Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Grybów. Potężna ulewa i zalana droga krajowa. Woda wdzierała się na posesje. Zdjęcia

Remigiusz Szurek
Remigiusz Szurek
Wideo
od 16 lat
Środowy wieczór w Grybowie był nie lada wyzwaniem dla służb interwencyjnych i samych mieszkańców. Po potężnej ulewie, która późnym popołudniem przeszła nad Sądecczyzną odcinek drogi krajowej nr 28 pod tamtejszym wiaduktem kolejowym został doszczętnie zablokowany.

W godzinach wieczornych na wspomnianej trasie z obydwu stron utworzył się spory korek. Wody były tak wiele, że pod wiaduktem utknął samochód osobowy. Potrzebna była interwencja straży pożarnej. Strażacy pracowali nad oczyszczeniem i odblokowaniem drogi w pocie czoła. Prace udało się zakończyć ok. godziny 22.

Jak przekazywali w mediach społecznościowych czujni mieszkańcy Grybowa, na terenie miasta wylał również potok zalewając część parku i kilka posesji.

Doniesienia te potwierdza st.bryg. Paweł Motyka, komendant Miejski Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu. Oberwanie chmury w Grybowie spowodowało gromadzenie się wody w najniższych miejscach, a jednym z nich jest właśnie to pod wiaduktem.

- Przez pewien czas droga krajowa nr 28 była nieprzejezdna. Ponadto przy ul. Grunwaldzkiej płynący sobie zwykle spokojnie potoczek spowodował zalanie kilku posesji. W okolicach Białej Niżnej było podobnie. Przez niedrożne przepusty woda naniosła gałęzie, kamienie - była prowadzona akcja dostarczania worków z piaskiem. Działania te trwały od godz. 18 do północy. Łącznie wszystkich interwencji, licząc Grybów czy okolice Gródka nad Dunajcem, było ponad 30. Nie był to wielki kataklizm, ale opad deszczu nie miał gdzie odpłynąć, stąd potrzeba wielu działań na tym obszarze – przekazał nam.

Dokumentując miejsce, w którym dzień wcześniej ulicą płynęła woda, podeszło do nas kilku mieszkańców Grybowa, którzy mają swoje domy nieopodal.

- Wszystko działo się tak szybko, że nic nie mogliśmy zrobić. Woda wdarła nam się do ogrodu i dziś cały czas sprzątamy teren… Tędy w kierunku parku płynął strumień – Pani Justyna wskazuje ręką w kierunku ogrodowych schodków z bruku.

Jak dodaje nasza rozmówczyni, jest z nią również jej tato, próbując bronić się przed naporem wody, jej rodzina próbowała zagrodzić bramę wjazdową, przez którą najmocniej płynął wartki bury strumień.

- Próbowaliśmy kłaść stare grzejniki, które mogłyby stanowić jakąkolwiek przeszkodę, ale nie pomagało. Radę dałyby pewnie worki z piaskiem, ale tych nie było… Swoje zrobiły również zatkane studzienki, nadmiar wody nie miał gdzie spłynąć i efekt był taki, a nie inny – komentuje grybowianka.

Teraz wspólnie zastanawiają się kiedy zarządca drogi upora się m.in. z uszkodzeniami kostki brukowej wzdłuż podmytej ulicy.

Wysokie. Rządowe miliony na inwestycje w szkoły. Budowa trwa

od 16 lat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Grybów. Potężna ulewa i zalana droga krajowa. Woda wdzierała się na posesje. Zdjęcia - Gazeta Krakowska

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski