Kraków. Pikieta pod Uniwersytetem Pedagogicznym. Protestowali przeciwko ostatnim decyzjom władz uczelni

Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie Andrzej Banaś
Kilkadziesiąt osób zgromadziło się we wtorek na pikiecie przed gmachem Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Protest dotyczył cięć kadrowych, które realizuje krakowska uczelnia. Mają one być sposobem na jej problemy finansowe. W ostatnich dniach okazało się m.in., że z uczelnią ma się rozstać kilkoro wykładowców z Instytutu Filozofii i Socjologii, w tym jego szef prof. Janusz A. Majcherek - znany filozof, socjolog, publicysta i komentator (m.in. współpracujący z „Tygodnikiem Powszechnym”). Protestujący są zdania, że osoby do zwolnienia dobierane są z klucza politycznego.

FLESZ - Minimalna płaca w górę

Na pikiecie zjawiło się około 50 osób, w tym pracownicy i studenci UP. Mają za złe uczelni, że rozstaje się z osobami, które mają duży dorobek naukowy. Są zdania, że nie jest to odpowiedni sposób na uporanie się z kłopotami finansowymi.

Przypomnijmy, że UP, który - jak się okazało i o czym poinformował nowy rektor - od ponad dwóch lat ma problemy finansowe, wprowadza zmiany w strukturze i organizacji uczelni, szuka oszczędności, więc m.in. zaplanował redukcję etatów. Z uczelnią, której kadrę stanowi 1080 pracowników dydaktycznych oraz ok. 460 pracowników obsługi i administracji, miałoby się pożegnać w ciągu 2-3 lat około stu osób.

Ze strony osób zwalnianych i ich obrońców padają jednak zarzuty, że zwolnień uczelnia nie dokonuje z klucza merytorycznego, natomiast wygląda to na klucz polityczny.

Uczelnia już wcześniej temu zaprzeczała, przekazywano też, że w pierwszej kolejności redukcje etatów będą dotyczyć grona osób, które już posiadają świadczenia emerytalne.

Pod koniec zeszłego tygodnia rektor UP prof. Piotr Borek skierował też list do studentów tej uczelni. Poinformował, że Uniwersytet Pedagogiczny przechodzi zmiany, wdrażany jest program restrukturyzacyjno-stabilizacyjny, który niesie ze sobą szereg zmian organizacyjnych, finansowych, jak również kadrowych. "Po raz pierwszy w historii naszej uczelni modernizacja prowadzone jest w tak szerokiej skali" - napisał rektor. Zapewnił, że dokonujące się zmiany nie będą miały wpływu na przebieg studiów osób uczących się w UP. "Każda osoba, która rozpoczęła naukę w Uniwersytecie Pedagogicznym, będzie studiować w niezmienionym trybie od momentu jej podjęcia, aż do zakończenia - zgodnie z planem studiów. Pojawiły się też niepokojące plotki - z dużym prawdopodobieństwem rozpowszechniane celowo - o absurdalnych opłatach za studia stacjonarne. Zapewniam Państwa, że nie ma takiej możliwości. Studia stacjonarne są i pozostaną bezpłatne" - czytamy też w liście do studentów.

Rektor poinformował, jak uczelnia szuka oszczędności w innych obszarach. M.in. w głównym budynku przy ulicy Podchorążych reorganizuje lokalizację księgozbioru rozproszonego po kilku małych bibliotekach. "Egzemplarze książek z bibliotek Instytutowych będą sukcesywnie (w ciągu dwóch lat) przenoszone do Biblioteki Głównej. Jest to ogromne wyzwanie logistyczne, ponieważ dotyczy obszernych zasobów" - napisał rektor Borek. Dodajmy, że trwają już protesty przeciwko tego typu posunięciom, w internecie można np. podpisać petycję "NIE dla likwidacji Biblioteki Nauk Humanistycznych IHiA UP".

W liście do studentów rektor UP poruszył też kwestię spraw kadrowych dotyczących pracowników UP, w tym wykładowców. "Opinia studentów odnośnie realizacji zadań dydaktycznych będzie jednym z istotnych elementów oceny merytorycznej pracownika
- ale nie jedynym. W przypadku zmian kadrowych będą brane pod uwagę również inne kryteria: merytoryczne, finansowe jednostki, w której zatrudniony jest pracownik oraz możliwości i potrzeby kadrowe całej Uczelni" - zapewniał rektor. Odniósł się też do pojawiających się zarzutów o upolitycznieniu UP: "Pojawiający się ostatnio bardzo „medialny” wątek tzw. „upolitycznienia uczelni” spróbuję ująć syntetycznie: uczelnia jest jednostką autonomiczną, ale od 75 lat jest także instytucją państwową. Podlegamy, podobnie, jak inne uniwersytety państwowe, Ministerstwu Edukacji i Nauki. To Ministerstwo wypłaca subwencje, jesteśmy również zobowiązani (jak wszyscy) do rozliczania się z Ministerstwem z powierzonych nam pieniędzy".

Na wtorkową pikietę przed UP zapraszała wcześniej za pośrednictwem mediów społecznościowych inicjatywa obywatelska Wolna Nauka. Wieczorem we wtorek opublikowała też ona swój komentarz do sytuacji na krakowskim Uniwersytecie Pedagogicznym.

"Od kilku tygodni jesteśmy niemal codziennie zaskakiwani zdarzeniami, które mają miejsce na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie. Niejasne działania władz uczelni, obrażanie, szykanowanie i straszenie pracowników, wyłączanie uczelnianej poczty i wreszcie zwolnienia wielu cenionych naukowców i dydaktyków, młodszego oraz starszego pokolenia, to niestety ponura rzeczywistość tej uczelni w ostatnim czasie. Wszystko to odbywa się pod pozorem uzgodnionej z Ministerstwem Edukacji i Nauki restrukturyzacji tej placówki, koniecznej rzekomo dla jej finansowego wsparcia" - piszą we wstępie autorzy tej analizy.

Według przedstawicieli Wolnej Nauki, w przypadku UP dochodzi do niszczenia wolności i autonomii nauki. "Lekcja płynąca do nas z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie jest nie tylko powodem do protestów i wspomagania walczących o uczelnie i swoje prawa pracowników, ale także do zainteresowania się tym co dzieje się wokół nas, na innych uczelniach i w placówkach naukowych. Istnieje bowiem bardzo duże prawdopodobieństwo, że scenariusz ten to jedynie początek drogi do przejmowania innych uczelni. Być może mamy tu do czynienia ze swoistym „rozpoznaniem bojem” i sprawdzeniem jaka będzie skala naszej niezgody i oporu. Jeśli nie staniemy razem w solidarnym, pokojowym odruchu sprzeciwu, jeśli nie zintegrujemy naszych wysiłków utrzymania uniwersyteckich oaz wolnego i demokratycznego myślenia, skończymy jak nasi węgierscy lub białoruscy koledzy…" - czytamy w tej analizie.

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Pikieta pod Uniwersytetem Pedagogicznym. Protestowali przeciwko ostatnim decyzjom władz uczelni - Gazeta Krakowska

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Ehh

Jakby nie mogli nadac tytułu honorowego Yarkowi albo nazwac czegoś imieniem brać K .Orlen by sypnal kasa ,jakieś dofinansowania pieniądze na badania, a tak to ciężko.

G
Gość

Ktoś daje dudy i to w sposób exstremalnie prostacki. CIekawe, że im mniej talentu, wiedzy i umiejętności tym większa chęć podkładania się władzy.

m
maryna marynowana !

Wszystkich powinni zwolnić na zasadzie lock out-u !

Dodaj ogłoszenie