Nie będzie osiedli bez parkingów?

Redakcja
PO NASZEJ INTERWENCJI. Miasto chce wprowadzić wskaźniki dotyczące liczby miejsc parkingowych na nowych osiedlach i przy biurowcach. Teraz obowiązuje dowolność.

Jak pisaliśmy w teście "Osiedla bez parkingów paraliżują Kraków" deweloperzy coraz częściej oferują tylko płatne miejsca postojowe przy nowych blokach, za które mieszkańcy nie chcą płacić. Wolą parkować na dziko na wąskich ulicach, na trawnikach i zakazach postoju.

W dodatku miejsc parkingowych jest za mało. Według Dominika Jaśkowca, przewodniczącego Dzielnicy III Prądnik Czerwony, powinna obowiązywać zasada, że na każde mieszkanie przypada 1,5 miejsca postojowego. Deweloperzy otrzymują jednak z Urzędu Miasta pozwolenia na budowanie osiedli, w których przewidziane jest mniej miejsc parkingowych.

Tylko na terenach, które są objęte planem zagospodarowania przestrzennego (jedna czwarta Krakowa), liczba miejsc parkingowych jest określona dla mieszkań, biur i sklepów. W pozostałej części miasta ma być - zgodnie z przepisami -"odpowiednia". - Oznacza to, że deweloper może wybudować dwa miejsca parkingowe dla całego bloku i wszytko będzie zgodne z prawem - mówi Grzegorz Stawowy, radny PO.

Ostatnio sytuacja jeszcze bardziej się pogorszyła. W Samorządowym Kolegium Odwoławczym zapadł wyrok, zgodnie z którym do dewelopera należy określenie liczby miejsc parkingowych. Gmina nie może mu ich narzucić. - Po tym wyroku inwestorzy będą uciekać od kosztów - likwidując parkingi podziemne. To będzie dramat na osiedlach, które nie są objęte planem, czyli np. na części Ruczaju - mówi radny Grzegorz Stawowy (PO).

Według radnego Tomasza Bobrowskiego (PO) to bomba z opóźnionym zapłonem. - Jeśli gmina nie będzie określać w "wuzetkach" liczby miejsc parkingowych to powstaną osiedla, na których nie da się mieszkać - uważa radny Bobrowski. Teraz przepisy wymuszają na deweloperze utworzenie tylko jednego miejsca dla niepełnosprawnych i to pod warunkiem, że w budynku przewidziane są np. sklepy. - Wiele miejsc parkingowych na osiedlach nie jest kupowanych, bo są za drogie. Ważne jest jednak to, że są i w przyszłości mogą zostać wykorzystane. Wyrok SKO może doprowadzić do nieodwracalnych zmian, dla miasta to poważne zagrożenie - mówi Tomasz Bobrowski.

Gmina przygotowuje politykę parkingową miasta, zgodnie z którą na jedno mieszkanie mają przypadać dwa miejsca dla samochodów. Określone tam będą także wskaźniki dla sklepów, biur i innych lokali usługowych. Taki dokument to jednak tylko wytyczne, które nie muszą być uwzględniane przy wydawaniu warunków zabudowy i zagospodarowania terenu. - Rozmawiamy z prawnikami, jak wprowadzić prawo miejscowe, które określałoby wskaźniki miejsc parkingowych na całym terenie miasta - mówi Józefa Kęsek, dyrektor Biura Infrastruktury Urzędu Miasta.

Wskaźniki parkowania chcieli wprowadzić także radni. - Dowiedzieliśmy się jednak, że miasto już nad tym pracuje, więc poczekamy na projekt uchwały - mówi radny Zygmunt Włodarczyk.

(AM)

amaj@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie