18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Piłkarze zagrali dla muzeum

Łukasz GazurZaktualizowano 
Marko Jovanović (po lewej) oraz Emmanuel Sarki (po prawej) zwiedzają Sukiennice z Jarosławem Tylkiem FOT. KAROL KOWALIK (MUZEUM NARODOWE W KRAKOWIE)
Marko Jovanović (po lewej) oraz Emmanuel Sarki (po prawej) zwiedzają Sukiennice z Jarosławem Tylkiem FOT. KAROL KOWALIK (MUZEUM NARODOWE W KRAKOWIE)
Muzeum Narodowe w Krakowie sprawdza swoich pracowników ze znajomości języka angielskiego, i to dość niekonwencjonalnie. Role zagranicznych turystów zagrali... pochodzący z zagranicy piłkarze Wisły Kraków. Właśnie trwa podsumowywanie projektu "Work of Art".

Marko Jovanović (po lewej) oraz Emmanuel Sarki (po prawej) zwiedzają Sukiennice z Jarosławem Tylkiem FOT. KAROL KOWALIK (MUZEUM NARODOWE W KRAKOWIE)

MUZEUM. Pracownikom w nauce języka angielskiego z pomocą przyszli m.in. piłkarze Wisły Kraków - Marko Jovanović i Emmanuel Sarki

Zagraniczni piłkarze grający w krakowskiej drużynie, Marko Jovanović i Emmanuel Sarki, przechadzają się po Galerii Sztuki Polskiej XIX wieku w Sukiennicach. Oglądają obrazy, przystają. I oczywiście zadają pytania. "Who has modeled for the painting?" ("Kto pozował do tego obrazu?") lub "can I take a photo?" ("czy mogę zrobić zdjęcie?"). Rozmawia z nimi m.in. Jarosław Tylek, pracownik oddziału Muzeum Narodowego w Sukiennicach.

- Gdy odwiedzili nas, byli bardzo mili i otwarci. Szczególnie zainteresowały ich obrazy Jana Matejki - "Bitwa pod Racławicami" oraz "Hołd Pruski". Dzięki nim dowiedzieli się trochę o historii Polski, wydarzeniach z naszej przeszłości. I co ważne, nie kryli sympatii dla Polaków - tłumaczy Jarosław Tylek.

Piłkarze Wisły wcielili się w zagranicznych turystów. Pomogli w badaniach nad znajomością języka angielskiego wśród obsługi "pierwszego kontaktu z widzem", czyli pracowników pilnujących na co dzień wystaw, kasjerów, osób z szatni, ochrony. Wszystko w ramach prowadzonego przez Muzeum Narodowe w Krakowie projektu "Work of Art", finansowanego z unijnego programu Leonardo da Vinci.

- Od kilku lat dostrzegaliśmy potrzebę przeprowadzenia szkoleń z angielskiego. Chcieliśmy jednak, aby ten pilotażowy program był spektakularny. Z "Wisłą" od dawna mieliśmy dobre relacje. Dość wspomnieć, że gdy zdobywała tytuł mistrza Polski, właśnie z balkonu Sukiennic witała się ze zgromadzonymi na rynku kibicami. Pomysł, aby to ich piłkarze "wcielili się" w zagranicznych turystów, został przez nich ciepło przyjęty - mówi Lidia Kozieł- -Siudut, pracująca przy projekcie "Work of Art".

W ramach tego przedsięwzięcia nie tylko zaproszono piłkarzy do muzeum. Prowadzono m.in. warsztaty językowe w British Council czy wyjazdy studyjne do Lizbony oraz Berlina.

W wyniku spotkań opracowany został m.in. kwestionariusz pozwalający na definiowanie różnych sytuacji, w których zespół muzealny komunikuje się w języku obcym. Przygotowany został również projekt słownika zawierającego podstawowe słownictwo przydatne pracownikom muzeów.

Ponadto - by podnieść kwalifikacje zawodowe zespołu obsługi zwiedzających - powstał pomysł platformy e-learningowej, umożliwiającej uczenie się języka przez internet. Będzie można ją wykorzystać już po formalnym zamknięciu projektu.

- Mamy nadzieję, że z efektów projektu będą mogły skorzystać inne muzea w Polsce oraz Europie - mówi Lidia Kozieł-Siudut.

Słaba znajomość języka angielskiego wśród pracowników obsługi widzów w muzeach to nie tylko polski problem, stąd partnerami w projekcie są m.in. Centro Europeu de Línguas (Portugalia), Egitim Gönüllüleri Dernegi-Isparta (Turcja), Uniwersytet w Glasgow (Wielka Brytania), Gesellschaft für Europabildung (Austria), Leopold Museum (Austria).

- Teraz możemy podsumować program. Efektem przeprowadzonych działań w ramach programu "Work of Art" jest stwierdzenie, że poziom języka angielskiego jest niewystarczający - mówi Lidia Kozieł- -Siudut. - Dzięki temu możemy opracować - na skalę europejską - program uczenia nie tyle samego języka, ile reagowania na konkretne sytuacje, których uczestnikami będą osoby nie znające języka w wystarczającym stopniu - dodaje.

lukasz.gazur@dziennik.krakow.pl

polecane: FLESZ: 10 matek, które zmieniły świat

Wideo

Materiał oryginalny: Piłkarze zagrali dla muzeum - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 13

a
andy

To, że za unijne pieniądze robi się dokształcanie pracowników to akurat fajne. Jak sądzę piłkarzom nie zapłacono. Więc gdzie jest problem?

zgłoś
d
do krakaurów

Myślę, że krytykanci niestety mają rację, a z grubsza chodzi o problem bezsensownie wydawanych pieniędzy unijnych, głównie na jakieś durne szkolenia, które nikomu - oprócz szkolącym oczywiście - nie przynoszą nic sensownego. Tak jak i w tym przypadku... Firmy szkolące robią głupkowate szkolenia mydląc ludziom oczy, a pieniądze są przejadane.

zgłoś
d
do krakauera

Wreszcie jakis rozsadny glos!!!!! Boze, jednak sa tu normalni ludzie, doceniajacy pomysl, a takze fakt, ze muzeum otwiera sie na nowe grupy odbiorcow

zgłoś
k
krakauer

Widzę, że "kultura" ze stadionów przeniosła się ze stadionów na forum kulturalne Dziennika. Szkoda że dyskutanci nie pójdą jak piłkarze do muzeum

zgłoś
g
gsw

Kurcze Mona trzeba było się zgłosić z pełnymi badaniami w temacie i może by nie trzeba było wydać tej kasy.

zgłoś
g
gsw

Ty "nie chamie" przyjdź nawet w samych majtkach też cię przyjmą, takie czasy, ważne byś "nie chamie" chociaż raz do muzeum przyszedł i liznął sztuki, bo kultura i tak dla ciebie zamknięta

zgłoś
M
Mona

Efektem przeprowadzonych działań (m.in. wyjazdów do Berlina i Lizbony!) jest stwierdzenie, że poziom znajomości angielskiego jest niewystarczający. Jak rozumiem dopiero przerobienie unijnej kasy nam to uświadomiło, wcześniej żyliśmy w błogiej nieświadomości?

zgłoś
n
nie cham

ładnie się chłopcy ubrali do muzeum, szkoda że jeszcze klapek nie ubrali, jaka piłka tacy kopacze.

zgłoś
E
Eustachy

A dlaczegóż to problemem ma być słaba znajomość języka angielskiego, a nie np. niemieckiego albo francuskiego? Ten bełkot najmniej się nadaje do ustnej komunikacji. Nie zasługuje na status języka międzynarodowego.

zgłoś
E
Eustachy

A co to takiego? Czy może chodziło o chippendales?

zgłoś
r
re

To i tak dobrze, ze pilkarzy, a nie np. cheapendales'ów :)

zgłoś
W
Wwyjek Zyzio

W socjalizmie do muzeów i teatrów zwożono żołnierzy, dojarki i kombajnistów. teraz p. Gołubiew zaprasza piłkarzy. Ot czasy

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3