Euro 2020. Polska - Słowacja 1:2. (Nie)Szczęsny początek, wyrównanie Linettego i fatalny koniec [GOLE WIDEO]

Krzysztof Kawa
Krzysztof Kawa
Karol Linetty zdobył gola w meczu Polska - Słowacja w Sankt Petersburgu podczas Euro 2020 Sylvia Dąbrowa
Polska - Słowacja 1:2. Euro 2020 rozpoczęło się dla polskich piłkarzy bardzo źle, od straty bramki już w pierwszych minutach meczu na stadionie w Sankt Petersburgu. Ale po 33 sekundach drugiej połowy było 1:1 i znów wróciła nadzieja. Czerwona kartka dla Krychowiaka odmieniła jednak przebieg meczu, bo Słowacy szybko z tego skorzystali, po raz drugi wychodząc na prowadzenie. - Zagraliśmy jak juniorzy - skomentował obrońca Jan Bednarek.

Euro 2020. Polska zagra z Hiszpanią mecz o wszystko

- Mamy nadzieję, że Hiszpanią przy wyeliminowaniu tych błędów będzie to wyglądało lepiej, ale też zdajemy sobie sprawę z tego, że rywal będzie z wyższej półki - te słowa Roberta Lewandowskiego po potyczce ze Słowacją będą nam dźwięczeć w uszach aż do soboty, gdy Polacy zmierzą się z ekipą Luisa Enrique w meczu o wszystko.

Wczoraj Hiszpanie rozpoczęli Euro 2020 spotkaniem ze Szwecją. Do przerwy było 0:0 mimo wielu okazji z ich strony (84% posiadania piłki, 9 strzałów, 450 podań). A w drugiej połowie nic się nie zmieniło i mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Tym samym to Słowacja nieoczekiwanie została pierwszym liderem w tabeli grupy E, za nią są Hiszpanie i Szwedzi z dorobkiem jednego punktu, a Polska zajmuje ostatnią pozycję.

Euro 2020. Polska - Słowacja, rywale obejmują prowadzenie

Polscy piłkarze zainaugurowali Euro 2020 meczem w Sankt Petersburgu, przy licznej publiczności znad Wisły. Zaczęli z animuszem, ale po pierwsze trwało to bardzo krótko, a po drugie przyniosło tylko jedną groźną sytuację pod bramką rywali.

Nieoczekiwanie to Słowacy trafili do siatki jako pierwsi. Mak przedarł się w pole karne, skierował piłkę w słupek, a ta odbiła się niefortunnie od Wojciecha Szczęsnego. To dlatego gol został przypisany bramkarzowi Juventusu Turyn.

0:1 już w 18. minucie. Wydawało się, że strata bramki podziała mobilizująco na Biało-Czerwonych, ale okazało się, że ta sekwencja zdarzeń raczej ich przytłoczyła. Słowacy zaczęli atakować coraz śmielej i byli bliscy podwyższenia prowadzenia. Sporo kłopotów miał przede wszystkim grający jako jeden z trzech obrońców Bereszyński, nie mający należytego wsparcia w ustawionym na prawym wahadle Jóźwiaku. I głównie z tego powodu

Dopiero w ostatnich 10 minutach pierwszej połowy podopieczni Paulo Sousy zdołali przeprowadzić kilka akcji zakończonych strzałami. Zarówno jednak Krychowiak, jak i Zieliński oraz Lewandowski uderzali niecelnie i do wyrównania wciąż było daleko.

Euro 2020 w Krakowie. Tak kibicowano na meczu Polska - Słowa...

Lepiej weszliśmy w mecz, ale z minuty na minutę to Słowacy uzyskiwali kontrolę na boisku - komentował w przerwie Kazimierz Węgrzyn, były piłkarz Wisły Kraków i Cracovii.

Euro 2020. Wyrównanie w meczu Polska - Słowacja

Druga połowa zaczęła się jednak fantastycznie. Klich zagrał "no look pass" do Rybusa, ten podał piłkę do nadbiegającego Linettego, a ten skierował ją do siatki. 1:1 i wróciły nadzieje na zwycięstwo. To była 33. sekunda po przerwie, więc było mnóstwo czasu na objęcie prowadzenia.

Kilka minut później Klich znów zagrał znakomicie do Linettego, lecz ten, zamiast przyjąć piłkę w polu karnym, strzelił zbyt lekko. Polacy byli rozpędzeni, ale i Słowacy wierzyli w swoją szczęśliwą gwiazdę. Oglądaliśmy więc cios za cios drużyn, których nie zadowalał remis.

Polska - Słowacja. Krychowiak out, piłka znów w siatce Szczęsnego

Lewandowski próbował zaskoczyć Dubravkę z rzutu wolnego, lecz trafił w mur. I wtedy nastąpiło zdarzenie, które miało bardzo poważne konsekwencje dla przebiegu meczu.

W 62. minucie Krychowiak otrzymał drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną i Polacy musieli do ostatniego gwizdka grać w dziesiątkę.

Słowacy ruszyli do ataku i szybko przyniosło to efekt. Po rzucie rożnym piłka trafiła do Skriniara, który przymierzył z 14 metrów i Szczęsny znów był bezradny. 1:2, a do końca meczu zostało zaledwie 21 minut.

Sousa zareagował i zaczął dokonywać zmian. Zeszli z boiska Rybus i strzelec gola Linetty, weszli Frankowski i Puchacz. Później jeszcze Świderski zastąpił Zielińskiego, a Moder - Klicha. Była szansa na wyrównanie, ale Lewandowskiemu zabrakło kilku centymetrów przy strzale głową. Równie bliski wyrównania był Bednarek w doliczonym czasie gry, ale po jego strzale piłka potoczyła się tuż obok słupka. Celny strzał oddał Świderski, lecz Dubravka był na posterunku.

Karol Linetty dla TVP: myślę, że przespaliśmy pierwszą połowę. Powiedzieliśmy sobie parę słów w szatni. Zaczęliśmy drugą połowę mocno, agresywnie – tak to powinno od początku zacząć. Ale na pewno ten wieczór na pewno jest bardzo gorzki, ale nie możemy się załamywać.

Dwa następne mecze - z Hiszpanią (w sobotę o godz. 21) i ze Szwecją, będą więc potyczkami o wszystko. - Wiemy, że z Hiszpanią będzie ciężko, ale wszystko jest możliwe - mówi Linetty.

Jan Bednarek dodał: Zagraliśmy jak juniorzy. Ale liczę, że każdy z nas ochłonie i sprawimy, że kibice będą z nas dumni. Będziemy robić wszystko, by pokazać nasze prawdziwe oblicze.

Obejrzyjcie zdjęcia z meczu Polska - Słowacja.

Polska - Słowacja 1:2 (0:1)
Bramki: Linetty 46 - Szczęsny 18 samob., Skriniar 69.

Polska:

  • Wojciech Szczęsny
  • Bartosz Bereszyński
  • Kamil Glik
  • Jan Bednarek
  • Kamil Jóźwiak
  • Grzegorz Krychowiak
  • Karol Linetty
  • Maciej Rybus
  • Piotr Zieliński
  • Mateusz Klich
  • Robert Lewandowski

Słowacja:

  • Martin Dubravka
  • Peter Pekarik
  • Lubomir Satka
  • Milan Skriniar
  • Tomas Hubocan
  • Robert Mak
  • Juraj Kucka
  • Marek Hamsik
  • Jakub Hromada
  • Lukas Haraslin
  • Ondrej Duda

Tokio Flesz

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kato-święconka subito !

Brawo Słowacja ! Bić wyznawców zwyrodniałej święconej wojtyły. Piłeczki i inne tam tzw. sportowe pierdółki i zabawy, są dla ludzi z narodów cywilizowanych, a nie dla prymitywów z republik bananowych. Może jakby uklękli i zawierzyli się kato-bożkom, to by im poszło lepiej. Zresztą, ci tzw. zawodnicy zrobili chyba co potrafili. Nie ich wina, że grają na poziomie LZS, czy tam innych trampkarzy.Może w inną grę, na przykład w w cymbergaja im pójdzie kiedyś lepiej.

T
Tępy Wsion

Miszczowie, Szacuneczek

Dodaj ogłoszenie