MŚ 2018. Wielka klęska, wielkie i mniejsze dramaty...

MŚ 2018. Wielka klęska, wielkie i mniejsze dramaty finansowe. Przez blamaż polskiej drużyny na mundialu wielu traci miliony

Zdjęcie autora materiału
Zbigniew Bartuś

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Złośliwcy, ale też… doradcy biznesowi, pół żartem pół serio proponują, by sieć „Biedronka” sprytnie zmodyfikowała kampanię promocyjną „Dumni z naszych”
1/4
przejdź do galerii

Złośliwcy, ale też… doradcy biznesowi, pół żartem pół serio proponują, by sieć „Biedronka” sprytnie zmodyfikowała kampanię promocyjną „Dumni z naszych” - wstawiając w miejsce reprezentantów Polski – Portugalczyków. Jeronimo Martins, właściciel największej firmy handlowej nad Wisłą, pochodzi bowiem właśnie z Portugalii, więc taka „mała” podmiana byłaby uzasadniona ideowo, o ekonomii nie wspominając. ©Fot. Zbigniew Bartuś

Blamaż naszych reprezentantów jest powodem nie tylko podłych nastrojów milionów Polaków, ale i sporej katastrofy ekonomicznej. Może nawet obniżyć PKB Polski (tak jak wielkie sukcesy sportowe wyraźnie podbijają wzrost gospodarczy). Złośliwcy, ale też… doradcy biznesowi, pół żartem pół serio proponują, by sieć „Biedronka” sprytnie zmodyfikowała kampanię promocyjną „Dumni z naszych” - wstawiając w miejsce reprezentantów Polski – Portugalczyków. Jeronimo Martins, właściciel największej firmy handlowej nad Wisłą, pochodzi bowiem właśnie z Portugalii, więc taka „mała” podmiana byłaby uzasadniona ideowo, o ekonomii nie wspominając.
Po mundialowej klęsce Polaków z Kolumbią nikt już nie chce zbierać kart i naklejek z polskimi piłkarzami. Albumy „Dumni z naszych” (w których klienci „Biedronki” wraz ze swymi pociechami umieszczali zdobyte karty) walają się miedzy ziemniakami a cebulą.
Siedmiolatek asystujący w zakupach mamie w jednej z krakowskich „Biedronek” na pytanie kasjerki „Karty dać?” wykrzyczał wczoraj: „A macie Niemców?!”

Po czym dodał: „Kompletna nawałka!” Na pewno trenerowi reprezentacji marzyło się, by po tych mistrzostwach (a jesteśmy już po) jego nazwisko kojarzyło się inaczej.

Skopali Polsce PKB?


Blamaż naszych reprezentantów jest powodem nie tylko podłych nastrojów milionów Polaków, ale i sporej katastrofy ekonomicznej. Może nawet obniżyć PKB Polski (tak jak wielkie sukcesy sportowe wyraźnie podbijają wzrost gospodarczy).
Największe straty finansowe ponoszą ci, którzy zdecydowali się zainwestować w polską reprezentacje jako partnerzy i sponsorzy.

Główny Sponsor, Lotos, drugi po Orlenie polski koncern naftowy, od trzech lat buduje swój wizerunek wykorzystując do tego właśnie piłkarzy. W ostatniej kampanii przekonywał, że tak, jak „wsparcie kibiców odbija się w sukcesach polskich piłkarzy”, tak „jakość paliw odbija się w zadowoleniu klientów”. Nie sposób dalej ciągnąć ten przekaz.

Trudno przewidzieć, czy koncern Nike, oficjalny dostawca sprzętu dla polskiej reprezentacji, będzie się teraz tym specjalnie chwalił. Raczej nie musi, bo w jego strojach i butach grają drużyny, które na mistrzostwach radzą sobie o niebo lepiej.


„Łaczy nas piłka. Do metalu”



Naturalna woda mineralna Ustronianka chwali się od dwóch lat, że jest „Oficjalną Wodą Reprezentacji Polski w Piłce Nożnej”. – Tylko nie bierz Ustronianki, bo człowiek po niej nie ma siły ani biegać, ani nawet chodzić – „żartowali” wczoraj klienci w sklepie w Oświęcimiu. Okazało się, że to rozżaleni kibice – w zderzak auta mieli wetknięte biało-czerwone flagi, a na tylnej szybie wypisane „Kibicujesz Polsce – żyjesz”.

W naszą reprezentację pokaźne kwoty zainwestowali też: cinkciarz.pl (internetowy kantor walutowy; obsługiwał m.in. wielu kibiców, którzy pojechali na mundial kibicować naszym), przejęty przez państwowe PZU Alior Bank oraz Leroy Merlin. Klienci tej ostatniej sieci, na widok oficjalnego hasła PZPN „Łączy nas piłka” zaczęli wczoraj z przekąsem dodawać „do me-ta-lu!”.

Oficjalnymi partnerami reprezentacji są nowosądeckie firmy Fakro i Wiśniowski oraz STS, Blachotrapez i 99Rent. Wszystkie te podmioty muszą zmodyfikować lub zmienić swe kampanie reklamowe, a zdążyły już na nie wydać krocie. Wyprodukowanie profesjonalnego spotu reklamowego nie jest tanie…

Glik pachnący Rexoną



Poza sponsorami reprezentacji są jeszcze ci, którzy chcieli sobie poprawić wizerunek i sprzedaż przy pomocy poszczególnych gwiazd (?) polskiej drużyny. Kamil Grosicki pojawił się w reklamach Żabki, oleju Venol i Manty, Jakub Błaszczykowski w spotach w Lotosu i Pepsi, Kamil Glik pachniał Rexoną i kształtował Blachotrapez.

Trener kadry Adam Nawałka promuje/promował m.in. Berlinek, najnowsze flagowe smartfony Samsunga, piwo Warka i napoje 4Move. W rekordowej liczbie reklam wystąpił jednak, co nie dziwi, Robert Lewandowski. Wymieńmy tylko Oshee, Head&Shoulders, Huawei i Vistulę – i to we wszelkich przestrzeniach i formach reklamowych (od telewizji i radia przez uliczne banery po reklamy w prasie i internet). Złośliwi komentują, że tyle się nagrał w reklamach, że nie miał czasu i siły grać na boisku.
Nawiązują do tego popularne memy, które zalały polski (i nie tylko) internet (patrz galeria).

Paradoksalnie najmniej (jeśli w ogóle) stracą na klęsce polskiej reprezentacji ci, którzy zainwestowali w reklamy z piłkarzami spoza obecnej reprezentacji. Żabka zaangażowała przed mistrzostwami Jerzego Dudka, należące do Japończyków piwo „Tyskie” promuje Zbigniew Boniek (prezes PZPN), a „Harnasia”, wytwarzanego przez należący do Duńczyków Carlsberg Polska – Tomasz Hajto, były obrońca i trener, a dziś popularny komentator sportowy.

Ciekawie na tym tle wypada sieć Neonet, która nie będąc partnerem ani sponsorem reprezentacji, wystartowała przed mundialem z akcją marketingową, w ramach której obiecała klientom zwrot połowy ceny za telewizor, jeśli nasi dojdą do półfinału. Jak widać, finansowe ryzyko okazało się nikłe…


Kurski płacze. Rekord wydatków, bo mieli wygrywać



Inwestycje działającego w Polsce biznesu w piłkarskie mistrzostwa świata były w tym roku rekordowe w historii z dwóch głównych powodów: nasza reprezentacja grała ostatni raz na mundialu 12 lat temu (w Niemczech), czyli w czasach, gdy byliśmy generalnie znacznie biedniejsi (od tego czasu PKB na głowę skoczyło nam z 47 do 70 proc. średniej unijnej); zarazem nigdy w dziejach nie przystępowaliśmy do rozgrywek z tak wysoką pozycją w rankingu FIFA (8.), a więc i nadzieją na końcowy sukces.
Wyjście z grupy wydawało się pewne, wielu ekspertów mówiło o półfinale. Sponsorzy oraz specjaliści planujący kampanie marketingowe i reklamowe brali to wszystko pod uwagę. Odpadnięcie reprezentacji w fazie grupowej obniża bowiem zainteresowanie całymi mistrzostwami nawet pięciokrotnie. Dalsze rozgrywki śledzą w zasadzie tylko fani piłki, więc zasięg reklam i promocji dramatycznie topnieje.

Idące w miliony straty zaliczy TVP. Prezes Jacek Kurski chwalił się, że pierwszy mecz naszej ekipy, z Senegalem, „oglądała połowa Polski”. Taka publiczność pozwala żądać krocie za reklamy wyemitowane w przerwie meczu oraz przed i po nim. Teraz ta widownia będzie zdecydowanie mniejsza. O ile? Mecze innych drużyn gromadzą od czterech do pięciu razy mniejszą publiczność niż pojedynki Polaków.


Ania Lewandowska nie będzie zadowolona



Czy piłkarze też stracą finansowo? Według ekspertów pytanych przez portal wirtualnemedia.pl Lewandowski brał dotąd za udział w jednej reklamie od 1 mln zł w górę. Reszta piłkarzy od 400 tys. do 700 tys. zł, a trener Nawałka – co najmniej ćwierć miliona złotych. Teraz z tak lukratywnymi kontraktami reklamowymi będą musieli się pożegnać, przynajmniej do czasu jakiegoś spektakularnego triumfu – zdobycia mistrzostwa Europy, albo chociaż pokonania Niemców 3 do 0.
Znacznie trudniej będzie też o dobre kontrakty z czołowymi europejskimi klubami. Zarządzany sprawnie przez Annę, żonę Roberta, koncern „Lewandowscy”, na jakiś czas spowolni.

Najbardziej przewidująca w całej tej nawałnicy (nawalance? nawałce?) okazała się być znana polska sieć odzieżowa, która tuz przed mistrzostwami przygotowała koszulki w kilku wariantach. Jedna z nich nosi ikoniczny napis: „Polacy nic się nie stało”.
Pytanie: czy tym razem się sprzeda?

MISTRZOSTWA ŚWIATA W PIŁCE NOŻNEJ ROSJA 2018:




WIDEO: Polscy kibice opanowali Moskwę

Autor: Tomasz Pruchnicki

Komentarze (9)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Oj Panie Bartuś...

Marek68 (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

Artykulik cokolwiek złośliwy i pisany na zasadzie "a oni to tyle zarobili". A właściwie dlaczego mieli nie zarobić?! Piłkarzem jest się kilka lat. Bardzo trudno utrzymać się wysokiej światowej...rozwiń całość

Artykulik cokolwiek złośliwy i pisany na zasadzie "a oni to tyle zarobili". A właściwie dlaczego mieli nie zarobić?! Piłkarzem jest się kilka lat. Bardzo trudno utrzymać się wysokiej światowej formie przez dłuższy czas. Dlatego każdy zarobek jest tu jak najbardziej uzasadniony. Piłkarze kadry mieli swoje kilka minut - mogli więc je wykorzystać. Za 2-3 lata będą następni. PZPN ma zobowiązania sponsorskie. Firma "X" czy "Y" wyłożyła kasę i chce też coś z tego mieć. Stąd te różne spoty reklamowe z zawodnikami. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby okazało się, że kontrakty na reklamowanie produktów piłkarze mieli zawarte DUŻO PRZED mistrzostwami.
Rozliczajmy zawodników za poziom sportowy. Ale nie liczmy ile zarobili pieniędzy, bo to cokolwiek nieeleganckie, żeby nie powiedzieć chamskie. Nie interesuje mnie ile zarabia autor tego artykułu. Czyżby zwykła polska zawiść i szczucie?
Mogę się założyć, że gdyby nasi piłkarze zaprezentowali się lepiej, to ten artykuł o ich zarobkach z reklam nigdy by nie powstał.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
A może by tak

TT (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

konsumencki bojkot tych firm? Słabo to o nich świadczy, że zapłacili takim ludziom za bycie ich "twarzami".

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
kogo na mecz z Japonią?

drugi selekcjoner (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3

Teraz, przed ostatnim meczem, Nawałka najczęściej słyszy od piłkarzy sława: "ja nie gram; nie wyjdę; niech grają ci którzy grzali ławke; mam kontuzję; muszę wracać bo WAGs tęskni".

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
walizy pakować!

do domu, wynocha! (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 6

Senegal wynawałkował tych starych dziadów, poszło mu wyjątkowo łatwo! Teraz Kolumbia ich dokładnie wynawałkowała, a na koniec Japonia wynawałkuje ich po raz trzeci!
Będą z walizami...rozwiń całość

Senegal wynawałkował tych starych dziadów, poszło mu wyjątkowo łatwo! Teraz Kolumbia ich dokładnie wynawałkowała, a na koniec Japonia wynawałkuje ich po raz trzeci!
Będą z walizami jechać do domu, dobrze wynawałkowani!
zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
POLSKA DAWAJ

JA (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5

NAPISALEM PO USLYSZENIE HASLA POLSKI ,,POLASKA DAWAJ,, ZE MOZE DAC ........ I DALA ........

ZGODNIE Z ZAWOLANIEM

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
oho!

Anna L. (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

Że co? Postawili jej już zarzuty?

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
finito

Adam (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5 / 3

ano...jesteśmy miernotami w piłce nożnej...gadżety się nie sprzedadzą TO JUŻ KONIEC!!

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
x

x (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 11

Naszych dwie reprezentacje zgasiły jak peta. Już na konferencji prasowej Lewandowski wprost mówi, że nie dali rady ale nie że woda, upał, biegunka, posiłki, spisek Rosjan, tylko wprost: nie umiemy...rozwiń całość

Naszych dwie reprezentacje zgasiły jak peta. Już na konferencji prasowej Lewandowski wprost mówi, że nie dali rady ale nie że woda, upał, biegunka, posiłki, spisek Rosjan, tylko wprost: nie umiemy tak dobrze grać! Czyli na Japonię idziemy goli i weseli. Z ryjem zwieszonym na kwintę, z łzami w oczach, z przekonaniem o ogólnej żadnej wartości polskiej piłki nożnej. Słusznym. Ale przede wszystkim przegraliśmy to psychicznie. Jak totalne miernoty. zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Nikt "Lewego" nie słuchał

Marek68 (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3

Przynajmniej trzykrotnie słyszałem na własne uszy, jak "Lewy" studził dziennikarski hurraoptymizm po wygranych meczach naszej kadry. On świetnie zdawał sobie sprawę jaka jest sytuacja. Nie...rozwiń całość

Przynajmniej trzykrotnie słyszałem na własne uszy, jak "Lewy" studził dziennikarski hurraoptymizm po wygranych meczach naszej kadry. On świetnie zdawał sobie sprawę jaka jest sytuacja. Nie słyszałem od niego "no to teraz z nimi (przeciwnikiem) pojedziemy..." Ma przecież świetną skalę porównawczą. Stale gra z zawodnikami z górnej i średniej światowej (i europejskiej) półki. Przecież przez cały okres przygotowawczy nie zagraliśmy żadnego meczu z bardzo mocną drużyną. Nikt go nie słuchał, tylko z ułańską fantazją pompowano ten absurdalnie pusty balonik...zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Polecamy

NAUCZYCIEL ROKU | Trwa głosowanie

NAUCZYCIEL ROKU | Trwa głosowanie

Gigantyczna galeria handlowa rośnie w Wieliczce [ZDJĘCIA]

Gigantyczna galeria handlowa rośnie w Wieliczce [ZDJĘCIA]

Tak kiedyś wyglądało leczenie w szpitalach [ZDJĘCIA]

Tak kiedyś wyglądało leczenie w szpitalach [ZDJĘCIA]

Niesamowite zdjęcia Krakowa z lat 70!

Niesamowite zdjęcia Krakowa z lat 70!