Resztę załatwi susza

Grzegorz Tabasz
Skoro jest susza to nie powinno być komarów. Tymczasem nie tylko są, ale do tego w wielkiej i groźnie wyglądającej wersji. Do, powiedzmy protestu, dołączono zdjęcia kilku wielkich owadów.

W rzeczy samej wyglądają niczym monstrualnie wielkie komary. Nadlatują wieczorem. Często wabi je światło, ale bynajmniej nie wykazują zainteresowania krwistymi ofiarami. Czyli nie kłują. Tak ma być, gdyż owe komaropodobne stwory, to komarzyce zwane też koziułkami. Nie komar płci żeńskiej, lecz osobny gatunek.

Pojawiły się tuż po ostatnich deszczach i lada chwila znikną o czym za chwilę. Przyznaję, owad wygląda groźnie.

Błoniaste skrzydła doczepione do ziemistej barwy tułowia długości trzech centymetrów. Monstrualnie długie nogi i głowa z groźnie wyglądająca kłujką. Efektowana ssawka doczepiona do głowy nadaje się co najwyżej do spijana nektaru lub płynu z gnijących roślin. Do wysysania krwi w żadnym razie.

Połowa maja obrodziła w komarnice dzięki kilkudniowym deszczom. W mokrym podłożu larwy rosną jak na drożdżach, lecz sądziłem, iż zimna aura spowolni rozwój. Zimni ogrodnicy im nie zaszkodzili. Wszędzie ich pełno. Wieczorami ciągną do światła. Kilka już siedzi na zewnętrznej stronie okna. Być może pocieszy was fakt, że w mrokach nocy czai się wielu miłośników komarzyc. Nietoperze, pająki, pomniejsze sowy. Raz dwa przetrzebią roje paskud. Resztę załatwi susza.

Dlaczego ludzie kochają psy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie