Kraków ma mieć dwa razy więcej lasów. Przyjęto 20-letni program. Nowe drzewa będą sadzone, ale stare wciąż są wycinane

Piotr Ogórek
Piotr Ogórek
W Krakowie ma przybyć lasów. Aktualnie największym jest las Wolski, który zajmuje ponad 400 ha
W Krakowie ma przybyć lasów. Aktualnie największym jest las Wolski, który zajmuje ponad 400 ha Oskar Nowak / Polska Press
W 20 lat Kraków ma podwoić powierzchnię lasów na swoim terenie - z obecnych 4 procent powierzchni miasta, które zajmują, do blisko 8 procent. W środę późnym wieczorem radni przyjęli program zwiększania lesistości w mieście. Do 2040 r. w Krakowie ma przybyć 7 mln drzew posadzonych na ponad 1000 ha. Mimo to drzewa wciąż są wycinane. W tym roku już ponad 4 tys. poszło pod topór.

Pierwsze czytania projektu uchwały zwiększania lesistości w Krakowie na lata 2018-2040 odbyło się przed przerwą wakacyjną. Głosowanie zaplanowano na ostatnią środę sierpnia. Wydawało się, że to formalność, ale niespodziewanie radni odesłali projekt do prezydenta. Chcieli, aby program został sprawdzony pod kątem zgodności z obowiązującymi planami miejscowymi oraz studium zagospodarowania przestrzennego.

Radni dostali wyjaśnienia. Łukasz Pawlik, wicedyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej podkreśla, że plan zalesiania jest zgodny z planami miejscowymi, a jeśli chodzi o studium zagospodarowania przestrzennego (naczelny dokument planistyczny miasta), to przypomina, że 50 proc. danego terenu można przeznaczyć pod inną funkcję, niż zapisana w studium. Czyli np. teren przewidziany pod zabudowę, w połowie może być pokryty zielenią.

Radni mieli też uwagi, bo zgłaszali się do nich mieszkańcy, którzy dostrzegają pewne wątpliwości. - Mieszkańcy osiedla Chałupki w Nowej Hucie zauważyli, że program przewiduje las w miejscu, gdzie teraz jest boisko. Chcą, aby boisko pozostało - mówił w sierpniu Michał Drewnicki (PiS). Łukasz Pawlik potwierdza, że w tym przypadku rzeczywiście tak było. Po korekcie, do zalesienia wyznaczono działkę obok boiska.

Kraków z najmniejszym udziałem lasów, ma ich przybyć 7 mln

Kraków, wśród dużych miast, ma jeden z najmniejszych współczynników udziału lasów w ogólnej powierzchni. To zaledwie około 4,4 procent. W Katowicach to 42 proc., a w Gdyni aż połowa. Kraków w ciągu dwóch dekad chce podwoić liczbę terenów, na których rosną lasy do ok. 8 proc. powierzchni miasta.

Zarząd Zieleni Miejskiej policzył, że średnio na hektar sadzonych będzie 5000 drzew. Na 1400 hektarach pojawi się więc ich 7 milionów. Do 2040 roku. Punktem wyjścia do programu zalesiania miasta jest uchwała kierunkowa radnego Dominika Jaśkowca z 2016 roku. Początkowo zakładała ona podwojenie powierzchni lasów w mieście do 2023 roku, ale ostatecznie termin ten wydłużono do 2040. Realizacji uchwały, w postaci przygotowanego na kilkudziesięciu stronach programu, doczekaliśmy się po trzech latach. Ten zakłada, że aby osiągnąć 8 proc. powierzchni miasta pokrytej lasami, drzewa trzeba posadzić na wspomnianych 1400 ha.

Nawet 1600 ha do zalesienia

- Typujemy jednak w większy obszar i mamy awaryjne ponad 200 ha, w sumie 1630 ha - mówi Łukasz Pawlik, wicedyrektor ZZM. Na potrzeby programu trzeba wykupić ok. 830 hektarów gruntów prywatnych. Z tego powodu trudno precyzyjnie określić koszty całej operacji. Urzędnicy szacują, że na zakup działek pod lasy będzie trzeba wydać od 209 do 336 mln zł. Minimalną cenę za ar przyjęto w wysokości 2800 zł, a maksymalną 4500 zł. Do tego ponad 61 mln zł przewidziano na przeklasyfikowanie gruntów na leśne, sadzenie drzew oraz na pielęgnację tych już zasadzonych.

Część terenów leśnych - 574 ha, to obszary, które trzeba po prostu przekwalifikować na leśne. - To już są tereny zalesione. Na przykład część lasu Borkowskiego czy otulina Baryczy - dodaje Łukasz Pawlik.

Gdzie pojawią się nowe lasy? Przede wszystkim na północy i wschodzie Krakowa, ale także na południu. Sadzone będą głównie dęby i buki, a także wiązy, klony i lipy. - W ten sposób osiągniemy leśny pierścień wokół Krakowa - dodaje Łukasz Pawlik.

Drzewa sadzone, ale i wycinane

Miasto posadzi 7 mln drzew, ale cały czas inne są wycinane. W ubiegłym roku Wydział Kształtowania Środowiska wydał zezwolenia na usunięcie ponad 8,5 tys. drzew.

Natomiast jeśli chodzi o rok 2019, to ZZM chwalił się niedawno, że w tym czasie przybyło m.in. 3114 drzew, ponad 112 tys. krzewów oraz blisko 120 tys. Jednocześnie Zarząd przyznał, że ze względów fitosanitarnych konieczne było usunięcie 1338 drzew.

To jednak dane dla samego ZZM. Jak wyglądała kwestia wycinki i sadzenia drzew w całym mieście w 2019 roku? Do 31 października urzędnicy wydali 4150 pozwoleń na wycinkę drzew (w tym ponad 2300 z powodów inwestycyjnych). Do tego 1146 decyzji na usunięcie drzew lub krzewów. W tym samym czasie miasto nakazało nasadzić 6498 drzew w ramach nasadzeń zastępczych. Nie wiadomo jednak, czy wszystkie te drzewa zostały już nasadzone. Mowa bowiem tylko o samych decyzjach.

WIDEO: Krótki wywiad

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków ma mieć dwa razy więcej lasów. Przyjęto 20-letni program. Nowe drzewa będą sadzone, ale stare wciąż są wycinane - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

w
wizjoner

Dlaczego tak mało sobie dali czasu? Mogli przecież napisać, że w 100 lat Kraków będzie zalesiony w 40-50% ;-) Większość obecnych radnych i tak pewnie nie dożyje, więc mogli sobie pofolgować

G
Gość
5 grudnia, ‎11‎:‎13, Gość:

To jest planowane w miejsach, które nie powinny należeć do Krakow, ale należą. Wschodnie granice miasta Krakowa trzeba przesunąć na zachód o 4-5 km. Miasto jest stanowczo za duże. Niestety, rozległe miasto to pretekst do wyznaczania "obszaru zabudowanego" na granicach administracyjnych, zamiast bliżej centrum, co powoduje drastyczne ograniczenia szybkości pojazdów na naprawdę dużej powierzchni a powolna jazda to więcej spalonego paliwa i więcej wyemitowanych spalin, gdyż wymaga OBNIŻENIA BIEGU. Kraków musi być mniejszy a lasy powinno się sadzić na miejscu biurowców (biurowce trzeba wyburzyć).

Kobierzyn zaprasza!

G
Gość

Zalesienia miały miesce za komuny w tzw strefie ochronnej HiL. Posadzono wtedy dość dużo drzew. (widać je obok Złomexu jadąc Igołomską) Co prawda było tam sporo linii WN więc pasy pozostały bez drzew. Widać na googlach. Wtedy w ogóle był plan wysiedlenia m.inn. Pleszowa, Mogiły, Ruszczy i paru innych wsi ale wszystko rozbiło się o brak mieszkań dla wysiedlanych (nawet byli chętni).

G
Gość

To jest planowane w miejsach, które nie powinny należeć do Krakow, ale należą. Wschodnie granice miasta Krakowa trzeba przesunąć na zachód o 4-5 km. Miasto jest stanowczo za duże. Niestety, rozległe miasto to pretekst do wyznaczania "obszaru zabudowanego" na granicach administracyjnych, zamiast bliżej centrum, co powoduje drastyczne ograniczenia szybkości pojazdów na naprawdę dużej powierzchni a powolna jazda to więcej spalonego paliwa i więcej wyemitowanych spalin, gdyż wymaga OBNIŻENIA BIEGU. Kraków musi być mniejszy a lasy powinno się sadzić na miejscu biurowców (biurowce trzeba wyburzyć).

P
Pokój

To urzędnicy sobie coś dają?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3