Koronawirus w Krakowie: 10 głównych ofiar epidemii. Profesje i branże najbardziej dotknięte przez kryzys [PRZEGLĄD] [9.05.]

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Z powodu epidemii koronawirusa i ograniczeń wprowadzonych w walce z nią przez rząd kilkadziesiąt tysięcy firm w Krakowie przetrwało ostatni miesiąc bez żadnych przychodów lub z ułamkiem dotychczasowych – a przy niezmienionych kosztach (wynagrodzenia, składki, podatki, opłaty czynszowe, rachunki za media…). W jednych branżach spadki obrotów były szokująco duże, a w innych nieco mniejsze. Które profesje i sektory krakowskiej gospodarki ucierpiały najbardziej? Sprawdź w galerii na kolejnych slajdach.

FLESZ - Koronawirus niszczy polski biznes, niezależnie od wielkości firmy

Bank PKO BP porównał wartość transakcji dokonywanych elektronicznie w pierwszym tygodniu marca, kiedy gospodarka działała w miarę normalnie, i w tygodniu ostatnim, gdy ograniczenia dotknęły m.in. centra handlowe i punkty usługowe. Okazało się, ze wartość transakcji zmalała średnio o 23 proc., ale w sklepach odzieżowych i obuwniczych oraz hotelach aż o 90 proc., zaś w gastronomii – o 75 proc.

Wedle analiz Polskiego Instytutu Ekonomicznego, w pierwszym miesiącu kwarantanny najsilniej ucierpiał sektor usług: blisko dwie trzecie firm zanotowało spadek sprzedaży. Tylko trochę lepiej jest w handlu (tu wszystko opiera się właściwie na „spożywce” oraz artykułach chemii gospodarczej), mocno zwolniła produkcja. Co gorsza, aż 18 procent firm nie ma żadnych rezerw, a jedna trzecia jest w stanie przetrwać najwyżej dwa miesiące.

Przedstawiciele władzy, która w walce z epidemią wprowadziła wszystkie, nieraz najbardziej restrykcyjne w Europie, ograniczenia i nakazy przyznają, że polska gospodarka traci przez koronakryzys 8 mld zł dziennie. Czyli od połowy marca do połowy kwietnia straty przekroczyły 250 mld zł - ponad połowę wydatków budżetu państwa zaplanowanych na obecny rok (program 500 plus w rozszerzonej formie kosztuje 40 mld zł, a trzynastka dla emerytów nieco ponad 10 mld zł). Nie są to pieniądze abstrakcyjnego "biznesu", lecz konkretne złotówki wyjęte z kieszeni konkretnych przedsiębiorców.

W najbardziej rozpaczliwej sytuacji znaleźli się ci najmniejsi, nie dysponujący wielkim kapitałem, a zarazem bezbronni wobec machiny państwa i potężnego sektora finansowego. Ale w przynajmniej kilku branżach trup ściele się gęsto niezależnie od wielkości przedsiębiorstwa. Utrzymującego się tygodniami braku przychodów nie wytrzyma nawet najpotężniejsza korporacja. A to oznacza cięcia płac, zwolnienia ludzi. Efektem będzie dramatyczne schłodzenie popytu i wpadnięcie gospodarki w spiralę recesji.

A jak to wygląda w Krakowie? Kto ucierpiał najbardziej i ma najgorsze perspektywy na najbliższą przyszłość? Zobacz naszą GALERIĘ.

Koronawirus: aktualizowany raport

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie