Smog. Kolejne małopolskie gminy na drodze do lepszego powietrza. Chcą lokalnych przepisów antysmogowych

Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
Konsultacje społeczne proponowanych przepisów dla gmin planowane są na czerwiec, mają potrwać minimum 31 dni Adam Wojnar
Całkowita eliminacja urządzeń grzewczych wykorzystujących węgiel do 1 stycznia 2030 roku - to jedno z głównych założeń projektu ujednoliconej uchwały antysmogowej, która ma służyć poprawie jakości powietrza w Małopolsce. Poszczególne gminy chcą wprowadzać u siebie te przepisy. W piątek (9 kwietnia) przedstawiciele samorządów gmin Skawina, Zabierzów, Krzeszowice, Rabka-Zdrój oraz miast Tarnów i Oświęcim spotkali się online w tej sprawie z wicemarszałkiem województwa Tomaszem Urynowiczem. Gminy, które zdecydują się na lokalne prawo antysmogowe, uzyskają preferencje w dostępie do środków Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2021-2027.

FLESZ - Polacy tyją na potęgę. To wszystko przez koronawirusa

Piątkowe spotkanie było poświęcone wypracowaniu zasad przyjmowania lokalnych uchwał antysmogowych. Głównym zadaniem tych uchwał jest całkowita eliminacja urządzeń grzewczych wykorzystujących węgiel do 1 stycznia 2030 r. oraz pozostawienie w użytku tylko tych pieców na biomasę, które spełniają co najmniej wymagania tzw. ekoprojektu.

- Wypracowaliśmy jednolitą treść uchwały antysmogowej dla samorządów, które zadeklarowały wolę przyjęcia tej uchwały. To: Skawina, Zabierzów, Rabka Zdrój, Tarnów i Oświęcim - wymieniał po spotkaniu wicemarszałek Tomasz Urynowicz. - Każda z tych gmin wcześniej przyjmując postulaty do uchwały antysmogowej, przyjmowała inne terminy, inne zobowiązania. I dzisiaj musieliśmy wypracować dokument, który ujednolica przepisy uchwały antysmogowej dla tych samorządów. Tak abyśmy mieli jednolitą treść uchwały, zgodną z krajowymi regulacjami prawnymi, ale także z naszymi wojewódzkimi dokumentami strategicznymi, przede wszystkim z uchwałą antysmogową dla województwa małopolskiego i z programem ochrony powietrza.

Jak podkreślał wicemarszałek województwa, ważne, aby ten wypracowany dokument był dobrze skonstruowany prawnie. - Ponieważ spodziewamy się - tak jak to miało miejsce w przypadku uchwały dla Krakowa - batalii sądowej - tłumaczył Urynowicz. - Sprawa jest ważna, ma wielu zwolenników, ale także musimy być przygotowani z dobrą konstrukcją prawną, by wyeliminować niepotrzebne batalie sądowe w tej sprawie.

Kraków. Balon widokowy zaczął informować o zanieczyszczeniu ...

Lokalne uchwały antysmogowe będą przyjmowane przez sejmik województwa małopolskiego na wniosek gmin i po podjęciu przez daną Radę Gminy odpowiedniej uchwały kierunkowej. Jak podkreślają urzędnicy, największą korzyścią z przyjęcia uchwał lokalnych będzie zdrowie mieszkańców - szybsze osiągnięcie jakości powietrza zgodnej z polskimi i europejskimi normami. Dodatkowa korzyść to preferencyjne traktowanie takich gmin przy podziale środków z Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2021-2027.

Chcąc wprowadzać ograniczenia, samorządy lokalne muszą jednocześnie zapewnić mieszkańcom pomoc w wymianie pieców: aktywność ekodoradców, funkcjonowanie punktu obsługi programu dotacyjnego Czyste Powietrze oraz programy osłonowe dla osób dotkniętych tzw. ubóstwem energetycznym.

Zgodnie z projektem przepisów, od 1 stycznia 2030 roku miałyby nie być eksploatowane żadne źródła ogrzewania węglem. Całkowity zakaz stosowania węgla obejmowałby kotły, a także miejscowe ogrzewacze powietrza - więc kominki, kozy itp. Ponadto w projekcie od 2023 r. są przewidziane zaostrzone wymagania dla nowych kotłów na biomasę (emisja pyłu z takich urządzeń nie może przekroczyć 20 mg/m sześć.), a nowo instalowane kominki od tego terminu powinny być doposażone w zamkniętą komorę spalania i termostat, który zapewni stabilne warunki pracy, a tym samym mniejszą emisję w trakcie ich eksploatacji.

Lokalne uchwały antysmogowe zapewniłyby spójność z uchwałą wojewódzką , która zakłada, że:

  • do 31 grudnia 2022 roku należy wymienić wszystkie kotły na paliwa stałe, które nie spełniają żadnych norm emisyjnych, tj. nie spełniają wymagań co najmniej 3. klasy według normy PN-EN 303-5:2012;
  • do 31 grudnia 2026 roku należy wymienić kotły na paliwa stałe, które spełniają wymagania 3. lub 4. klasy według normy PN-EN 303-5:2012;
  • kotły spełniające wymagania klasy 5. według normy PN-EN 303-5:2012, które były eksploatowane przed 1 lipca 2017 roku, mogą być użytkowane do końca swojej żywotności.

Ponieważ uchwała antysmogowa ma być identyczna w każdej z gmin, samorządy gminne, które wcześniej przyjęły uchwałę intencyjną, będą musiały ponownie zaprezentować projekt uchwały już ujednoliconej swoim radom gminy. Na to samorządy mają czas do końca maja. Następnie konsultacje społeczne nowych zasad rozpoczną się w małopolskich gminach w czerwcu (zapewne w pierwszej połowie czerwca). Będą trwały minimum 31 dni. Gdy będzie już komplet uchwał rad gmin, prawdopodobnie na koniec sierpnia nastąpi głosowanie sejmiku nad wszystkimi uchwałami antysmogowymi dla województwa małopolskiego.

Tomasz Urynowicz poza wymienianymi gminami wspomniał też o Krzeszowicach. - Najprawdopodobniej dołączą do nas Krzeszowice, będą kolejną gminą z takimi przepisami, tam jednak burmistrz będzie chciał uchwałę antysmogową przedstawić radzie gminy razem z programem osłonowym, który będzie obowiązywał na terenie gminy Krzeszowice. Czekamy w takim razie na Krzeszowice z niecierpliwością - dodawał wicemarszałek.

Szczegóły dotyczące tego, jak miałoby wyglądać lokalne prawo antysmogowe w małopolskich gminach, prezentujemy w galerii slajdów.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

:/
10 kwietnia, 07:52, Ehh2:

Inna sprawa, że przecież PiS miał budować gospodarkę na ,,polskim weglu"

A czegóż ten PiS nie miał robić... ale to w polskiej polityce reguła; taki np. Balcerowicz jako publicysta pisze rzeczy całkiem rozsądne -- ale wystarczy, że wejdzie w skład rządu, a robi dokładnie odwrotnie, niż wcześniej sam napisał.

E
Ehh2

Inna sprawa, że przecież PiS miał budować gospodarkę na ,,polskim weglu"

E
Ehh

Nie ma bardziej ekologicznego życia niż utleniania węgla, potocznie zwane spalaniem.Proces ten zachodzi cały czas wokół nas.I zadne solary na powiedzmy 20 mkw nie sa bardziej ekologiczne niz drzewo rosnące na tych 20 metrach. Z drzewa jest wszystko i...ulega biodegradacji. Rezygnacja z autonomicznych źródeł ciepła jest tez najzwyczajniej ryzykowne,taką jedną magistrale jest bardzo prosto chocby zasabotowac.

N
Nie czaisz?
9 kwietnia, 16:25, Zbigniew Rusek:

Koks mogliby dopuścić do kotłów, kominków, pieców kaflowych, "kóz", gdyż to jest czysty opał - nie dymi.

Chodzi jedynie o to przecież, aby uzależnić Polskę od ruskiego gazu, którzy wkrótce -- po ukończeniu drugiej nitki "Nord Stream" -- zaczną nam oferować Niemcy.

Po co Polacy mają się ogrzewać własnym, tanim węglem -- skoro mogą się ogrzewać gazem, na którym zarobią OBAJ jego sąsiedzi?

St ąd bierze się żywe zainteresowanie "radnych" rozmaitych "poprawą jakości powietrza" w ich gminach... ciekaw jestem naprawdę, jaką postać przybrały "zachęty" do nich skierowane.

:/

"W piątek (9 kwietnia) przedstawiciele samorządów gmin Skawina, Zabierzów, Krzeszowice, Rabka-Zdrój oraz miast Tarnów i Oświęcim spotkali się online w tej sprawie z wicemarszałkiem województwa Tomaszem Urynowiczem"

Jak tylko przeczytałem tytuł, już wiedziałem, że to NIE MIESZKAŃCOM tych gmin nagle zaczął węgiel "zawadzać", tylko -- jak zwykle -- radnym, którzy (przynajmniej teoretycznie) powinni być przecież "głosem" tychże mieszkańców.

Tyle teorii -- a w praktyce pojawia się pytanie: kto tę "antywęglową histerię" nakręca i jak to się stało, że ci radni tak "ni stąd, ni zowąd" wpadli na ten pomysł, jakby w tych ich gminach innych problemów do rozwiązania już nie było? Zwłaszcza w okresie "pandemii"?

Nawet nie pytam, czy konsultowali ten pomysł z mieszkańcami -- np. w formie jakiegoś lokalnego referendum -- bo wiem, że nie. Głos najbardziej zainteresowanych -- tj. mieszkańców -- w ogóle się tu nie liczy; traktowani są przez "swoich" radnych jak "poddani", jak jakieś pańszczyźniane chłopstwo, które ma milczeć i wykonywać.

G
Gość

Jako "przedstawiciel ludzi oczekujących na przyznaną dopłatę"....już prawie 7 miesiąc....powiem tak . Dużo gadania, zachęcania ,zachwalania, obiecywania a w rzeczywistości urzędnicza działalność aby potencjalny beneficjent zrezygnował z kasy. Każdego traktuje się jak potencjalnego złodzieja chcącego zagarnąć pieniądze. Przecież wystarczyło by sprawdzić czy zmieniło się sposób np.ogrzewania domu. Sprawdzenie dokumentów zakupu (faktury) i sposobu wykonania , to kwestia ,nawet dla mało kumatego biurokraty ,to kilka minut a nie pół roku. W ciągu 5 lat , jak nakazują przepisy należy przechowywać dokumentację i zawsze można dokonać kontroli. Takie postępowanie czyni skutek odwrotny a odsyłanie do internetu ludzi po 60-tce to po prostu kpina. Ja 2 razy zmieniałem formularze a i tak musiałem dosyłać brakujące dokumenty. Ludzie sobie przekazują informacje i dlatego tak powoli ta poprawa powietrza idzie. Moim zdaniem należy ludzi zachęcać a nie odstraszać. Przy średnim koszcie zmiany ogrzewania dla domku jednorodzinnego ok 15-20 tyś zł można by wypłacić np.5 tyś na rozpoczęcie inwestycji a potem dopłacić resztę dofinansowania. Takie są moje doświadczenia dot.poprawy powietrza. No cóż....ja czekam dalej.

Z
Zbigniew Rusek

Koks mogliby dopuścić do kotłów, kominków, pieców kaflowych, "kóz", gdyż to jest czysty opał - nie dymi.

Dodaj ogłoszenie