Podzielą 1,8 mld marek

Redakcja
Wczoraj w Warszawie spotkali się przedstawiciele Polski, Czech, Ukrainy, Białorusi, Rosji i Niemiec. Na konferencji prasowej główny negocjator strony niemieckiej Otto Lambsdorff poinformował, że omówiony został porządek obrad pierwszego, zaplanowanego na 31 sierpnia, posiedzenia kuratorium niemieckiej Fundacji "Pamięć, Odpowiedzialność, Przyszłość".

Wzór wniosku o odszkodowanie powinien być gotów we wrześniu

 Według wiceministra spraw zagranicznych Jerzego Kranza, wzór wniosków, na podstawie których poszkodowani przez III Rzeszę będą mogli ubiegać się o odszkodowania, powinien być gotowy we wrześniu.
 Fundacja ta zarządza kwotą 10 mld marek przeznaczoną na odszkodowania dla ofiar III Rzeszy. Polska otrzyma około 1,8 mld marek.
 Strona niemiecka wymaga, by we wniosku o odszkodowanie znalazło się zrzeczenie dalszych roszczeń. Lambsdorff powiedział dziennikarzom, że będzie rekomendował kuratorium przyjęcie wzoru wniosku przygotowanego przez stronę polską. Kranz dodał, że jeśli 31 sierpnia kuratorium nie zaakceptuje wniosku, to we wrześniu będzie jeszcze jedno posiedzenie. - Opracowanie wniosku jest dla nas priorytetem - _podkreślał Kranz.
 Lambsdorff zapewnił, że strona niemiecka chce, by wypłacanie odszkodowań rozpoczęło się pod koniec roku.
 Zdaniem Kranza, oprócz opracowania wzoru wniosku trzeba jeszcze uzgodnić sprawę kosztów, jakie mają ponosić fundacje w krajach, które otrzymają odszkodowania. Lambsdorff podkreślał, że kwota 10 mld marek obejmuje zarówno odszkodowania, jak i koszty administracyjne i nie da się jej powiększyć.
 Zarówno szef Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie Bartosz Jałowiecki, jak i Kranz powiedzieli, że nie znają jeszcze wniosku rzecznika praw obywatelskich do premiera o zapewnienie kontroli sądowej nad orzeczeniami fundacji.
 
- Pierwsze moje wrażenie jest takie, że trzeba się poważnie zastanowić, co może podlegać takiej kontroli, bo mamy tutaj do czynienia nie z odszkodowaniami prawnymi; tu nie ma roszczenia prawnego. Taki jest rezultat tych negocjacji - mówił Kranz.
 Kranz podkreślił, że we wszystkich państwach, które będą otrzymywać pieniądze na odszkodowania, proces ten jest "_wyłączony spod kontroli sądowej
".
 - Jednocześnie - mówił Kranz - działanie Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie podlega kontroli ministra skarbu, a w samej fundacji postępowanie z wnioskami jest dwuinstancyjne, co oznacza, że można się odwołać od decyzji. Kranz podkreślił, że taką procedurę przewiduje strona niemiecka wobec wszystkich fundacji krajowych.- To jest wewnętrzna kontrola - wyjaśniał.
 Rzecznik praw obywatelskich Andrzej Zoll przypomniał w piśmie do premiera orzeczenie Sądu Najwyższego z 1998 roku, że decyzje fundacji "w przedmiocie pomocy finansowej za represje doznane ze strony okupanta hitlerowskiego" nie mogą być zaskarżane do Naczelnego Sądu Administracyjnego. W tym samym orzeczeniu, podkreśla RPO, SN odmówił odpowiedzi na pytanie, czy decyzje fundacji można kwestionować na drodze postępowania cywilnego. Niemniej - zdaniem Zolla - decyzje fundacji o przyznaniu lub nie odszkodowania powinny być kontrolowane przez niezawisły sąd.
 Fundacja Polsko-Niemieckie Pojednanie poinformowała o uruchomieniu strony internetowej - www.fpnp.pl - gdzie znajdują się materiały o działalności fundacji i o odszkodowaniach niemieckich i austriackich.

(PAP)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie