Na pogrzebie Andrzeja Wajdy była cała Polska [ZDJĘCIA,...

Na pogrzebie Andrzeja Wajdy była cała Polska [ZDJĘCIA, WIDEO]

Urszula Wolak

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Na pogrzebie Andrzeja Wajdy była cała Polska [ZDJĘCIA, WIDEO]
1/100
przejdź do galerii

©Fot. Anna Kaczmarz i Andrzej Banaś

Pożegnanie. Nieraz budził swoimi filmami uśpione społeczeństwo. Andrzej Wajda spoczął wczoraj na cmentarzu Salwatorskim.
Zobacz także: Pogrzeb Andrzeja Wajdy w Krakowie. Znani pożegnali reżysera [ZDJĘCIA, WIDEO]

Andrzej Wajda, jeden z najwybitniejszych polskich reżyserów, był związany z Krakowem już od czasów II wojny światowej. Na różne sposoby. Tu rozpoczynał studia na Akademii Sztuk Pięknych, które porzucił później dla łódzkiej „Filmówki”, tu również chciał zostać pochowany, obok rodzinnego grobowca, w którym spoczywa m.in. jego matka. Tak też się stało. Pogrzeb odbył się wczoraj na cmentarzu Salwatorskim. Urnę niosła na miejsce wiecznego spoczynku wdowa po artyście Krystyna Zachwatowicz-Wajda.

WIDEO: Pogrzeb Andrzeja Wajdy w Krakowie. Mistrza żegnały tłumy

Źródło: TVN24/x-news

- Żegnamy mistrza. Każde pożegnanie jest smutne, ale myślę, że warto, abyśmy sobie uświadomili, że w ten smutek musi wpleść się bardzo mocno świadomość wdzięczności, bo opowiadał językiem wielkiej sztuki, która odsłania prawdę - mówił w homilii podczas mszy żałobnej odprawionej w kościele oo. Dominikanów o. Jan Andrzej Kłoczowski.

Swego mistrza żegnali m.in. artyści ze świata filmu i teatru.

„Nie lubiłeś pogrzebów i unikałeś ich jak mogłeś” - zwróciła się w liście do śp. Andrzeja Wajdy Agnieszka Holland podczas wczorajszej ceremonii pogrzebowej autora „Ziemi obiecanej”, która odbyła się w Krakowie. Jej słowa odczytał Wojciech Pszoniak w kościele oo. Dominikanów. „Dziś Cię tu nie ma, bo zapewne jest w Krakowie jakaś interesująca Cię wystawa. Tam właśnie jesteś. Jestem tego pewna” - stwierdziła reżyserka.

Listy od najbliższych przyjaciół, często też współpracowników Andrzeja Wajdy poprzedziły mszę żałobną.

WIDEO: Pożegnanie Andrzeja Wajdy: Jacek Bromski prezes Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Jerzy Trela czyta pożegnanie Wałęsy

Autor: Urszula Wolak

Oprócz Wojciecha Pszoniaka odczytali je także: Andrzej Seweryn (w imieniu Romana Polańskiego) i Jerzy Trela (w imieniu Lecha Wałęsy). W kościele i wokół niego, w trakcie trwania mszy, zgromadziło się kilkaset osób. W mszy żałobnej uczestniczył również prezydent Andrzej Duda, a także jego poprzednik - Bronisław Komorowski. Żałobnicy udali się później na cmentarz Salwatorski, gdzie w mogile obok grobu rodzinnego spoczęła urna z prochami reżysera.

Urnę na miejsce wiecznego spoczynku niosła wdowa po artyście Krystyna Zachwatowicz-Wajda.

„Nasza przyjaźń trwała prawie sześćdziesiąt lat” - wyznał w liście Roman Polański, zwracając się do śp. Andrzeja Wajdy.

„Już na planie Twojego debiutanckiego »Pokolenia« poznałem Twoją młodzieńczą energię i zuchwałość. To Ty pokazałeś nam, jak należy pracować w zespole. Pamiętam też, jak na festiwalu w Cannes, gdzie pokazywałeś »Kanał«, wyciągnąłeś do mnie pomocną dłoń, bo byłem wtedy bez grosza. To dzięki Tobie także zobaczyłem wtedy »Siódmą pieczęć« Ingmara Bergmana” - wspominał w pożegnalnym liście Polański.

Prezes Stowarzyszenia Filmowców Polskich Jacek Bromski mówił w swoim wystąpieniu: - Mamy poczucie wielkiej straty. Środowisko już nigdy nie będzie takie samo - powiedział.

Na pogrzebie Andrzeja Wajdy w Krakowie pojawili się także filmowi aktorzy mistrza: Daniel Olbrychski, Krystyna Janda, Maja Komorowska, a także aktorzy Narodowego Starego Teatru (m.in. Anna Dymna, Dorota Segda, Krzysztof Globisz), gdzie Wajda stworzył swoje największe teatralne dzieła.

- Może powiem nieco patetycznie: w jakiś sposób tutaj, w domu Boga, jest Polska. Żegnamy mistrza. Odnajdźmy w sobie tę szlachetną stronę, która nie zawsze brzmi dumnie, stronę wdzięczności - mówił w czasie mszy ojciec Jan Andrzej Kłoczowski, który żegnał Andrzeja Wajdę.

O. Kłoczowski wyznał, że dostrzega również silną obecność Polski w twórczości Andrzeja Wajdy. - To obecność pamięci, człowieka, Polaka. To Polska opowiedziana językiem wielkiej sztuki. Polska - nie zawsze funkcjonująca jako przedmiot zachwytu. Nie mam jednak wątpliwości, że Wajda kochał Polskę, a każda dojrzała miłość boli. Stanąć po stronie człowieka znaczy więc czasem widzieć w nim to, co jest małe, ale to wcale nie znaczy mniej go kochać - powiedział o. Kłoczowski.

W swej pożegnalnej mowie wyraził również zachwyt nad takimi filmami Andrzeja Wajdy, jak „Człowiek z żelaza”: - Złota Palma w Cannes nie trafiła do niego dlatego, że panowała wtedy moda na Polskę, ale dlatego, że jury dobrze zrozumiało przekaz jego filmu.

W kontekście „Człowieka z marmuru” o. Kłoczowski zauważył natomiast: - Obudził uśpionych.

Uroczystości pogrzebowe w kościele zwieńczyła swym przemówieniem Dorota Segda, która przywołała słowa z „Wesela”: - „Z biegiem lat, z biegiem dni. Ten umarł, tamtego brak; człowiek sobie marzy, śni...”. Nie ma chyba człowieka w tym kościele, w Krakowie, który nie poczułby ciepła w sercu, wypowiadając teraz te słowa. Wajda całe życie marzył, śnił i rozpalał nas - aktorów. Był wiecznie młody.

Podobnie jak Agnieszka Holland, również Dorota Segda założyła, że zapewne Andrzeja Wajdę pochłaniają już zupełnie nowe wyzwania.

- Gdy skończyłam czterdzieści lat, a on miał wtedy osiemdziesiąt, powiedział mi: „Gdybym ja miał dziś czterdzieści lat, założyłbym teatr objazdowy”. Jestem pewna, że właśnie go zakłada. Ma tam sporo dobrych aktorów. Wszyscy czujemy, że duchem pokonałeś naziemną formę. Cześć Twojej pamięci! - powiedziała Segda.

Prezes krakowskiego wydawnictwa Znak Henryk Woźniakowski stwierdził natomiast, że tak jak mówimy, że coś było w czasach Moliera, tak będzie się mówić „to działo się w czasach Wajdy”.

- Gdyby go nie było, to nasze życie pojedyncze byłoby bez porównania bardziej szare, ubogie, a życie zbiorowe niezrozumiałe, chaotyczne, bez nadziei - mówił Woźniakowski, który zaliczył reżysera do ludzi niestrudzonych, wciąż skierowanych do przyszłości, nigdy nie spoczywających na laurach i podnoszących się po każdej porażce, by dalej robić swoje z myślą o dobru wspólnym.

Tak Artyści mówili o swoim mistrzu


Jacek Bromski, reżyser, prezes Stowarzyszenia Filmowców Polskich:

- Po Viscontim i Fellinim, po Kurosawie i Bergmanie odszedł ostatni z wielkich narodowych artystów. Ostatni z tego pokolenia reżyserów, które z kina uczyniło wielką sztukę. Odszedł wielki polski twórca, dla którego Polska była tematem najważniejszym, który potrafił w swojej sztuce zuniwersalizować Polskę i jak nikt inny przybliżyć ją całemu światu.

Polska z jego kilkudziesięciu filmów to jest ta Polska, którą my znamy i którą będą poznawać przyszłe pokolenia. Wajda nakręcił tyle arcydzieł, że można by nimi obdzielić kilku reżyserów i każdy z nich byłby wybitny. Mówił prawdę o Polsce i mówił ją dobitnie i sugestywnie, dlatego często narażał się na ataki ze wszystkich możliwych stron, zarówno z lewej strony, jak i z prawej. Czasami były to ataki głupie, często nikczemne, czasami wręcz śmieszne. Nigdy się im nie poddawał. Odbijały się od jego wielkości jak krople deszczu od parasola.

Agnieszka Holland, reżyserka:

„Większość filmów Wajdy to wielka sztuka, którą na nowo odkrywać będą kolejne pokolenia. I choć może inne tytuły i sceny będą je zachwycać, filmy zmarłego reżysera są ogromną planetą, po której można podróżować bez końca”. „Byłeś naszym mistrzem, przyjacielem, nauczycielem, ojcem, kolegą. Odważnym bez patosu, skromnym bez kompleksu niższości, mądrym bez zadufania” - podkreśliła Holland. „Najważniejszym sędzią był dla Ciebie widz. Innych naszych kolegów najbardziej obchodzi ich ostatni film, Ciebie obchodził najbardziej następny” - zwróciła się do Andrzeja Wajdy w liście, który w czasie mszy pogrzebowej czytał Wojciech Pszoniak.

(UW)
urszula.wolak@dziennik.krakow.pl

Komentarze (7)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Prawdziwa PRAWDA

czytający (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

"Nie dziwcie się temu, bo przychodzi godzina, w której wszyscy w grobach usłyszą jego głos; i ci, co uczynili szlachetne, będą wywołani na powstanie do życia; a ci, którzy dokonali złe, na...rozwiń całość

"Nie dziwcie się temu, bo przychodzi godzina, w której wszyscy w grobach usłyszą jego głos; i ci, co uczynili szlachetne, będą wywołani na powstanie do życia; a ci, którzy dokonali złe, na powstanie do sądu". (Ewangelia Jana 5,28). "Nastąpi zmartwychwstanie" (Dzieje Apostolskie 24,15). „Wierzę w ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny” (katolicki skład Apostolski)zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
prawda

wierzący (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

Mam nadzieję, że minusują osoby niewierzące. 99% Polaków uważa się za osoby wierzące, tym bardziej powinni szanować Pismo Święte i to co ona zawiera. Na cmentarzu modlą się takie osoby, wypowiadają...rozwiń całość

Mam nadzieję, że minusują osoby niewierzące. 99% Polaków uważa się za osoby wierzące, tym bardziej powinni szanować Pismo Święte i to co ona zawiera. Na cmentarzu modlą się takie osoby, wypowiadają te słowa za księdzem, ale czy w nie wierzą? Próżna była by to wiara, gdyby tak nie było. Byłby to tylko pozór pobożności o którym również mówi Pismo Święte (Biblia): ''Będą okazywać pozór pobożności, ale wyrzekną się jej mocy. I od takich stroń'' (2 Tymoteusza 3,5). Byłoby to czcze powtarzanie słów:.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
To była dobra decyzja

Zuzinka (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

pochowania Mistrza w rodzinnym grobie na Salwatorze.
Ominęła nas państwowa histeria związana z pogrzebem w Warszawie na Powązkach.
Tam, to by dopiero była "cała Polska".
W asyście honorowej...rozwiń całość

pochowania Mistrza w rodzinnym grobie na Salwatorze.
Ominęła nas państwowa histeria związana z pogrzebem w Warszawie na Powązkach.
Tam, to by dopiero była "cała Polska".
W asyście honorowej KODu pod czarnymi parasolkami.

zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
O zmarlych tylko dobrze, choc za zycia krzywdy czynil

Niestety (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 6 / 3

„Nie lubiłeś pogrzebów i unikałeś ich jak mogłeś” - zwróciła się w liście do śp. Andrzeja Wajdy Agnieszka Holland Ale pogrzebu sp. L. Kaczynskiego nie uszanowal, tylko wszczal burde

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Ziemia

Nieobiecana (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

Mała korekta: na pogrzebie była cała Wolska z żydówą holland i szechterem na czele.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Pogrzeb

Kr@k (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 15 / 13

"Na pogrzebie była cała Polska", to nadużycie! Gdzie by się pomieściło się 34 mln osób wraz noworodkami?
Mnie nie kręciły nadęte filmy zmarłego reżysera.


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
a to ci!!

EK (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

Kr@k--- trzeba być debilem, nadętym debilem by tak oceniać jednego z największych w świecie twórców filmu.Człowiek wielki a jednocześnie niespotykanie skromny,pokorny i niebywale kulturalny.To...rozwiń całość

Kr@k--- trzeba być debilem, nadętym debilem by tak oceniać jednego z największych w świecie twórców filmu.Człowiek wielki a jednocześnie niespotykanie skromny,pokorny i niebywale kulturalny.To nasza duma narodowa. Żył prawie sto lat a słyszał ktoś o jakiejś aferze z jego udziałem?zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo