Koronawirus w Krakowie: 10 głównych ofiar epidemii. Profesje i branże najbardziej dotknięte przez kryzys [PRZEGLĄD] [9.05.]

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Andrzej Banas / Polska Press
Udostępnij:
Z powodu epidemii koronawirusa i ograniczeń wprowadzonych w walce z nią przez rząd kilkadziesiąt tysięcy firm w Krakowie przetrwało ostatni miesiąc bez żadnych przychodów lub z ułamkiem dotychczasowych – a przy niezmienionych kosztach (wynagrodzenia, składki, podatki, opłaty czynszowe, rachunki za media…). W jednych branżach spadki obrotów były szokująco duże, a w innych nieco mniejsze. Które profesje i sektory krakowskiej gospodarki ucierpiały najbardziej? Sprawdź w galerii na kolejnych slajdach.

FLESZ - Koronawirus niszczy polski biznes, niezależnie od wielkości firmy

Bank PKO BP porównał wartość transakcji dokonywanych elektronicznie w pierwszym tygodniu marca, kiedy gospodarka działała w miarę normalnie, i w tygodniu ostatnim, gdy ograniczenia dotknęły m.in. centra handlowe i punkty usługowe. Okazało się, ze wartość transakcji zmalała średnio o 23 proc., ale w sklepach odzieżowych i obuwniczych oraz hotelach aż o 90 proc., zaś w gastronomii – o 75 proc.

Wedle analiz Polskiego Instytutu Ekonomicznego, w pierwszym miesiącu kwarantanny najsilniej ucierpiał sektor usług: blisko dwie trzecie firm zanotowało spadek sprzedaży. Tylko trochę lepiej jest w handlu (tu wszystko opiera się właściwie na „spożywce” oraz artykułach chemii gospodarczej), mocno zwolniła produkcja. Co gorsza, aż 18 procent firm nie ma żadnych rezerw, a jedna trzecia jest w stanie przetrwać najwyżej dwa miesiące.

Przedstawiciele władzy, która w walce z epidemią wprowadziła wszystkie, nieraz najbardziej restrykcyjne w Europie, ograniczenia i nakazy przyznają, że polska gospodarka traci przez koronakryzys 8 mld zł dziennie. Czyli od połowy marca do połowy kwietnia straty przekroczyły 250 mld zł - ponad połowę wydatków budżetu państwa zaplanowanych na obecny rok (program 500 plus w rozszerzonej formie kosztuje 40 mld zł, a trzynastka dla emerytów nieco ponad 10 mld zł). Nie są to pieniądze abstrakcyjnego "biznesu", lecz konkretne złotówki wyjęte z kieszeni konkretnych przedsiębiorców.

W najbardziej rozpaczliwej sytuacji znaleźli się ci najmniejsi, nie dysponujący wielkim kapitałem, a zarazem bezbronni wobec machiny państwa i potężnego sektora finansowego. Ale w przynajmniej kilku branżach trup ściele się gęsto niezależnie od wielkości przedsiębiorstwa. Utrzymującego się tygodniami braku przychodów nie wytrzyma nawet najpotężniejsza korporacja. A to oznacza cięcia płac, zwolnienia ludzi. Efektem będzie dramatyczne schłodzenie popytu i wpadnięcie gospodarki w spiralę recesji.

A jak to wygląda w Krakowie? Kto ucierpiał najbardziej i ma najgorsze perspektywy na najbliższą przyszłość? Zobacz naszą GALERIĘ.

Koronawirus: aktualizowany raport

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie