Majowe konwalie, majówki i majowe bzy

Grzegorz Tabasz
Wśród znajomych zrobiłem szybką sondę z czym kojarzą miesiąc maj. Były majowe konwalie, majówki i majowe bzy.

Fajnie, ale co do tych bzów, to założyłem weto. Owszem, krzewy, które teraz pięknie pachną i nie mniej ładnie wyglądają bzami nazywane są przez pomyłkę. Otóż prawidłowo są to lilaki, zaś nasze bzy, czyli dziki bez koralowy i czarny bez lekarski, kwitną nieco później. I zaręczam, że do flakonu raczej się nie nadają, choć są bardziej użyteczne od lilaka.

Dla botanika to dwa osobne rodzaje, ale przeciętnemu obywatelowi bez kojarzy się automatycznie z bukietami kwiatów liliowej barwy. I oczywiście wspaniałym zapachem, choć te najnowsze odmiany tracą aromat na rzecz efektownego wyglądu kwiatostanów. Ojczyzną lilaka są Bałkany, skąd został do nas przywieziony w drugiej połowie XVI stulecia. Niektóre opowieści łączą lilaka z tureckimi najazdami, co na długie wieki upamiętniono w nazwie rośliny dodając jej przydomek turecki. Przyznaję, iż lilak turecki brzmi znacznie lepiej niż bez lilak. Na koniec wrócę do zapachu. Otóż popularne kiedyś wody kwiatowe czy perfumy o zapachu bzu mają czysto chemiczne pochodzenie. To syntetyczne zapachy, a nie jak w przypadku wielu innych naturalnych aromatów, alkoholowe czy wodne ekstrakty.

Syntetyki powstały w laboratorium, gdyż lilak nie pozwolił chemikom na wydobycie swej naturalnej woni.

Czy wkrótce będzie cieplej?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie