Szpital bez czujek

SYP
Olkuski szpital jest jedynym w zachodniej Małopolsce, który nie ma systemów monitoringu ppoż. Takie systemy powinny zostać zamontowane w szpitalu wiele lat temu! Czy nowa spółka, która od stycznia przejęła olkuską lecznicę, jest w stanie sprostać temu zadaniu?

Olkuski szpital od wielu lat powinien być wyposażony w system monitoringu przeciwpożarowego. fot. Jacek Sypień

OLKUSZ. Kiedy będzie wiadomo, że pojawił się ogień? Niestety, może być za późno!

W sporządzanych co roku przez strażaków analizach powtarza się zdanie: "Jedynym obiektem niewyposażonym w System Sygnalizacji Pożaru, a w którym system ten jest wymagany przez przepisy, to budynek główny Zespołu Opieki Zdrowotnej w Olkuszu. W obiekcie tym ponadto wymagany jest Dźwiękowy System Ostrzegawczy (DSO). Dla obiektu tego wydane są decyzje administracyjne nakazujące wykonanie powyższych obowiązków." Decyzje są wydane, a systemów jak nie było, tak nie ma.

- Sprawa ciągnie się od wielu lat. Rozumiejąc sytuację, jaka panuje w służbie zdrowia przesuwaliśmy termin wykonania tej instalacji. Jeśli i tym razem termin nie zostanie dotrzymany, będziemy zmuszeni podjąć radykalne kroki - powiedział nam rok temu st. kpt. Dariusz Wilk, zastępca komendanta powiatowego PSP w Olkuszu.

W wydanej w ub. roku decyzji PSP określono, że obydwa systemy muszą zostać zamontowane do końca 2010 roku. Zostało niewiele czasu. - Posiadamy projekty techniczne dotyczące instalacji Systemu Sygnalizacji Pożarowej oraz Dźwiękowego Systemu Ostrzegawczego. Szacunkowy koszt realizacji zadania wynosi około 1 mln 226 tys. zł. Wiąże się to także z przebudową i dostosowaniem budynków. Trwają uzgodnienia dotyczące realizacji decyzji Komendanta Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Olkuszu. Problem ten nie został rozwiązany przez ostatnie 10 lat. Jednak z pewnością będziemy chcieli zamontować obydwa systemy w jak najszybszym, możliwym do realizacji terminie - odpowiedział na nasze pytania Jacek Maciejewski, dyrektor NZOZ "Nowy Szpital" w Olkuszu.

Jak działa taki system? Jeśli czujki "zauważą" pożar, to sygnał alarmowy najpierw jest przekazywany do osoby pilnującej budynku. Ta ma 2-3 minuty na sprawdzenie, czy alarm nie jest fałszywy. Jeśli tego nie zrobi, po tym czasie sygnał jest automatycznie, przekazywany do powiatowej komendy PSP. Tam wyświetla się nie tylko adres budynku, w którym wybuchł pożar, ale także dokładna lokalizacja pomieszczenia, w którym zadziałała czujka. To ułatwia ewakuację i akcję gaśniczą.

Czy do czasu zamontowania takiego systemu nie byłoby celowe, założenie w olkuskim szpitalu kilkudziesięciu, zasilanych bateriami czujek dymu? Koszt takiej czujki wynosi od 40 do 100 zł. - Uważam, że takie czujki zamontowane w szpitalu nie spełniłyby swego zadania. Gdyby podniosły alarm mogłoby dojść do paniki - uważa st. kpt. Tomasz Mucha z PSP w Olkuszu. (SYP)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie