Fizyk medyczny: Nie pijmy płynu Lugola! To nie syropek! Może poważnie zagrozić naszemu zdrowiu

Marcin Koziestański
Marcin Koziestański
Andrzej Banas
Udostępnij:
- Nie ulegajmy panice. Płyn Lugola to środek odkażający stosowany przeważnie w dermatologii i wenerologii. Czasami na filmach możemy zobaczyć, gdy np. odbywa się operacja i lekarze smarują pacjenta brązową mazią. To właśnie płyn Lugola. Absolutnie nie powinno się go pić - wyjaśnia Dariusz Aksamit, fizyk medyczny, popularyzator nauki, pracownik Politechniki Warszawskiej.

- Czy zauważył Pan w ostatnim czasie zwiększone zainteresowanie społeczeństwa płynem Lugola?
- W Polsce panuje panika, i trzeba podkreślić, że jest to panika absurdalna! Zainteresowałem się tym tematem, trochę podzwoniłem i okazało się, że na ten moment Polacy powykupowali wszystko z aptek. Nawet w hurtowniach nie ma już zapasów tego specyfiku. Zainteresowanie kupnem płynu Lugola wzrosło 24 lutego, czyli w dniu gdy Rosja rozpoczęła swój atak na Ukrainę i gdy pojawiły się pierwsze informacje o zajęciu terenu elektrowni w Czarnobylu. Polacy od razu przypomnieli sobie rok 1986 i to jak masowo podawany był wówczas płyn Lugola. Stąd od razu pobiegli do apteki, żeby go kupić. Jest to zupełnie niepotrzebne i świadczy o wielkiej panice.

- Jednak ostatniej nocy doszło do ataku sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej na Zaporoską Elektrownię Jądrową. Doszło do ostrzału terenu elektrowni, a w jego wyniku do pożaru.
- Tak widziałem te medialne doniesienia, że płonie elektrownia. Jednak to fake news. Tak naprawdę pożar miał miejsce jedynie w jednym z budynków zupełnie niezwiązanym z technologią – w ośrodku szkoleniowym. Pożar został już ugaszony. Nie doszło do żadnych uszkodzeń układów technologicznych istotnych dla zachowania bezpieczeństwa jądrowego. Napewno nie doszło do żadnych wybuchów. W dodatku nie wszyscy o tym informują, ale w elektrowni pracuje i tak tylko jeden z sześciu bloków. Zagrożenia w tym momencie nie ma. Mówi też o tym Państwowa Agencja Atomistyki. PAA stale monitoruje sytuację radiacyjną w kraju. Zachęcam do sprawdzania jej strony. Tam publikowane są mapki, które pokazują zagrożenie promieniowaniem w Polsce. W tym momencie jest ono zerowe.

- Zatem nie poleca Pan picia płynu Lugola?
- To nie jest syropek! Płyn Lugola stosowany bez zalecenia lekarzy może szkodzić zdrowiu. Przedawkowanie jodu jest bardzo groźne. Nie wolno przekroczyć dopuszczalnej dawki, ponieważ może to grozić uaktywnieniem tarczycy i doprowadzić do jej nadczynności. Do tego dochodzą objawy jak przy przedawkowaniu, czy zatruciu, m.in. wymioty, biegunka.

- Z tego co czytałem w dostępnej w internecie ulotce, to płyn Lugola jest czymś podobnym do wody utlenionej?
- Dokładnie tak, jest to środek odkażający stosowany przeważnie w dermatologii, czasem też w wenerologii. Preparat ma działanie bakteriobójcze. Wykorzystuje się go też przy otarciach, drobnych ranach i podrażnieniach skóry. Czasami na filmach możemy go zobaczyć, gdy np. odbywa się operacja i lekarze smarują pacjenta taką brązową mazią. To właśnie płyn Lugola. Absolutnie nie powinno się go pić.

- Ale często słyszy się o osobach, które normalnie piją płyn Lugola, bo tak kazał im lekarz?
- Tak, ale trzeba to rozróżnić. Jest to zupełnie inny płyn Lugola, niż te dostępne bez recepty w aptece za 10 zł. Ten płyn Lugola faktycznie pomaga przy chorobach tarczycy, ale jest stosowany tylko wówczas, gdy przepisze nam go lekarz.

- Zastanawia mnie też jeszcze jedna rzecz. Jak ludzie podlegający panice stosują ten preparat?
- Też się nad tym zastanawiam. Skąd czerpią o tym wiedzę? Zapewne z internetu. Ciekawe, czy piją po jednej łyżeczce, czy po dwie? A może naraz całą butelkę? I czy codziennie, czy raz na dwa dni? Są to pytanie, które trochę mnie śmieszą, ale też przerażają. To jest właśnie taki wypadek, gdzie powinno zadziałać stwierdzenie: „przed użyciem skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, bo każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu". Płynu Lugola na pewno nie powinno się stosować tak, jak np. napisali nam to znajomi na Facebooku, czy przeczytaliśmy na jakimś forum. Podsumowując: nie ulegajmy panice, nie wierzmy fake newsom i nie pijmy płynu Lugola.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

i Politycznie: posłowie Kurzawa i Sobolewski o reparacjach od Niemiec

Materiał oryginalny: Fizyk medyczny: Nie pijmy płynu Lugola! To nie syropek! Może poważnie zagrozić naszemu zdrowiu - Portal i.pl

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie