Kraków. Cokół po Koniewie teraz jak Hyde Park. Co dalej z tym miejscem po 30 latach od demontażu pomnika?

Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
Udostępnij:
Wielki postument - pozostałość po pomniku sowieckiego marszałka Koniewa - nie dość, że wciąż tkwi przy skrzyżowaniu ulic Armii Krajowej i Zarzecze, to jeszcze stał się miejscem manifestowania zróżnicowanych nastrojów dotyczących Ukrainy i Ukraińców. Na pomalowanym w marcu na żółto i niebiesko - w geście solidarności z Ukrainą - cokole pojawiały się już antyukraińskie napisy, a ostatnio ktoś zamontował tabliczkę upamiętniającą ofiary zbrodni wołyńskiej. Jaki będzie dalszy los tego miejsca?

"Wołyń - Pamiętamy o Was - Spoczywajcie w pokoju" - takie słowa i krzyż widnieją na tabliczce, która zawisła na cokole po Koniewie dzień po Narodowym Dniu Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. Zapalono tam wtedy również znicz. Tabliczka najpierw została zawieszona na jednym z krótszych boków sześciennego postumentu. Teraz natomiast jest przeniesiona i oparta o dłuższy bok cokołu, w miejscu widocznym od ulicy Armii Krajowej. Pojawił się też nowy, większy znicz.

Na "rewersie" tych resztek pomnika można z kolei zobaczyć napis "WAR" (ang. wojna). Nic nie zostało z wcześniejszych antyukraińskich napisów, w sprawie których w czerwcu interweniowali mieszkańcy: "Tu jest Polska", "Polski Lwów", litery "Z", która stała się symbolem rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Zostały zamalowane. Wcześniej, w kwietniu, pojawił się na cokole gigantyczny napis "Wołyń 1943", który nawiązywał do rzezi wołyńskiej, czyli zapalnego punktu w polsko-ukraińskich relacjach. Również tamten napis po kilku dniach zamalowano.

Pomnik marszałka Koniewa wzniesiono przy osiedlu Widok (Bronowice Małe) w 1987 roku. Figurę Koniewa usunięto w 1991 r., a cokół po monumencie i rozpadające się schody, które do niego wiodły - wciąż tu są. Teraz zamieniły się w swoisty Hyde Park dla emocji związanych z Ukrainą.

Tymczasem od lat powtarzane były zapowiedzi, że miejsce po Koniewie zostanie uporządkowane i na nowo urządzone. Pół roku temu pojawiła się informacja, że obecnie miejsce po zdemontowanej postaci sowieckiego marszałka jest wskazywane jako lokalizacja dla budowy pomnika Armii Krajowej. Powstał projekt listu intencyjnego między zainteresowanymi stronami: Światowym Związkiem Żołnierzy Armii Krajowej, wojewodą małopolskim i gminą Kraków, dotyczący realizacji pomnika AK u zbiegu ulic Zarzecze i Armii Krajowej. Zgodnie z listem intencyjnym miasto miałoby uporządkować teren przy Armii Krajowej, a wszystkie strony porozumienia partycypowałyby w kosztach na miarę możliwości. Jednak do wojewody trafił wtedy protest grupy działaczy organizacji kombatanckich i niepodległościowych przeciwko tej lokalizacji.

Niezależnie od tego Zarząd Zieleni Miejskiej ma od kilku lat dokumentację projektową (dla przedsięwzięcia zostało też wydane pozwolenie na budowę) dla zagospodarowanie terenu po pomniku Koniewa w pasie parku Młynówka Królewska. Według niej miałby tam powstać teren rekreacyjny z alejkami, oczkiem wodnym, placem wielofunkcyjnym, z siedziskami, stolikami, poidełkami...

O miejsce po Koniewie zapytaliśmy krakowski magistrat, jak też służby wojewody.

Urzędnicy magistratu na początek informują, że Zarząd Zieleni Miejskiej we współpracy z MPO na bieżąco stara się czyścić i usuwać graffiti oraz obraźliwe napisy w przestrzeniach miejskich - również w tym miejscu. Jeśli chodzi o realizację dawnego projektu ZZM urządzenia na nowo terenu po pomniku, otrzymujemy odpowiedź, że "ZZM nie ma środków finansowych na realizację zamierzenia, aczkolwiek posiada ważną dokumentację projektowo-kosztorysową".

- Zarząd Zieleni Miejskiej wystąpi o wprowadzenie takiego zadania do Budżetu Miasta Krakowa na 2023 rok. Dopóki nie ma finansowania, nie można określić czasu realizacji - przekazuje Dariusz Nowak, kierownika biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa.

Natomiast w odpowiedzi na nasze pytanie o ewentualną budowę w tej lokalizacji pomnika AK, Wydział Kultury i Dziedzictwa Narodowego UMK informuje, że sprawa na obecnym etapie jest nierozstrzygnięta. "Projekt listu intencyjnego dotyczący realizacji pomnika upamiętniającego żołnierzy Armii Krajowej jest w trakcie konsultacji między zainteresowanymi stronami, tj.: Światowym Związkiem Żołnierzy Armii Krajowej, Wojewodą Małopolskim i Gminą Miejską Kraków" - podają urzędnicy. Zaznaczmy, że identyczną odpowiedź o tych konsultacjach dostaliśmy z UMK pół roku temu.

Między innymi o dalsze losy koncepcji, by wykorzystać cokół po pomniku Koniewa dla budowy pomnika AK, zapytaliśmy tydzień temu Małopolski Urząd Wojewódzki. Czekamy na odpowiedź.

Kraje UE przyjęły kolejny pakiet sankcji przeciwko Rosji

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

Garmin

Garmin Venu Czarny (0100217313)

1 859,00 zł899,00 zł-52%
miejsce #2

Amazfit

Amazfit GTR 3 Czarny

1 118,39 zł569,00 zł-49%
miejsce #5

Huawei

Huawei Watch Fit Różowy

420,00 zł319,00 zł-24%
Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Kraków. Cokół po Koniewie teraz jak Hyde Park. Co dalej z tym miejscem po 30 latach od demontażu pomnika? - Gazeta Krakowska

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rudy z Budy
Wszyscy wiedza ze miejsce to jest zarezerwowane na pomnik Rudego Tuska. Niemcy maja nadzieje namascic go na nowego Generalnego Gubernatora, w miejsce powieszonego kiedys Hansa Franka. A wtedy jeszcze za zycia Rudy Tusk zostanie uchonorowany za swoje dokonania w sluzbie Niemiec, ku ich chwale i wielkosci.
E
Ehh
Koniew sie nie podobał, to może jakiegoś mieszkańca Krakowa,moze S Bandery?ponoć mieszkał w Krakowie.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie