Reserczowanie...

Redakcja
A zatem potrzebny jest nam prezydent, który zmusi kogo trzeba do porządnego zreserczowania naszej polskiej rzeczywistości. A niedouczeni wyborcy, obrońcy języka ojczystego i im podobni niech się nie wtrącają, kiedy państwo się integruje z Europą...

(MAB)

 Prawdopodobnie oddam swój głos kandydatowi na prezydenta RP, jedynemu pretendentowi do tego urzędu z Małopolski. W słuszności tej decyzji umacnia mnie ostatni list polemiczny pretendenta zamieszczony w jednej z codziennych gazet. Kandydat na kandydata na prezydenta radzi w nim dziennikarzowi, aby ten "zreserczował" (!) sprawę przed podaniem do publicznej wiadomości. Kombinowaliśmy obaj z tym dziennikarzem, ki diabeł kryje się za tym... reserczowaniem. Przypadkowo pomógł nam anglista i zrozumieliśmy, że sprawę trzeba przed wydrukowaniem zwyczajnie zbadać. Odetchnęliśmy z ulgą, ale zrodził się niepokój, że zamarudziliśmy trochę w drodze do zjednoczonej Europy. Obywatele takiego Liechtensteinu, Holandii czy Portugalii wiedzą już z pewnością od dawna, że każdą sprawę należy najpierw zreserczować.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie