Podnosi się poziom rzek i potoków. W Skawinie są ostrzeżenia przeciwpowodziowe

Barbara Ciryt
Barbara Ciryt
Skawinka w Skawinie przekroczyła stan ostrzegawczy Fot. Ewa Tyrpa
Rzeka Skawinka przekroczyła stan ostrzegawczy o 55 centymetrów. Zagrożenie stwarzają deszcze padające od kilku dni. Na drogach tworzą się zamuliska, silny wiatr łamie drzewa.

Najtrudniejsza sytuacja jest obecnie w gminie Skawina, gdzie burmistrz Norbert Rzepisko ogłosił stan pogotowia przeciwpowodziowego. To ze względu na podniesiony stan rzeki Skawinki. Tereny rekreacyjne na starorzeczu są podtopione.

- Rzeka jest ciągle w korycie, wały stabilne. Monitorujemy cały czas sytuację. Wody Skawinki na całej długości przekroczyły stan ostrzegawczy. Bezpieczny poziom rzeki jest do wysokości 310 cm. Obecnie wynosi on 365 cm, jest przekroczony o 55 cm. Natomiast stan alarmowy jest na wysokości 400 cm - mówi Michał Grabiński z Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta i Gminy Skawina.

Urzędnicy i strażacy kontrolują sytuację. - Obecnie nie pada, więc jest szansa, że wody nie będą się podnosić, tym bardziej, że mniejsze potoki nie stwarzają na razie zagrożenia. Zwykle przy intensywnych opadach obawiamy się także występowania z brzegów potoku Cedron w Woli Radziszowskiej, ale na razie przyjął wszystkie wody - dodaje Grabiński.

Burmistrz Norbert Rzepisko zwołał sztab kryzysowy. - Chce, żeby wszystkie służby - jednostki OSP, JRG Skawina oraz policja - były przygotowane na ewentualne zagrożenie powodziowe. Obecnie mamy jedna drogę podmytą na ul. Ogrody w Skawinie oraz podtopione starorzecze Skawinki - informuje burmistrz Rzepisko.

W Zielonkach, gdzie zwykle przy deszczach podnosi się stan rzeki Białuchy, na razie nie ma problemu. - Rzeka utrzymuje się w korycie. Monitorujemy sytuacje - mówi Małgorzata Fordymaca, kierownik Referatu Gospodarki Komunalnej w Urzędzie Gminy Zielonki.

Ulewne deszcze naniosły także błota na drogi. Zamuliska powstały m.in. w Raciborowicach gminie Michałowice oraz z gminie Kocmyrzów-Luborzyca. - Sporo bota jest na drogach gminnych w Łuczycach i Wiktorowicach oraz na drogach powiatowej w Zastowie i Prusach, gdzie są pozatykane przepusty - informuje Wiesław Wójcik, wicewójt gminy Kocmyrzów-Luborzyca.

Strażacy w kilku gminach od soboty byli wzywani do usuwania drzew powalonych na drogi. Taka sytuacja miała miejsce w Pielgrzymowiacach i Więcławicach w gminie Michałowice. Do powalonego drzewa byli wzywani tez strażacy w czernichowskiej gminy.
Wcześniej przez Czernichów przeszła nawałnica gradu. - W wielu miejscach leżał na kilka do kilkunastu centymetrów gradu.

Mieszkańcy usuwali go łopatami. Strażacy pomagali w usuwaniu go z terenu szkoły rolniczej, bo gdy zaczynał topnieć wody podchodziły pod próg szkoły - mówi Krzysztof Sury, inspektor odpowiedzialny za straże pożarne w Urzędzie Gminy Czernichów.

WIDEO: Trzy Szybkie. Sprawa Tomasza Komendy, czyli jak policjanci, prokuratorzy i sędziowie wtrącili do więzienia niewinnego człowieka

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gosc

A co robi minister rolnictwo ? Dlaczego nie modli się o słonce ?

Obija się zamiast pracować, 24/dobę powinie modlić się w kaplicy sejmowej o słońce, a nie gdzieś jeździć.

Dodaj ogłoszenie