Miliony od producentów leków

Iwona Krzywda
Iwona Krzywda
Fot. Malgorzata Genca
Służba zdrowia. Firmy farmaceutyczne po raz pierwszy ujawniły kwoty przekazywane na konta szpitali i lekarzy.

Tylko w ubiegłym roku z kas koncernów lekowych do polskiego systemu zdrowia trafiło ponad 600 mln zł. Blisko 400 przekazano na działalność badawczo-rozwojową. Resztę na finansowanie lekarzy i organizacji ochrony zdrowia.

Szczegółowe dane dotyczące współpracy branży farmaceutycznej i medycznej zostały ujawnione po raz pierwszy w historii. Dzięki zestawieniom dostępnym w internecie każdy zainteresowany może sprawdzić, jakie kwoty zapłacono poszczególnym lekarzom za prowadzenie szkoleń, wygłaszanie wykładów, udział w konferencjach i zjazdach naukowych czy ekspertyzy przygotowywane dla nowych leków.

WIDEO: B.Gates: W kapitalizmie badania naukowe są zawsze niedoinwestowane

Źródło: Bloomberg, x-news.pl

Tak zwany „program dobrych praktyk” wdrożyło 31 zagranicznych firm farmaceutycznych działających na terenie naszego kraju, m.in. Bayer, Roche, GSK, Ipsen i Merck. - Ta pionierska inicjatywa umożliwia zaprezentowanie opinii publicznej informacji dotyczącej wartości i zakresu współpracy innowacyjnej branży farmaceutycznej ze środowiskiem medycznym - przekonuje Marzena Smolińska, manager ds. komunikacji związku firm farmaceutycznych Infarma, który przygotował Kodeks Przejrzystości. - Podnosząc poziom wiedzy na temat tej współpracy, kodeks przyczynia się do poprawy zaufania między wszystkimi uczestnikami systemu ochrony zdrowia - dodaje.

Zgoda na publikację poziomu wynagrodzenia lekarza jest jednak dobrowolna. Szczegóły swoich wypłat zdecydowało się ujawnić zaledwie 22 proc. lekarzy i 70 proc. organizacji. Wśród tych, którzy postawili na przejrzystość, znaleźć można również przedstawicieli Małopolski.

- Nie mam nic do ukrycia. Zresztą kodeks nie powinien dotyczyć jedynie lekarzy, ale przedstawicieli wszystkich branż współpracujących z firmami farmaceutycznymi - mówi dr n. med. Jerzy Friediger, krakowski chirurg i wiceprzewodniczący Małopolskiej Okręgowej Rady Lekarskiej. Firma Astellas Pharma opłaciła jego udział w zjazdach naukowych, wyceniony na 1200 zł. - Opłata rejestracyjna na konferencjach za granicą to 500-600 euro plus koszty dojazdu i zakwaterowania. Nie każdy lekarz może sobie na to pozwolić, a takie spotkania są szansą na poznanie najnowszych metod leczenia - tłumaczy dr Friediger.

Kwoty wypływające na konta małopolskich medyków zaczynają się od 100 zł. Średnio na współpracy z producentami leków zarabiają oni ok. 1500 zł rocznie. Na największe wypłaty mogą liczyć ci, którzy na zlecenie koncernów prowadzą szkolenia czy wygłaszają wykłady. Wojewódzki rekordzista w ub. roku zarobił w ten sposób ponad 40 tys. zł.

Firmy farmaceutyczne milionowymi dotacjami wspierają również działanie organizacji ochrony zdrowia. Z raportów wynika, że do kas małopolskich szpitali, fundacji i stowarzyszeń trafiło łącznie co najmniej 13 mln zł.

- To naturalne, że przemysł ze swoimi produktami stara się dotrzeć do lekarzy, ci przy wyborze leków muszą się jednak kierować przede wszystkim dobrem pacjenta. Ujawnianie danych finansowych jest korzystne również dla chorych, zabiegamy o taką przejrzystość od dawna - mówi Wiesław Latuszek-Łukasiewicz, dyrektor krakowskiej firmy Medycyna Praktyczna Szkolenia. Jego spółka tylko od koncernu GSK otrzymała w ub. roku 250 tys. zł za reklamy w czasopismach i na stoiskach w czasie organizowanych konferencji dla lekarzy. Ponad sześć razy większa kwota zasiliła budżet krakowskiego Szpitala Uniwersyteckiego, któremu firma Roche przekazała blisko 1,5 mln zł.

- Większość tej kwoty to darowizny w postaci leków. Dla przykładu w ramach naszej współpracy 28 opakowań lekarstw o wartości 250 tys. zł otrzymało dwoje pacjentów onkologicznych. To zapas na trzy miesiące terapii - wyjaśnia Maria Włodkowska, rzecznik prasowy szpitala.

Dzięki wypłacie od farmaceutycznego koncernu zyskali także inni chorzy. Część dotacji szpital przeznaczył bowiem na remonty i inwestycje w dodatkowy sprzęt medyczny. Za 300 tys. zł odnowiony został oddział chorób wewnętrznych, hematologii i onkologii oraz endokrynologii ginekologicznej.

Współpraca Aleksandra Dyl

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość 2

SZCZERA PRAWDA. ZNAM GO DOBRZE

g
gość

Wystarczy potrzasnosc trzosem nad Bałtykiem a usłyszy to p.Friediger. Tylko mowa trawa, że to nie łapówka ha.ha.ha.

O
Obserwator PL

i potencjalnie korupcjogenne zachowania, szczególnie wobec lekarzy!!! Dofinansowywanie szpitali tylko pod warunkiem transparentności, dofinansowywanie lekarzy bądź jakichkolwiek osób fizycznych powinno być zabronione wręcz karalne!

Dodaj ogłoszenie