Podhale: 10 lat temu był na liście najbogatszych Polaków. Dziś ściga go komornik

Tomasz MateusiakZaktualizowano 
Andrzej S. (po prawej) twierdzi, że nie ma żadnego majątku bo przekazał go dzieciom. Tu na zdjęciu z synem Andrzejem Stochem Juniorem (w środku) podczas otwarcia rodzinnej galerii handlowej przy Krupówkach.
Andrzej S. (po prawej) twierdzi, że nie ma żadnego majątku bo przekazał go dzieciom. Tu na zdjęciu z synem Andrzejem Stochem Juniorem (w środku) podczas otwarcia rodzinnej galerii handlowej przy Krupówkach. Marcin Szkodziński
Jeszcze dziesięć lat temu był notowany na liście 100 najbogatszych Polaków, dziś prokuratura stawia mu kryminalne zarzuty ukrywania majątku przed wierzycielami. Andrzej S., który mniej więcej od 1989 roku znany jest na Podhalu jako „najbogatszy góral”, ma spore problemy z prawem. Choć on sam zdaje się bagatelizować prokuratorskie zarzuty, przed sądem może mu grozić nawet wyrok więzienia za uchylanie się od spłaty długu w wysokości, bagatela, 14 milionów złotych.

Wszystko oddał dzieciom

Do Sądu Rejonowego w Nowym Targu trafił niedawno akt oskarżenia wniesiony przez nowotarską prokuraturę przeciwko Andrzejowi S.

Temu 66-letniemu biznesmenowi (pochodzi z Zębu, ale od lat mieszka w Zakopanem) śledczy zarzucają, że w okresie od 2006 do 2014 roku sukcesywnie wyzbywał się swojego gigantycznego majątku. Nieruchomości (głównie w Zakopanem, Zębie, Kościelisku czy Krakowie, a także na lotnisku pod Częstochową), akcje, gotówkę i udziały w przedsiębiorstwach przepisywał członkom swojej rodziny. Tym samym, jak ustalili śledczy, mienie o wartości około 400 milionów złotych przeszło z Andrzeja S. na jego dwie córki i syna.

14 milionów długu

Jak wyjaśnia nowotarski prokurator rejonowy Józef Palenik, takie działanie miało swój cel. W momencie przystąpienia do licznych operacji notarialnych, przedsiębiorstwo Andrzeja S. miało długi warte 14 milionów złotych. Jako że biznesmen nie spłacał swoich zobowiązań, komornicy rozpoczęli starania o egzekucję długów poprzez licytację nieruchomości S. Gdy przyszło co do czego, okazało się to jednak niemożliwe. Biznesmen nie miał już niczego, a na jego dzieciach dług nie ciążył.

- Andrzejowi S. zarzucamy więc ukrywanie majątku w celu uniknięcia spłaty zobowiązań - mówi Józef Palenik. - Przesłuchiwaliśmy go w tej sprawie dwa razy, odmówił składania zeznań i nigdy nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. Więcej szczegółów nie mogę podać, bo nie mam na to zgody poszkodowanych wierzycieli. Dodam jednak, że wśród nich są zarówno osoby prywatne, jak i firmy czy instytucje publiczne.

Choć do rodziny Andrzeja S. należy otwarta przed miesiącem galeria handlowa przy Krupówkach (w środku jest też restauracja z browarem) oraz wiele innych nieruchomości w Zakopanem, w tym sławny choć niedziałający od lat hotel Morskie Oko (funkcjonuje tam tylko dyskoteka, bank, informacja turystyczna i drogeria), sam 66-latek twierdzi, że żyje dziś za kwotę 1050 złotych miesięcznie. Takie rewelacje wywołują śmiech u każdego niemal zakopiańczyka, którego pytamy o sprawę.

„Biedak” od mercedesa

- Andrzej to ma poczucie humoru - mówi Zofia Staszel, sprzedawczyni oscypków z Krupówek. - Jeśli on żyje za 1050 złotych, to chyba wszystko wydaje na paliwo do swojego najnowszego auta. Syn mnie uświadomił, że jego najnowszy nabytek to mercedes maybach. Taki sam, jak ten ojca Rydzyka - dodaje.

Nam także już kilka miesięcy temu udało się zobaczyć Andrzeja S. w wartym 2,7 mln złotych aucie.

W ostatnim czasie biznesmen jakby zapadł się pod ziemię i nie udało nam się z nim skontaktować. W rozmowie z „Tygodnikiem Podhalańskim” mówi jednak, że zarzuty prokuratorskie to pomówienia i żadnej rozprawy przed sądem nie będzie. Jego zdaniem zarzuty zostaną wycofane.

O Andrzeju S. media (w tym nasza gazeta) pisały od 2000 roku wielokrotnie. Jego nazwisko pojawiało się np. podczas tzw. afery hazardowej w 2009 roku. Wyszło wówczas na jaw, że Andrzej S. założył z Agencją Mienia Wojskowego (AMW) spółkę Bosacka Development Partners. AMW wniosła do spółki aportem majątek wart miliony złotych. Było to między innymi lotnisko pod Częstochową i ponad 4-hektarowa działka w samym centrum Krakowa (5 minut spacerem od dworca autobusowego Kraków - Główny). Andrzej S. został prezesem tej spółki i pożyczył jej od samego siebie (jako osoby prywatnej) kwotę 5,1 mln złotych. Sam ze sobą zawarł umowę stanowiącą, że jeśli spółka po tygodniu nie odda mu tej kwoty, wówczas on przejmuje na własność lotnisko pod Częstochową i ziemię w centrum Krakowa. I tak właśnie się stało. Gdy o sprawie zrobiło się głośno, Andrzej S. natychmiast wycofał się ze spółki przekazując 99,9 procent swoich udziałów jednej ze swoich córek.

POLECAMY - KONIECZNIE SPRAWDŹ:

FLESZ: Uwaga kierowcy! Są kolejne nowe znaki

Wideo

Materiał oryginalny: Podhale: 10 lat temu był na liście najbogatszych Polaków. Dziś ściga go komornik - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 15

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
N
Natalia Borek

Dawniej za przestępstwa konfiskowano mienie (to bzdura, że nie ma majątku) Niech dzieci spłacają długi ojca skoro ich wcześniej obdarował by nie płacić swoich długów !!!!!!

zgłoś
M
MAJA

Taki sam gagatek jest w Katowicach. Jest winny ludziom miliony. Robił przyjęcia na 10 lecie firmy, szukał helikoptera. Jak narobił bigosu to nagle nie ma nic. Dziecko zrobił jakiejś gówniarze i wariata struga, że nic nie ma.

zgłoś
P
Patriota

I tacy chcą POwrotu do władzy! Dramat, Polacy nigdy już nie POzwolą na to!

zgłoś
h
henrk

prawdziwy Polak, katolik,patriota

zgłoś
G
G

Lud pracujący miast i WSI.

zgłoś
k
krakowianka

Racja na 50 lat za innych co zostali oszukani --klucz do rzeki ...

zgłoś
G
Gość

Złodziej z PO, oszukał innych złodziei z PSL, z którymi wspólnie kręcili lody na Polakach.
Ot, i cała tajemnica.

zgłoś
Z
ZochazKrakowa

Tak się w Polsce zostaje najbogatszym człowiekiem...

zgłoś
O
Olo

Potem się dziwią.dla większości Polska to nie dobro wspólne,tylko wspólny wróg

zgłoś
o
obiektywny gosc

tylko ze.o Rydzyk nie ma Maybacha..taka jest prawda.

zgłoś
D
Ddd

Nosił wilk razy kilka, poniosą i wilka

zgłoś
l
leo

świniopas to wyjątkowy kanciarz. nikomy nie płaci. w tej galerii to kupa frajerów budowała bez zapłaty

zgłoś
O
Okradziona

I nadal nic się z tym nie robi.Afera Finroyal-główny złodziej Andrzej Korytkowski-nic sobie nie robi z polskiego sadu;kradł i kombinował jak okraść najwięcej wymyślał bajki dla sądów ,a one mu wierzyły.Pytamy ;od 6 lat trwają rozprawy ,a on się z tego śmieje.

zgłoś
Ś
Śmieszne prawo

Nie ma kasy do pierdla na 50 lat jak w USA

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3