Pięścią w strażnika

Redakcja
Gdy strażnik zapytał, kto tak zaparkował samochód, jeden z mężczyzn przyznał się, że to on był kierowcą i tłumaczył, że spieszył się na dworzec. Gry mężczyzna został poinformowany, że popełnił wykroczenie i poproszony o dokumenty - okazało się, że nie ma przy sobie ani prawa jazdy, ani dowodu rejestracyjnego, ani nawet OC. Nie miał też żadnego innego dokumentu, który potwierdziłby jego tożsamość.

Nie miał żadnych dokumentów

Na ulicy Bosackiej strażnicy miejscy zainteresowali się fiatem uno, który stał na przejściu dla pieszych. Po chwili do auta podeszło dwóch mężczyzn oraz kobieta.

Strażnicy zawiadomili o sprawie policję i po chwili na miejscu pojawił się m.in. patrol sekcji ruchu drogowego. Ponieważ kierowca oświadczył policjantowi, że nie ma żadnej możliwości, by dokumenty dostarczyć, więc zdecydowano o odholowaniu fiata na płaty parking. Na miejsce wezwano pomoc drogową, ale wkrótce kierowca lawety zawiadomił policję, że właściciel auta uniemożliwia mu pracę.
Kierowca nie reagował na polecenie funkcjonariuszy, by odsunął się od samochodu, a w pewnym momencie uderzył jednego ze strażników pięścią w twarz. Wtedy został obezwładniony, skuty kajdankami i przewieziony do komisariatu. (J.ŚW)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie