Specjalista od absurdu

Redakcja
JAN PIETRZAK: Jak w kabarecie

Pogadał sobie pan premier za wszystkie czasy. Tak jak lubi, arogancko i bezczelnie... Zeznając przed komisją śledczą, Leszek Miller nie odważył się przekroczyć progu prawdy. Powtórzył cały zestaw wykrętów, które mają wyjaśnić, dlaczego nie wykonał swego podstawowego obowiązku, to jest zawiadomienia o przestępstwie, kiedy się o nim dowiedział. Argument, że uznał Rywina za wariata i dlatego nie potraktował go jak przestępcy, jest żenujący. Od orzekania choroby umysłowej są biegli sądowi, a nie główny podejrzany. Premier, którego wg nagrań Michnika można uznać za inicjatora korupcyjnej propozycji, orzeka, że jego posłaniec jest niespełna rozumu. I uważa, że to wystarczające wyjaśnienie. Taka linia obrony pokazuje, że LM jest pod ścianą. Nie ma nic na swoją obronę. To raczej on rżnie głupa, a nie L. Rywin. Zresztą żadna z osób przesłuchiwanych dotychczas przez komisję nie potwierdziła osądu, że L. Rywin ma nierówno pod sufitem. Jest to odosobniony pogląd premiera.
   Wymysły rzucane w stronę komisji, buta i złość robiły wrażenie, że mamy do czynienia z Lesiem M. pseudonim "Melasa" z Żyrardowa, a nie z prezesem Rady Ministrów. Wyciśnięta przez zęby, na pożegnanie, w kierunku posła Ziobry uwaga: - Jesteś zerem, właściwie wpisuje się w konwencję filmów gangsterskich. Następne zdanie w filmach tego rodzaju zawsze brzmi: - Już nie żyjesz.
   Do dziś LM jest przekonany, że afera Rywina to jakiś absurd. Cała Polska przeczytała rozmowę Michnika z Rywinem. Nie ma w niej nic absurdalnego. Są same konkretne propozycje, łącznie z przyjemną kwotą 17,5 mln dol. Sejm powołał specjalną komisję dla zbadania sprawy, nie widząc w niej nic absurdalnego, wręcz przeciwnie. Komisja przepytała kilkanaście zupełnie realistycznych postaci, w tym kilka wręcz naturalistycznie paskudnych. A LM w kółko powtarza, że to absurd. Specjalista od teatru absurdu nam się trafił. Ionesco postkomunizmu. Mrożek czasu transformacji.
   Jeżeli już szukać absurdów w materii, którą zajmuje się komisja śledcza, to dostarcza ich najpełniej sam Lesio M. Twierdzi on na przykład, że skoro ustawa zabrania partiom brania pieniędzy od firm, to taki proceder nie istnieje. Idąc dalej tym tropem - skoro ustawy zakazują złodziejstwa, to nikt nie kradnie, jeżeli ustawy nie pozwalają jeździć samochodem po pijanemu - nikt nie jeździ... itp., itd. Świetny jest też argument na niedorzeczność propozycji Rywina. Jaki? Ano taki, że premier wie, że Rywina nie wysyłał i ma do swojej wiedzy zaufanie.
   Natomiast jeżeli chodzi o zaufanie społeczeństwa do pana premiera, bliskie jest zeru. Już niedługo usłyszy on na odchodne: - Jesteś zerem.
   [email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie