do 4. roku życia. Półtorarocznego chłopca rodzice odprowadzali do tej placówki zaledwie od kilku tygodni. Żłobek nie jest jeszcze wpisany na gminną listę placówek zgodnie z obecnie obowiązującą Ustawą o opiece nad dzieckiem. Powstał przed wejściem w życie nowych przepisów. Dlatego - zgodnie z zaleceniem ustawodawcy - właściciel placówki ma trzy lata na dostosowanie do nowych wymogów.

- Jako gmina wysłaliśmy do tej placówki pismo przypominające o obowiązku rejestracji. Dostaliśmy odpowiedź od właścicielki, że pamięta o tym i wie, iż ma trzyletni okres przejściowy - wyjaśnia Anna Soblik-Milcz, kierowniczka Gminnego Zespołu Ekonomiczno-Administracyjnego Szkół w Zielonkach. - Nie możemy w żaden sposób ingerować i sprawdzać, czy placówka spełnia obowiązujące wymogi opieki nad dziećmi - dodaje urzędniczka.

Właścicielka placówki nie chce niczego komentować. - Sprawą zajmuje się policja, ja nie rozmawiam z dziennikarzami - powiedziała nam w sobotę po południu.

Barbara Ciryt

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gosia

kuchnia powinna być zamknięta,wszystkie substancje w szafkach zamkniętych na klucze! jak można otworzyć żłobek i nie zabezpieczyć tego co najważniejsze dla dzieci BEZPIECZEŃSTWO!! mam nadzieje ,że maluszek wróci w pełni do zdrowia!

m
mama

Brak słów, powinni szybko zamknąć taką placówkę ,a dyr obciążyć kosztami leczenia dziecka ... osoby odpowiedzialne za opiekę nad dziećmi są bez wyobraźni i środki chemiczne nie są odpowiednio zabezpieczone (zamknięte w szafkach)...

Dodaj ogłoszenie