Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Odcinek 1. Dom jak paleta. Z Zygmuntem Nowakowskim w poszukiwaniu krakowskiej „humanitas”…

Paweł Chojnacki
Konrad Kozlowski/Polskapress
Felieton Pawła Chojnackiego z cyklu: Z Zygmuntem Nowakowskim w poszukiwaniu krakowskiej „humanitas”…

We wspomnieniu o Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej spotkamy klimat, w którym wzrosła: „Był to klimat na wskroś malarski. Za czasów dzieciństwa poetki jej dom, czyli tzw. Kossakówka, była akwarelowa. Dziadek, wielki Juliusz Kossak, nawet ogromne sceny batalistyczne potrafił wyrazić akwarelą. Gdy umarł, kolor Kossakówki stężał, dom cały przeszedł na olej […].

Pawlikowska wychowywała się pośród kolorów konkretnych, skatalogowanych, określonych precyzyjnie”. I dalej: „Klimat? Kossakówka to wielka nadpróchniała arka. Trzeszczało w niej wszystko, trzęsło się przy lada podmuchu wiatru. Pawlikowska twierdziła, że w tym domu, w domu jak paleta farb najrozmaitszych pełna, straszy, że są tam duchy.

Po wtóre, Kossakówka nawiedzana była często przez żywioł groźny, mianowicie przez powódź. Dotykając niemal brzegów Rudawy, ulegała pierwszym już falom krakowskiego, regularnego dyluwium. Pomnę te rzeczy z mego własnego dzieciństwa, gdy to tout Cracovie, gdy naprawdę cały Kraków, stał nad brzegiem, i gdy przez tłum szła głucha, niedobra wieść, że już ciągną tzw. górskie wody. Słowo i wieść straszna. «Górskie wody». […]

Lecz po każdej powodzi tym bujniejsza zieleń słała się na łąkach dokoła Kossakówki. Żółto było od kaczeńców, a tęczowo od ważek, od świtezianek, od motyli, czasem zaś zabłąkał się tam i wąż, raczej niewinny zaskroniec. Stąd częsty, stały kontakt poetki z przyrodą, zważmy zaś, że Kossakówka stała na końcu nie tyle Krakowa ile na końcu świata, że tam już zaczynały się owe straszliwe fines, których unikał nawet, odziany w dziwną opończę z kapturem, zbrojny w halabardę, krakowski stróż nocny”. Tę niezwykłą klepsydrę Pan Zygmunt wieńczy klamrą miejsc śmierci i narodzin „czarnoksiężniczki”: „Manchester, nad rzeką Irwell. Rzeka ta nie ma nic wspólnego z Wisłą i jej dopływem Rudawą, u których dawnego zbiegu wznosi się dziwna, pełna duchów, trzeszcząca a kolorowa arka, zwana Kossakówką”. Głos w dyskusji o dalszych losach tego miejsca.

Cytaty: Czarnoksiężniczka, Almanach Historyczno-Literacki „Wiek klęski”, Londyn 1946, s. 55–58.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Węgry w końcu na TAK, Szwecja wstąpi do NATO

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski