Krakowskie rzemiosło umiera. Nadzieją są pasjonaci, którzy potrafią sprzedać się w... internecie

Klaudia Warzecha
Klaudia Warzecha
84-letni Józef Knapik jest kaletnikiem już ponad 60 lat. Nie ma jednak komu przekazać swojej pracowni
84-letni Józef Knapik jest kaletnikiem już ponad 60 lat. Nie ma jednak komu przekazać swojej pracowni Marcin Banasik
Udostępnij:
W ciągu ostatnich 10 lat z Krakowa zniknęło ok. 70 proc. rzemieślników. Aktualnie w mieście mamy tylko 3,5 tys. szewców, krawców, złotników i innych przedstawicieli ginących zawodów. Miasto oferuje takim przedsiębiorcom wynajem miejskich lokali po preferencyjnych cenach, ale to nie wystarczy, żeby móc utrzymać się na rynku. Nadzieję na przetrwanie tradycyjnych zawodów daje... Internet. To właśnie na serwisach społecznościowych młodzi miłośnicy rzemiosła stają się swego rodzaju celebrytami. Bywa, że pracownicy korporacji rzucają prace za biurkiem, by oddać się pasji.

W Krakowie coraz trudniej znaleźć człowieka, który naprawi nam buty, wszyje zamek do kurtki lub zwęzi spodnie. Jeszcze kilka lat temu na każdym osiedlu można było znaleźć drobnych rzemieślników, a w centrum Krakowa było wiele warsztatów przechodzących z ojca na syna.

84-letni kaletnik nie potrafi rozstać się z pracą

Przy alei płk. Władysława Beliny Prażmowskiego jest mały warsztat kaletniczy, który prowadzi 84-letni Józef Knapik. Zakład istnieje już tylko dlatego, ze pan Józef nie potrafi żyć bez swojej pracy. - Musze przyjść do pracowni przynajmniej na kilka godzin dziennie, bez tego nie wiem, gdzie mam się podziać - mówi kaletnik, który nie narzeka na brak klientów.

Pan Józef przyznaje jednak, że nie ma chętnych do kontynuowania jego pracy.

Problem zanikania rzemieślników jest aktualnie bardzo widoczny i z biegiem lat znacząco się nasila. Jak wyjaśnia Janusz Kowalski, prezes Małopolskiej Izby Rzemiosła i Przedsiębiorczości, od 2010 roku ubyło 70 proc. warsztatów i rzemieślników.

- Aktualnie w Krakowie jest bardzo mało rzemieślników, bo tylko ok. 3,5 tysiąca, a jest to kropla w morzu tego, co było kiedyś - mówi Janusz Kowalski.

O komentarz poprosiliśmy Piotra Kowala, który zwrócił uwagę na zmniejszającą się liczbę rzemieślników w mieście, a który zegarmistrzem jest już od 33 lat.

- Największym problemem dla rzemieślników są obciążenia finansowe - media, wynajem, składki ZUS. Pomimo tego, że aktualnie nie brakuje pracy i aktualnie każdy z moich kolegów jest w stanie się utrzymać, to trudno powiedzieć, jak długo taka sytuacja będzie miała miejsce. Teraz zegarmistrzów jest coraz mniej. Kiedy zaczynałem swoją pracę 33 lata temu, w Krakowie było 38 zakładów zegarmistrzowskich i pracowało w nich od 2 do 5 osób, czyli w Krakowie było ponad 200 zegarmistrzów. W tej chwili takich zegarmistrzów, których mają dyplom, zostało może 10 lub 12 - wyjaśnia Piotr Kowal. - Myślę, że za kilka lat zawody rzemieślnicze typu zegarmistrz, szklarz czy szewc znikną i nie będzie możliwości naprawienia np. starego zegarka. Dlatego jeśli nic się nie zmieni, to takie zawody z pewnością wyginą – dodaje.

Młodzi nie chcą przejmować rzemieślniczych warsztatów

Okazuje się, że współcześnie trudne jest znalezienie nie tylko chętnych do wykonywania rzemieślniczych zawodów, ale także specjalistów, którzy mogą pochwalić się bogatym doświadczeniem i kwalifikacjami, a tym samym przekazać umiejętności młodszym pokoleniom.

- Widocznym problemem jest to, że teraz brakuje wykwalifikowanych rzemieślników. Dodatkowo brakuje także wsparcia ze strony miasta. Do lat 90. chcąc otworzyć warsztat rzemieślniczy w Krakowie, niezbędne było posiadanie uprawnienia i dyplomu mistrzowskiego. Niestety, po przewrocie w latach 90. doszło do tego, że dziś każdy może otworzyć warsztat rzemieślniczy. To wpływa na to, że teraz w moim zawodzie brakuje wykwalifikowanych rzemieślników z tytułem mistrza, którzy mogliby szkolić i przyjmować na praktyki chętnych uczniów - tłumaczy złotnik Wojciech Talaga.

Problem to brak promocji zawodu

Grzegorz Adamski, wiceprzewodniczący komisji oświaty w Izbie Rzemieślniczej zwraca uwagę na to, że dziś młodzi ludzie boją się ciężkiej pracy.

- To, że zainteresowanie pracą rzemieślniczą zanika, spowodowane jest tym, że brakuje nauczycieli zawodu rzemieślników. Problemem jest także brak promocji zawodu i tłumaczenia uczniom, że zawód rzemieślnika może być jednocześnie pasją. Dodatkowo brakuje także wsparcia ze strony samorządowej miasta polegającej np. na doposażeniu miejsc pracy grantami czy bezzwrotnymi dotacjami i w momencie kiedy to wszystko się nakłada, powstaje widoczny kryzys. My nieustannie staramy się, aby uczniowie mogli rozwijać się poprzez działanie „Cechu” czy stowarzyszeń branżowych, aczkolwiek niezbędne jest wsparcie - tłumaczy Grzegorz Adamski.

Wsparcie dla rzemieślników

Emilia Król z wydziału komunikacji społecznej poinformowała nas, że aktualnie w Krakowie realizowany jest Program gospodarczy wspierania przedsiębiorczości w zakresie branż chronionych i zanikających, a głównym celem tego programu jest ochrona małych i średnich przedsiębiorstw, prowadzących działalność w zakresie branż, które miasto uznaje za zanikające i wymagające szczególnej ochrony. Zgodnie z załącznikiem do tej uchwały na liście znajduje się obecnie 48 branż.

- Ochrona przedsiębiorców prowadzących działalność w zakresie branż chronionych i zanikających w Krakowie polega na wynajmie miejskich lokali przeznaczonych na działalność dotyczącą branż, o których mowa w tym programie w trybie przetargu na najem lokalu użytkowego - wyjaśnia Król.

Robert Piaskowski z Wydziału Kultury i Dziedzictwa Narodowego UMK podkreśla, że temat rzemieślników jest bardzo ważny w kontekście zachowania historycznego krajobrazu miejskiego. Z tego powodu powstał program branż chronionych, w którym podejmujemy działania zmierzające do ponownego lokowania księgarni czy antykwariatów również w miejscach z zabytkowymi wnętrzami, jak np. antykwariat Abecadło na ul. Kościuszki, a także antykwariaty w dzielnicy bukinistów, którą jest obszar ulic Marka i Tomasza.

- Druga rzecz to kwestie związane z rzemiosłem artystycznym – wspieramy obecność twórców na organizowanych w mieście targach, takich jak odpust Emaus, Targi Bożonarodzeniowe i Wielkanocne, Jarmark Świętojański, Targi Sztuki Ludowej. Przy okazji cyklu „Sztuka do rzeczy” propagujemy także rzemiosło związane ze współczesnym dizajnem, jak również wspieramy wydarzenia promujące „neorzemieślników”, którzy biorą udział w inicjatywach takich jak „Kiermash” - mówi Robert Piaskowski.

Światełko w tunelu

Drobni przedsiębiorcy twierdzą, że to jednak za mało, aby zatrzymać proces wymierania rzemiosła w mieście. Nadzieja jest w młodych ludziach, którzy potrafią swoją pasją zarazić innych. W sieci można znaleźć filmy rzemieślników, które biją rekordy popularności. Przykładem jest Karol Stanios, szewc z Krakowa, który ma swoją pracownię przy ul. Kalwaryjskiej. Udaje mu się utrzymać na rynku i rozwijać się w branży.

- Dla mnie przepisem na sukces jest konsekwencja i ciągły rozwój. Robię tylko to, co pozwala mi się rozwijać i odkrywać nowe drogi. Dlatego dziś robię tylko buty na zamówienie z tzw. górnej półki - mówi Stanios.

Z kolei Wacław Ganew 10 lat temu pracował w banku. W pewnym momencie całkowicie zmienił branżę i został rzemieślnikiem specjalizującym się w repusie, czyli wykuwaniu metalu na zimno. W jego pracowni przy ul. Emaus powstają m.in. wspaniałe prace w srebrze, które często sprzedawane są za granicę.

- W Polsce na nowo odkrywamy rzemiosło. Ludzie coraz częściej zdają sobie sprawę z tego, że najlepsze produkty to nie te produkowane masowo, tylko przedmioty, które specjalista zrobi własnymi rękami - mówi Wacław Ganew.

[b]Polacy „mają mniej w portfelu”. Racjonalnie podchodzą do wydatków[b]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

Diesel

Diesel Mega Chief DZ4329

1 416,00 zł424,25 zł-70%
miejsce #2

Michael Kors

Michael Kors Slim Runway MK3282

553,88 zł315,06 zł-43%
miejsce #3

Seiko

Seiko Srpc87K1

1 324,04 zł1 130,46 zł-15%
miejsce #4

Casio

Casio Lineage Waveceptor LCW-M100DSE-2AER

873,27 zł778,00 zł-11%
miejsce #5

Casio

Casio G-Shock GA-110HC-1AER

223,30 zł
miejsce #6

Michael Kors

Michael Kors Bradshaw MK5739

419,92 zł
Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Krakowskie rzemiosło umiera. Nadzieją są pasjonaci, którzy potrafią sprzedać się w... internecie - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zbigniew Rusek
Niestety, usługi sensu stricto (czyli rzemieślnicze) giną, a mnoży się posadki biurowe. Z pracy biurowej nikt nie ma pożytku, a te wszystkie biurowce, korporacje czas zburzyć. Lepiej, by ludzie chcieli mieć konkretny fach, a nie p... dzieć w stołki za biurkiem. Praca biurowa jest niepożyteczna. od lat kaletnika szuka się ze świeczką (przy Młyńskiej Bocznej od dawna już nie ma, gdyż wiele lat temu zmarł ... w zakładzie), szewców, krawców jest coraz mniej. Punktow, gdize np. przezwajają silniki elektryczne (np. naprawa odkurzaczy) jest "jak na lekarstwo", także coraz mniej jest tych, którzy naprawiają telewizory. Wszędzie biura, biura i jeszcze raz biura.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie