Klasa A, grupa III Wieliczka

PAN
Paweł Stachel (w koszulce w pasy) strzelił gola dla Strażaka Fot Michał Klag
Paweł Stachel (w koszulce w pasy) strzelił gola dla Strażaka Fot Michał Klag
Wiślanka Grabie - Wilga Golkowice 5-2 (2-0)

Paweł Stachel (w koszulce w pasy) strzelił gola dla Strażaka Fot Michał Klag

1-0 Kordyl 42, 2-0 Hiller 44 min (karny), 3-0 Maśnica 48, 4-0, Kutaj 60, 5-0 Płocha 62, 5-1 Polański 76, 5-2 K. Wrona 80.

Sędziował Rafał Kot (Wieliczka), Żółte kartki: Kruczek, Trojański - Szmit. Widzów 100.

Wiślanka: Techmański - Kutaj, Hiller, W. Krystjan, P. Trawiński - Płocha (71 Ślusarczyk), Kruczek, Zięba (32 Kordyl)- Wierzbiński (78 Kacprzak)- Maśnica, Trojański (82 G.Szewczyk)

Wilga: Mucha - Bobek, Gawor, Brożek, Sarga - Sasnal (70 Kowal), Szmit (61 Bieleń), Kościółek (55 K.Wrona), Polański - Bystroń, Świąder.

W sobotę piłkarze Wiślanki przedłużyli swoją passę już do ośmiu zwycięstw i są nadal w świetnej formie. W pierwszych 45 minutach Wiślanka miała sporo okazji, jednak ze skutecznością było trochę na bakier. Po akcji Trojańskiego i Płochy ten drugi z 10 metra uderzył po długim rogu jednak w ostatniej chwili Mucha wyciągnął się jak struna i odbił na rzut rożny. Uderzenie Kruczka natomiast powędrowało tuż nad poprzeczką. Jeszcze klepka Maśnicy i P.Trawińskiego, po której lewy obrońca Wiślanki znalazł się w sytuacji sam na sam i trafił w golkipera. Dopiero w 42 min Trojański dośrodkował wzdłuż linii bramkowej, Kordyl wyprzedził obrońców dołożył nogę i z kilku metrów dał prowadzenie swej ekipie. Dwie minuty później pewnym uderzeniem z " jedenastki" Hiller podwyższył wynik. Goście w I połowie zagrozili tylko raz bramce, Bystroń minął trzech rywali wpadł w "16-stkę" jednak jego uderzenie było minimalnie niecelne.

W 48 min Maśnica po solowej akcji strzelił trzecią bramkę. Kilka chwil później po pięknej akcji od środka boiska, rozpoczętej przez Kutaja i przez niego skończonej wpadł czwarty gol. Znów minęły dwie minuty a tym razem po dośrodkowaniu z prawej strony Płocha jeden z najniższych na boisku głową doporowadził do stanu 5-0.

W 76 min po rzucie wolnym wykonanym przez Świądra z okolicy linii środkowej, brak aktywności defensorów wykorzystał Polański zmieniając głową tor lotu piłki i zaskakując Techmańskiego. Wynik spotkania ustalił Wrona, który wykorzystał podanie z prawej strony Świądra i po kolejnym uderzeniu głową zakończył strzelanie obu drużyn. (bc)

Batory Wola Batorska - Targowianka 4-0 (2-0)

Bramki: Bursa 2, Włodarczyk, Strojek. Sędziował Robert Grochal (Wieliczka). Widzów 100.

Batory: Kuś - Pawełek, Bursa, Gorycki, Pobrotyn (60 Suder) - Trybuch, Siwek, T. Godyń, Biernat (46 Włodarczyk) - Kornio (80 P. Godyń), Strojek.

Targowianka: M. Świętek - Kolarz, Borycz, Bienias, B. Nowak - Szeleś, D. Świętek (75 Rachwał), Życzyński, Górka - Prytko, M. Nowak.

Mecz rozegrany został na boisku w Targowisku, gdyż tej jesieni Batory ze swojego stadionu korzystać nie może. Początek meczu to lekka dominacja graczy z Targowiska, którzy jednak szybko musieli oswoić się z myślą, że Batory jest lepszym zespołem. - Zagraliśmy bez pięciu podstawowych zawodników, z juniorem w bramce. Batory był zespołem lepszym, choć można było się po tym zespole spodziewać więcej - powiedział prezes Targowianki Wiesław Średniawa. Podopieczni Andrzeja Targosza bazując na swoim doświadczeniu spokojnie rozgrywali piłkę i w końcówce pierwszej połowy zdobyli dwa gole. To pozwoliło im na kontrolę wydarzeń po przerwie, w której także strzelając dwa gole zanotowali okazałe zwycięstwo. (pan)

Czarni Staniątki - Strażak Kokotów 2-1 (1-0)

1-0 Gawlik 40, 1-1 Stachel 53, 2-1 Gawlik 83.

Sędziował Jacek Tylek (Wieliczka). Widzów 50.

Czarni: Okarmus - Gaudyn, Starowicz, Błachacz, Perdał - Maciaszek, Rożek (80 R. Klima), Gruszka (60 Sikora), Satała (70 Misiewicz) - Łach (68 Drobniak), Gawlik.

Strażak: T. Woźniak - Popiołek (65 Łaciak), M. Woźniak, P. Woźniak, Zawiła (46 Kot) - Majchrzak, Kołek, Wiśniewski (46 Łyszczarz), Sekuła - Stachel, Lidwin.

Mecz czołowych zespołów w tej grupie mógł się podobać. W 5 minucie sytuację sam na sam miał Stachel, ale góra był Okarmus. Potem przewagę uzyskali Czarni, ale seryjnie marnowali swoje okazje strzeleckie z wyjątkiem tej z 40 minuty kiedy po dalekim wrzucie piłki z autu przez Błachacza Gawlik ładnym strzałem pokonał T. Woźniaka. Po zmianie stron lepiej zagrał Strażak i w 53 min po centrze z rzutu rożnego Stachela piłka odbiła się od słupka i zdaniem sędziów przekroczyła linie bramkową. Był więc remis, a po chwili Lidwin zmarnował idealną okazję. - Gdyby wówczas Strażak strzelił bramkę raczej tego meczu byśmy już nie wygrali - mówił po zawodach grający trener Czarnych Piotr Gruszka. W 80 minucie na boisku pojawił się rutyniarz R. Klima i po jego dośrodkowaniu Gawlik świetnym strzałem głową zdobył zwycięską bramkę. - Napastnik Czarnych Gawlik to gracz, którego umiejętności wykraczają zdecydowanie poza tą ligę. W zasadzie sam z nami wygrał mecz, mało który napastnik w klasie A zdecydowałby się na taki strzał, a już tak ładnie wykończyć akcję nie wspominając - powiedział po meczu trener Strażaka Piotr Kołek.

(pan)

Węgrzcanka Węgrzce Wielkie - Wiarusy Igołomia 6-0 (3-0)

1-0 Kot 27, 2-0 Suszek 33, 3-0 Błachut 41, 4-0 Olearczyk 51, 5-0 Łaciak 58, 6-0 Ołowski 88.

Sędziował Stanisław Święch (Myślenice). Żółte kartki: Garycki, Ołowski - Pawlikowski. Widzów 100.

Węgrzcanka: Pieprzyca - Błachut, Surma (87 Kaczorowski), Garycki, Kot - Szelag, Szewczyk, Domagała (56 Łaciak), Suszek - Olearczyk (77 Krochmal), Łyżczarz (66 Ołowski).

Wiarusy: Szot - Król, Pawlikowski, Niziołek, R. Pluciński - Satoła, Nowak (75 Jarosław Pluciński), Nawalany, Drozd (66 Jakub Pluciński) - Adamus (46 Bieroń), Rajzer.

Piłkarze Węgrzcanki bardzo pewnie pokonali zespół Wiarusów. W 5 minucie Olearczyk uderzył mocno na bramkę, ale piłkę z linii bramkowej wybił gracz z Igołomii. W odpowiedzi uderzył Nowak, ale Pieprzyca spisał się znakomicie. W 23 min Szewczyk przymierzył z dystansu i gości od utraty gola uratowała poprzeczka. Było to ostatnie ostrzeżenie dla gości, bowiem cztery minuty później po centrze z kornera Suszka Kot głową ulokował piłkę w siatce. Drugi gol padł po strzale Suszka z rzutu wolnego, po którym piłka odbiła się jeszcze od jednego z graczy Wiarusów i zmyliwszy Szota wtoczyła się do siatki. Po chwili strzelał Łyżczarz i znów gości uratowała poprzeczka, a w 41 minucie z prawej strony z rzutu wolnego bardzo ładnym uderzeniem popisał się Błachut.
W drugiej połowie gospodarze zaaplikowali także trzy gole rywalowi. W 51 minucie Olearczyk otrzymał prostopadłe podanie z głębi pola, wyprzedził obrońcę i płaskim strzałem po raz czwarty zmusił do kapitulacji bramkarza Wiarusów. Po chwili błyskawicznie po wejściu na boisko Łaciak skorzystał z centry Szeląga i głową skierował piłkę do bramki. W 73 min piłka po strzale Ołowskiego trafiła w słupek, potem groźnie uderzał Szewczyk, wreszcie w 88 minucie po faulu na Szelągu arbiter podyktował rzut karny dla gospodarzy, po którym Ołowski ustalił wynik zawodów. (pan)

W innych meczach: Złomex Branice - Wisła Niepołomice 2-4, Czarnochowice - Sparta Winiary 0-3, Chomik-Gdovia - Piłkarz Podłęże 4-1.

1. Wiślanka 8 24 29-7

2. Batory 8 19 17-4

3. Czarni 7 18 20-15

4. Wilga 8 16 16-12

5. Węgrzcanka 8 14 22-14

6. Wisła 8 14 11-10

7. Strażak 8 11 14-9

8. Złomex 8 8 11-16

9. Gdovia 8 7 13-14

10. Piłkarz 7 7 12-19

11. Sparta 8 5 14-21

12. Czarnochowice 8 5 8-19

13. Wiarusy 8 5 5-17

14. Targowianka 8 3 7-22

(PAN)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie