Kup sobie relikwie św. Piotra Apostoła

WŁODZIMIERZ JURASZ
Certyfikat z roku 1766 Fot. Andrzej Banaś
Certyfikat z roku 1766 Fot. Andrzej Banaś
Udostępnij:
1500 zł. Na tyle wyceniono (wywoławczo) relikwiarz św. Piotra Apostoła wystawiony na licytację przez Krakowski Antykwariat Naukowy. - To rzeczywiście duże wydarzenie na rynku - stwierdza historyk, prof. Michał Rożek.

Certyfikat z roku 1766 Fot. Andrzej Banaś

RYNEK ANTYKWARYCZNY. XVIII-wieczny relikwiarz, zawierający (według certyfikatu) kości św. Piotra, będzie ozdobą majowej aukcji antykwarycznej

Cenny obiekt pochodzi z rąk prywatnych. - To wszystko, co mogę powiedzieć - informuje zgodnie z obowiązującymi w branży zasadami współwłaściciel antykwariatu Edward Edwin Śmiłek.

Według dołączonego dokumentu relikwiarz zawiera cząstkę kości św. Piotra umieszczoną w szlifowanym krysztale górskim. Jest opatrzony stosownym certyfikatem, z odręcznym podpisem kardynała Marcusa Antoniusa, wikariusza generalnego Kurii Rzymskiej, pieczęcią i datą: 8 lutego 1766. Dokument ma gwarantować autentyczność relikwii.

- Oczywiście trudno o autentyczności wyrokować. Ale to nie ma przecież znaczenia. Ważne, że człowiek wierzący widzi w relikwiarzu autentyk - stwierdza prof. Rożek. I przypomina, że w dawnych czasach różnego rodzaju relikwii krążyło bardzo wiele, wiele przetrwało do naszych czasów, trafiając także w prywatne ręce. Nawet z kościołów, które pozbywały się obiektów budzących wątpliwości. - Sam parę razy natykałem się na relikwiarze nawet na giełdzie staroci pod Halą Targową. - dodaje.

Potwierdzenie autentyczności wymagałoby dokładnych badań także zdaniem ks. prof. Jacka Urbana z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II, dyrektora Archiwum Kapitulnego na Wawelu. - I relikwiarz, i dokument należałoby wyjąć z zaszklonej ramy. Sprawdzić pieczęcie, przeprowadzić kwerendę w archiwach dotyczących okresu, w którym dokument powstał - stwierdza ks. prof. Urban.

Jeżeli to byłoby możliwe i nie groziło zniszczeniem obiektu, szczątki należałoby też poddać badaniom laboratoryjnym, analogicznym do przeprowadzonych przy Całunie Turyńskim.

Relikwiarzy powstawało w ubiegłych wiekach mnóstwo. Na tej samej aukcji można kupić także inny, zawierający relikwie 14 świętych Kościoła katolickiego, w tym św. Franciszka Salezego. Ale to przecież relikwiarz samego św. Piotra, następcy Chrystusa, a więc obiekt najwyższej klasy. - Można go porównać niemal do przechowywanego na Wawelu gwoździa z Krzyża Świętego czy drzazgi tegoż Krzyża z Bazyliki Mariackiej. W Poznaniu z kolei jest relikwiarz miecza św. Piotra, tego, którym apostoł obciął w Ogrojcu ucho Malchosowi - przypomina prof. Michał Rożek.

Także dla ks. prof. Jacka Urbana pojawienie się relikwiarza na aukcji jest wielkim wydarzeniem. - Nigdy wcześniej nie zetknąłem się z relikwiami św. Piotra - stwierdza. Dodaje jednak, że wystawienie relikwiarza na sprzedaż wywołało w nim moralne wątpliwości. - Nie wiem, czy taki obiekt powinien być obiektem handlu. Co ważne, w Polsce nie ma nawet tradycji eksponowania relikwii na sposób muzealny. Przechowywane są w skarbcach, wystawiane na widok publiczny przy specjalnych okazjach. Inaczej jest na przykład w Wiedniu, gdzie chociażby w Hofburgu relikwie są eksponowane - mówi.

Oczywiście, nie wiadomo, jak relikwiarz powstał ani jakimi drogami dotarł do Krakowa. Ks. dr Lucjan Bielas, historyk starożytności z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II przypomina, że grób, będący zdaniem wielu naukowców miejscem pochówku św. Piotra został odkryty dopiero w latach II wojny światowej. - Mieści się pod rzymską Bazyliką św. Piotra. Jest ustawiony centralnie w stosunku do innych grobów, zachowały się resztki inskrypcji potwierdzających przypuszczenia historyków - mówi ks. dr Bielas. Ale zwraca też uwagę, że według niektórych badaczy w roku 258 grób św. Piotra przeniesiono do katakumb św. Sebastiana przy Via Appia. - To stamtąd mogą pochodzić szczątki zawarte w tym relikwiarzu - dodaje.

Aukcja rozpocznie się 18 maja o godzinie 11 w krakowskim Domu Polonii.

Włodzimierz Jurasz

wlodzimierz.jurasz@dziennik.krakow.pl

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jahuda
Matko boska ,nie na miejscu ? To wiara nie brednie ? Jesli ty !!!9 ,to. Naprawde z** mi ciebie !
m
magik z m.wadowity.
Kupowano za nie krolestwa,byly posagami wielu rodzin ,wiec dlaczego nie Y
r
rty
nikt ci matole kupować nie każe
A
Antyklerykal
Matko boska, kosciol zbil majatek na sprzedazy takich bzdetow. Tepy lud wierzy w te brednie, placi i biznes sie kreci.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie