Ogniwo miasta

Redakcja
Udostępnij:
Widział, opisał i zachęca do powielenia najlepszych wzorów - tak w lapidarnym skrócie można streścić książkę Jana Wrany - "Wystawiennictwo strukturalne - ogniwo miasta". Praca jest adresowana do studentów, przyszłych architektów i praktyków w tym zawodzie. Wydaje się jednak, iż powinna trafić do rąk ludzi odpowiedzialnych za gospodarczy rozwój aglomeracji. Architekt podsuwa receptę na ożywienie gospodarki, pomnożenie kapitału, na nadmiar którego nie cierpi żadna gmina.

Złotą żyłą dla wielu aglomeracji europejskich są centra wystawiennicze

   Złotą żyłą dla wielu miast europejskich są centra wystawiennicze. Krakowianin, dr inż. arch. Jan Wrana oprowadza czytelnika po centrum w Bolonii, we Frankfurcie nad Menem, w Norymberdze, w Singapurze, Kuwejcie, analizując rolę tych miejsc, a właściwie obszarów zamkniętych w niezwykle efektownej bryle architektonicznej, w strukturze miasta i regionu. Fotografie wykonane z lotu ptaka, miejscowe plany wyjęte ze struktury miasta, fragmenty monumentalnych hal z opisem, krok po kroku, funkcji, jaką pełnią, są nie tylko starannie przemyślanym zabiegiem edytorskim, ale namacalnym dowodem na to, jak bogate kraje rozwiązały zagadnienie ekspozycji produktów.
   Oprawa dla tych produktów okazała się na tyle efektowna, że ściąga tłumy z różnych stron świata. Centra wystawiennicze mieszczą się w wielkich gmachach, halach zaprojektowanych przez wybitnych architektów, którzy nadali tym obiektom najbardziej fantastyczne formy, szafując szkłem, ażurowymi konstrukcjami, najbardziej wymyślnymi, szokującymi wręcz elementami zdobniczymi. Podobnie jest w środku. Wnętrza ze lśniącymi posadzkami, sufitami z pajęczyną prętów i jupiterów, krętymi schodami, antresolami, to "podkład" dla plastyków, którym oddano decydujący głos przy budowie scenografii dla eksponatów. Uczestnicy targów mają to wszystko oglądać z zapartym tchem i oglądają. Właściciele hoteli, restauracji, kawiarni, sklepików, animatorzy kultury dbają o to, by po spacerze handlowymi alejkami goście odpoczęli, zakosztowali rozrywek, zostawiali jak najwięcej pieniędzy, a wywieźli drugie tyle dobrych wrażeń, które skłonią ich do powrotu.
   Autor zna te miejsca z autopsji. Istotą i integralną podstawą pracy są jednak jego doświadczenia i obserwacje zdobyte podczas wieloletniej pracy projektowej zarówno przy opracowywaniu planu szczegółowego miasta Misratha (usytuowanego 60 km od Leptis Magna w północnej Afryce), jak i praktyki wystawienniczej przy próbkach kreowania nowego centrum wystawienniczego w Krakowie i aranżowania wystaw na terenie centrum oraz prac studialnych, dotyczących tej problematyki.
   Niektóre spostrzeżenia i wnioski autor sformułował na podstawie własnych doświadczeń projektowych, a także konsultacji z innymi projektantami, których trafne uwagi wzbogaciły zgromadzony materiał.
   Część opracowań - czytamy - i notatek zebrano podczas pobytów na terenach centrów wystawienniczych, a prowadzone w ich trakcie rozmowy z zarządcami dają wiarygodny obraz tych wizji lokalnych, nadający badaniom cech pionierskości. Materiał nie byłby pełny bez rozmów z producentami hal namiotowych, bez zebrania i analizy wydawnictw związanych z konkretnymi wystawami, bez studiowania specjalistycznej literatury i udziału w konferencjach naukowych poświęconych tym zagadnieniom.
   Czytelnik tej książki-albumu przenosi się w najsłynniejsze miejsca Europy, tętniące życiem, nowoczesną gospodarką, prezentujący produkt w najwytworniejszym, dopracowanym do najmniejszego szczegółu opakowaniu. Nietrudno zorientować się, że idea wystawiennictwa stwarza ogromne szanse dla rozwoju polskich miast i regionów. Architekt nie pozostawia cienia wątpliwości, że centrum wystawiennicze, nowe strukturalne ogniwo miasta, element miastotwórczy, zmieniający ukształtowanie urbanistyczne miasta, styl życia jego mieszkańców, musi harmonijnie wtopić się w charakter miasta lub regionu. _Źle wkomponowane centrum rzutuje nie tylko na jakość promocji miasta, ale przede wszystkim na krajobraz miejski, który przez to może ulec zburzeniu. Stwarza to prawdziwe wyzwanie przed architektem urbanistą - _podkreśla autor.
   Centra nie są wymysłem XX wieku. Od niepamiętnych czasów handel, prezentacja rodzimych lub egzotycznych produktów ściągała tłumy. _Kształtująca się cywilizacja europejska w antycznym Rzymie__tworzy, w wyniku imperialnych ambicji kolejnych cezarów - place, które przeszły do historii i zachowały się w centrum współczesnego miasta: Forum Romanum, Forum Cezara, Forum Trajana i Augusta. _Warto rzucić okiem na ilustracje najstarszych centrów europejskich.
   W wielu aglomeracjach czy większych miastach powstają lub ulegają korekcie strategiczne plany rozwoju. Bez lektury tej książki niemożliwe jest stworzenie wizji nowoczesnego, rozwijającego się miasta.
    KRZYSZTOFA BIK-JURKOW

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rośnie poczucie zagrożenia cyberprzestępczością

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie