Od cmentarza do cmentarza

PSZ
Udostępnij:
Sporo osób wzięło udział w wycieczce "Cmentarze Podgórza", zorganizowanej przez Fundację Wspierania Inicjatyw Ekologicznych w ramach projektu "Żyjące miasto"; poprowadził ją Jarosław Żółciak, architekt od wielu lat zajmujący się historią i architekturą Podgórza.

Uczestników wycieczki zbulwersował widok nagiego mężczyzny opalającego się w miejscu śmierci tysięcy ofiar

   Uczestnicy wyprawy wyruszyli spod kościoła św. Józefa i skierowali się na ul. Krakusa. - Jest to jedna z najciekawszych ulic Podgórza, gdyż tędy przebiegała przez miasto oś symetrii miasta - opowiadał Jarosław Żółciak. - A tu, w pobliżu skrzyżowania ulic Limanowskiego i Krakusa, stał zbór ewangelicki, wokół którego (wbrew zarządzeniu cesarskiemu) powstał cmentarz ewangelicki. Sięgał on aż po ul. św. Benedykta, a istniał do połowy XIX wieku; zbór rozebrano przed rokiem 1838.
   Następnie skierowano się na ul. Rękawka. Uczestnicy wycieczki dziarsko pokonywali stromą, kamienistą ścieżkę, aż ich oczom ukazał się kościółek św. Benedykta. Był tu również kiedyś cmentarz, o czym świadczy epitafium z 1783 roku. - Tablice epitafijne umieszczano często tam, gdzie mieszkała rodzina zmarłego. Jego samego grzebano natomiast nawet 50 km dalej - Jarosław Żółciak kontynuował swoją opowieść. - Kościół był otoczony głębokim jarem, co wskazuje pierwotnie na jego obronny charakter. A to błonie, na którym się znajdujemy, służyło szlachcie do zjazdów.
   Kolejnym punktem wycieczki był stary cmentarz Podgórski. - Pierwszy raz wzięłam udział w takiej wycieczce. Od urodzenia mieszkam w Podgórzu, ale nie byłam nigdy na starym cmentarzu, a chciałam się o nim czegoś dowiedzieć, dlatego tu jestem - _powiedziała Ewa, uważnie przyglądając się jednemu z nagrobków. Można się było też dowiedzieć, że cmentarz ten jest najstarszym cmentarzem komunalnym w Krakowie. Niestety, do dziś pozostała jedynie czwarta część pierwotnej powierzchni nekropolii. Spoczywają tu m.in.: Edward Dembowski (organizator i przywódca powstania krakowskiego), Emil Serkowski (honorowy obywatel i prezydent Podgórza), Aleksander Kotsis i Jordan Stoyowski. Wiele grobowców jest zdewastowanych, a napisy na nich coraz mniej czytelne. Po starym cmentarzu przyszła kolej na obejrzenie nowego; pierwszy pogrzeb odbył się tu 17 kwietnia 1900 roku.
   Podczas wycieczki była też okazja, by odwiedzić kopiec Krakusa, a także pozostałości po cmentarzu żydowskim, który zniszczono w czasie okupacji, ponieważ na jego terenie powstał obóz koncentracyjny. Zachowały się jedynie resztki nagrobków i jedna cała płyta. Na tyłach cmentarza było miejsce masowej egzekucji i pochówku ok. 2000 osób zabitych w czasie akcji likwidacji getta krakowskiego 13 i 14 marca 1943 r. Uczestników wycieczki zbulwersował widok nagiego mężczyzny opalającego się w miejscu śmierci tysięcy ofiar. - _Tu były groby, tu ginęli ludzie
- perswadowali, ubolewając nad tym, że teren byłego obozu w Płaszowie służy do rekreacji i rozrywki, zamiast być miejscem zadumy. - To miejsce powinno się traktować z należytym szacunkiem i powagą.
   W ramach projektu "Żyjące miasto" odbędą się kolejne wycieczki (m.in.: po fortyfikacjach Podgórza, obiektach przemysłowych, obozie Płaszów czy kamieniołomie Liban). Szczegółowe informacje uzyskać można pod nr. tel. 422-22-64 lub na niedawno powstałej stronie internetowej www.podgorze.pl. (PSZ)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie