Realizuje wielkie marzenie

Paweł PanuśZ

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

42-letni Marek Dragosz podczas zajęć z bramkarzem z Afryki
1/2
przejdź do galerii

42-letni Marek Dragosz podczas zajęć z bramkarzem z Afryki ©Fot. Archiwum trenera

Życie na trenerskiej ławce: Marek Dragosz. Marek Dragosz zaczynał karierę w podkrakowskich Zielonkach, dziś jest selekcjonerem i zwiedził wiele zakątków świata.
Piłkę kochałem od zawsze. To była treść życia, pasja i marzenia. Na boisku nie udało się zbyt wiele osiągnąć, ale za to poznałem wielu wspaniałych ludzi, sporo się nauczyłem. Szybko zdecydowałem, że zostanę trenerem – mówi Marek Dragosz.

Na regionalnym podwórku pracował w: Zieleńczance, Tempie Rzeszotary, Błękitnych Modlnica, Orle Myślenice, Orle Bębło, MKS Trzebinia, AS Progres, Koszarawie Żywiec i Clepardii Kraków.
To były bardzo miłe doświadczenia. W większości klubów osiągałem małe sukcesy, które dawały sporo radości tamtejszym działaczom i zawodnikom. Bardzo miło wspominam czas spędzony w ligach regionalnych. Praca w nich uczy też pokory, to dobra szkoła trenerskiego życia – wspomina.

Marek Dragosz Jest trenerem UEFA A, specjalistą od treningu bramkarskiego. Posiada certyfikaty Holenderskiego i Angielskiego Związku Piłki Nożnej. Uczestniczył w UEFA Study Group Scheme w Gandawie (Belgia), ukończył program KNVB World Coaches. Imponująca jest liczba stażów, jakie odbył w ostatnich latach. Swoje kwalifikacje podnosił w: Lechii Gdańsk, Zagłębiu Lubin, Legii Warszawa, Cracovii, Wiśle Kraków oraz AIK Sztokholm, MSK Żilina, FC Porto, FC Swindon, FC Honka, Panathinaikosie Ateny, Chievo Verona i Red Bull Salzburg.

Aktualnie przebywam na stażu w niemieckim Hoffenheim, a niebawem jadę do Benfiki Lizbona. Te wyjazdy to dla mnie nieustanne źródło inspiracji, poszukiwania wiedzy ale też docenienie mojej pracy i wiedzy. Nie mam żadnych kompleksów i cieszę się, że mogę współpracować z trenerami w klubach, które miałem przyjemność odwiedzić. Dzielę się także wiedzą z trenerami w czasie kursów i szkoleń, które mam przyjemność sam prowadzić. Pomagałem trenerom w Indonezji, Malezji, Singapurze, Nigerii, Kamerunie, Sierra Leone, Gambii, RPA, Gwinei, Kenii i na Dominikanie – wylicza Marek Dragosz.

Jest także ambasadorem dobrej woli Sierra Leone Youth Football Development Centre w Sierra Leone. Założył fundację „Goalkeepers Foundation”, która wspiera dzieci i młodzież na całym świecie i jest autorem międzynarodowego projektu szkoleń „Goalkeepers World”.

Obecnie pracuje jako trener reprezentacji Polski w AMP futbolu (osób po amputacjach), współpracuje także z Krakowską Szkołą Piłki Nożnej.

Każdy trener marzy, aby poprowadzić reprezentację swojego kraju. Cieszę się, że dostąpiłem tego zaszczytu. Ktoś może powie, że to mało medialne zajęcie, ale to prawdziwe wyzwanie organizować zajęcia dla osób, które mają jedną zdrową nogę. Gdy widzę zapał tych zawodników, którzy na własny koszt przyjeżdżają na zgrupowania i dokładają do wyjazdów zagranicznych. Trzeba zobaczyć ich zaangażowanie na treningach. Dla nich futbol to całe życie, czyli dokładnie tak samo jak dla mnie. Może dlatego tak się rozumiemy. Cieszę się, że reprezentacja robi stałe postępy, wiem że pewnie nigdy nie będzie o nas głośno, ale my cieszymy się tym, że możemy realizować wspólną pasję. Dodam, że wynagrodzenie selekcjonera w AMP futbolu jest bardzo skromne – mówi na zakończenie.

Marek Dragosz jest żonaty z Anetą, ma dwie córki: Emilę i Olgę oraz syna Jana.

Za tydzień: Dariusz Wójtowicz, trener m.in. Wisły i Puszczy

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo