Każda seria ma koniec

ZAB
KLASA OKRĘGOWA WADOWICE. Alwernia nie sprostała liderowi z Oświęcimia. Alwernia - Soła Oświęcim 1:3 (1:1)

Rafał Skrzypek wyjaśnia sytuację na przedpolu bramkowym oświęcimskiej Soły. W pobliżu Miłosz Burza. FOT. JERZY ZABORSKI

0:1 Stemplewski 16, 1:1 Łukasik 25, 1:2 Jasiński 60, 1:3 Jasiński 64.

Sędziował Witold Romanowski (Wadowice). Żółta kartka: Podobiński. Widzów: 80.

Alwernia: Chuderski - Lis, Łukasik, Siemek, Klimkowicz - Seremak (80 Zieliński), Podobiński, Lichota, Wantulok - Pieprzyca (65 Koczwara), Burza.

Soła: Ł. Nowak - Jamróz, Sałapatek, Baluś, Skrzypek - Mika (69 Opala), Stemplewski (78 Rajman), Janeczko, Paw (73 M. Nowak) - Niewiedział (76 Czarnik), Jasiński.

Po dziewięciu spotkaniach z rzędu bez porażki alwernijskim rycerzom wiosny przyszło przełknąć gorzką pigułkę, choć pierwsza połowa nie zapowiadała takiego rozwoju wypadków.

Wprawdzie po wolnym bitym przez Stemplewskiego piłka po koźle wylądowała w górnym rogu bramki strzeżonej przez Chuderskiego, ale szybko Łukasik doprowadził do remisu, uderzając z ponad 30 metrów w "okienko". Nie bez winy był oświęcimski bramkarz.

Gospodarze poszli za ciosem i w 32 min Ł. Nowak zrehabilitował się za wpuszczoną bramkę, bo tym razem złapał piłkę, którą po strzale Podobińskiego z 20 m wielu widziało już w górnym rogu bramki.

Potem jeszcze groźnie uderzył Klimkowicz (33 min), a Seremak strzałem z ostrego kąta starał się zaskoczyć bramkarza, jednak bezskutecznie (38 min).

W odpowiedzi goście zmarnowali trzy doskonałe okazje. Niewiedział przegrał pojedynek z bramkarzem, będąc naciskany przez obrońcę, a potem Mika w podobnej sytuacji trafił w słupek. Za chwilę jeszcze raz ten sam zawodnik nie popisał się w kapitalnej sytuacji. - Gdybyśmy je wykorzystali, miejscowi nie zdołaliby się podnieść - ocenił, schodząc na przerwę, Sebastian Stemplewski, trener Soły.

Jednak po przerwie Jasiński lobem posłał piłkę do siatki, a po chwili ten sam zawodnik postawił pieczęć na wygranej lidera, kończąc akcję Niewiedziała.

- Na pewno nie zasłużyliśmy na porażkę - ocenił Łukasz Jagoda, trener Alwerni.

JERZY ZABORSKI

Nadwiślanin Gromiec - Iskra Brzezinka 1:0 (1:0)

1:0 Kosowski 37.

Sędziował Zygmunt Sankowski (Wadowice). Żółte kartki: Budek - Mędrysa, Jasek, D. Adamczyk. Widzów: 100.

Nadwiślanin: Fijołek - Ł. Adamczyk, Pactwa, Sobień, Rundzia - Madej (48 Zejma), Jaśko, Kaczmarczyk (38 Rojek), Kosowski (78 Handzlik) - Manzel (86 Szkatuła), Budek.

Iskra: Baruś - Herma, Mędrysa, Jasek (84 Mika), Koczur - D. Adamczyk, Cienkosz, Maciesza, Ciegielski - Samek (75 Migdałek), Skiernik.

Drugi mecz pod wodzą prezesa Andrzeja Pactwy przyniósł miejscowym powodzenie.

W 37 minucie po rozegraniu piłki w środku pola i podaniu do Kosowskiego tenże strzałem w krótki róg obok golkipera zdobył gola.

(ŻUK)

Skawa Wadowice - Jubilat Izdebnik 0:1 (0:1)

0:1 Cebula 90.

Żółte kartki: Drobniak - Bielach. Widzów 100.

Skawa: Sobieszczyk - Targosz, Jończyk, Dyrcz, P. Gałdyn - Mosór (65 Antonik), Pomietło, Góra, Drobniak - Kadłuczka, Miarka.
Jubilat: Zabawa - Ziaja, Bielach, Bochnak, Jaworski - Kurpiel (85 Matuła), Gwiżdż, Frankowski (55 Cebula), Badoń, Mzyk - Klimczyk.

W meczu "za sześć punktów" skuteczniejsi byli goście. W ostatniej minucie po strzale Badonia Sobieszczyk tak nieszczęśliwie piąstkował futbolówkę, że trafił w Cebulę, a piłka wpadła do bramki. Wcześniej gości od straty bramki uratowała poprzeczka.

(ŻUK)

KS Chełmek - Skidziń 2:0 (0:0)

1:0 Bąk 65, 2:0 Musiał 75.

Sędziował Marcin Sankowski (Wadowice). Żółte kartki: B. Chylaszek. Widzów: 100.

Chełmek: Wojtków - Tekielak, Górski, B. Chylaszek, Kłapacz (80 Zawadzki) - Kustra (70 Cieciera), Mrożek, Kulig (90 Piwowarczyk), Musiał - Kaczor (55 Kysiak), Bąk.

Skidziń: Kobylański - Konrad Sporysz, Nalepa (60 Czapiewski), Gajewski, Wójcik - A. Nowak, D. Adamczyk, Makuch, Tworek - Wójcikiewicz (65 Kowalski), Tobik.

Pierwsza połowa była słaba, a wśród gospodarzy tylko Bąk trafił w poprzeczkę. Jednak po zmianie stron podregulował celownik i po jego strzale miejscowi objęli prowadzenie.

W 90 min Dariusz Adamczyk zmarnował karnego, trafiając w Wojtkowa.

(ZAB)

Cedron Brody - Brzezina Osiek 3:0 (3:0)

1:0 Ciemiera 6, 2:0 Ciemiera 18, 3:0 Wolski 26.

Sędziował Grzegorz Mikuła (Wieliczka). Czerwona kartka: Łężniak (80 druga żółta). Żółte kartki: Barcik, Stanisławczyk, Łężniak - Karpiński, Mieszczak, Juras. Widzów: 150.

Cedron: Barcik - Wyka, Wysogląd, Ćwiękała, Stanisławczyk (85 Mikołajek) - H. Skiba, K. Skiba (60 Kurowski), Łężniak, Wilk (70 Kołodziej) - Ciemiera, Wolski (80 Płaczek).

Brzezina: Majda - Bernas, Mieszczak, Karpiński, Juras - Szczepaniak, Śleziak, M. Gros (76 Wandor), R. Gros (62 Waluś) - Jaromin, Daniel Płonka.

W 6 min kontrę gospodarzy skutecznie zakończył Ciemiera. W 26 min Wolski wykorzystał sytuację sam na sam i było 3:0. Goście mieli sytuacje, by wrócić do gry. Kilka okazji zaprzepaścił Jaromin, a oprócz tego M. Gros.

(BOK)

Unia Oświęcim - Babia Góra Sucha Beskidzka 0: 0

Sędziował Jonasz Kita (Chrzanów). Widzów 50.

Unia: Kubas - Kornas, J. Kocoń, Adamski, (75 Drobisz), Flisek - Marcin Barciak, Nowotarski, Jończyk, Lukaszka (65 Korba) - Boba (72 T. Kocoń), Lach.

Babia Góra: Talaga - P. Starowicz (46 Magiera), Kudzia, Listwan, Żaczek - Cichy (60 Kociołek), Bałos, Dyduch, Żmudka (46 Leśniak) - R. Starowicz (80 Fortuna), M. Pacyga.

Oświęcimianie zagrali dobre zawody, ale brakowało im szczęścia. Zwłaszcza po akcjach Marcina Barciaka przed bramką gości było groźnie, ale gospodarze nie potrafili zamienić sytuacji bramkowych na gole. Korbie nie udało się to nawet z 5 metrów.

(ZAB)

Zagórzanka Zagórze - Jałowiec Stryszawa 1:6 (1:1)

0:1 Świerkosz 2, 1:1 Krawczyk 20, 1:2 Świerkosz 48, 1:3 Bagnicki 52, 1:4 Bagnicki 53, 1:5 Bagnicki 55, 1:6 Bach 85 karny.

Sędziował Łukasz Korczyk (Oświęcim). Żółta kartka: Okrzesik. Widzów: 300.
Zagórze: Synal - Baran (75 Kucia), Oczkowski, Siłakiewicz, Kulawik - Krawczyk (80 Celarek), Michałów, Pączkowski, Jarczyk (75 Fiba) - Biesek, Paliwoda.

Jałowiec: Pająk - Bach, S. Starowicz, Goryl, D. Bachorczyk - Okrzesik, Jodłowiec, P. Bachorczyk (46 Pindel), Korczak (80 Polak) - Bagnicki, Świerkosz.

Stryszawianie przyjechali do Zagórza bez pięciu podstawowych zawodników, ale nie przeszkodziło im to w urządzeniu sobie strzeleckiego treningu.

(ZAB)

Zgoda Malec - Kalwarianka 0:2 (0:1)

0:1 Rupa 20, 0:2 Rupa 65.

Sędziował Miłosz Dyszkiewicz (Olkusz). Żółte kartki: Krawczyk, Sokół, Kukuła - Dudzicki, Rupa, Frączek. Widzów: 150.

Kalwarianka: Janiczak - Basista, Gwiżdż, Krzystek, Czaicki - Dudzicki, Hobrzyk, Frączek, Studnicki - Rupa, Nykiel (67 Sajdak).

Bohaterem spotkania był Rupa, którego gole przesądziły o wygranej gości. Najpierw huknął z rzutu wolnego, a potem ładnie przyjął piłkę w powietrzu, zwiódł jednego z rywali, mocnym uderzeniem pokonując Gibasa.

- Było to dla nas spotkanie, które bezwzględnie musieliśmy wygrać - ocenił Krzysztof Szopa, trener Kalwarianki. (ZAB)

1. Soła (b) 27 66 68-19

2. Chełmek (s) 27 65 63-23

3. Stryszawa 27 49 63-39

4. Babia Góra 27 45 45-34

5. Skidziń 27 41 49-43

6. Unia 27 36 39-35

7. Izdebnik 27 35 49-51

8. Brzezinka 27 35 39-51

9. Brody 27 34 47-50

10. Kalwarianka 27 33 41-42

11. Zagórzanka 27 32 28-56

12. Gromiec (b) 27 31 38-50

12. Osiek 27 31 41-63

14. Skawa 27 29 42-43

15. Alwernia (s) 27 29 26-44

16. Malec 27 18 38-73

(ZAB)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie