Tarcza antykryzysowa w Krakowie: wnioski o pomoc złożyło do ZUS blisko 40 tysięcy firm. Desperaci składali je nawet w Wielkanoc!

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Większość firm tnie, albo już ścięło wszelkie możliwe koszty, ale i tak nie jest w stanie przetrwać bez pomocy państwa. Rządowe ograniczenia pozbawiły przedsiębiorców klientów i przychodów. Im dłużej gospodarka będzie przez władzę zamrożona w imię walki z epidemią, tym więcej firm będzie musiało skorzystać z publicznej pomocy.
Większość firm tnie, albo już ścięło wszelkie możliwe koszty, ale i tak nie jest w stanie przetrwać bez pomocy państwa. Rządowe ograniczenia pozbawiły przedsiębiorców klientów i przychodów. Im dłużej gospodarka będzie przez władzę zamrożona w imię walki z epidemią, tym więcej firm będzie musiało skorzystać z publicznej pomocy. Robert Wozniak
Już co trzecia aktywna firma zarejestrowana w Krakowie złożyła wniosek o pomoc państwa w ramach tzw. tarczy antykryzysowej. Do miejscowego oddziału ZUS, obsługującego m.in. zwolnienia ze składek i ulgi oraz świadczenia postojowe, zwróciło się do wtorku około 37,5 tys. przedsiębiorców. Wnioski napływały - i były przez ZUS rejestrowane - nawet w Wielkanoc! To pokazuje skalę problemów trapiących krakowskie firmy i poziom desperacji ich właścicieli, by - mimo nieciekawych perspektyw - ratować, co się da.

FLESZ - Koronawirus niszczy polski biznes, niezależnie od wielkości firmy

Na koniec 2019 r. w mieście zarejestrowanych było w sumie 146 tys. firm. Szacuje się, że aktywnych było jakieś 80 proc., czyli 117 tys. z nich. Pod koniec marca w związku z epidemią działalność zawiesiło kilka tysięcy.

Anna Szaniawska, rzeczniczka małopolskiego ZUS, której staraniom zawdzięczamy dostęp do danych z Krakowa, zastrzega, że owe 37,5 tys. wniosków to z pewnością liczba niepełna. – Część przedsiębiorców decyduje się na składanie dokumentów w formie papierowej. Takie dokumenty poddawane są m.in. trzydniowej kwarantannie, więc ich sprawdzanie i przetwarzanie jest utrudnione. W efekcie wnioski takie ujmujemy w naszych rejestrach z pewnym opóźnieniem – wyjaśnia Anna Szaniawska.

Z udostępnionych nam statystyk wynika, że już pierwszego dnia obowiązywania tarczy antykryzysowej wnioski o wsparcie złożyło ponad 2 tys. przedsiębiorców. Drugiego dnia wniosków było już grubo ponad 3,3 tys., a trzeciego ponad 4,6 tys. Rekordowa była jak dotąd środa 8 kwietnia: krakowski ZUS zarejestrował wtedy prawie 4,9 tys. nowych wniosków, potem napływ zmalał poniżej 3 tys. dziennie.

Skala epidemii: wnioski napływały nawet w Wielkanoc!

Co ciekawe, ZUS przyjmował i rejestrował wnioski również w czasie świąt: w Wielką Sobotę prawie 500, w Niedzielę Wielkanocną 250, zaś w Poniedziałek Wielkanocny 616. W poświąteczny wtorek liczba ta skoczyła do prawie 1,8 tys. i znowu rośnie.

Z danych wynika, że około 95 procent przedsiębiorców składa wnioski przez internet – korzystając z Portalu Usług Elektronicznych. Pozostali robią to korzystając z sali obsługi klienta (której działalność jest utrudniona i mocno okrojona) lub nadając pisma pocztą. ZUS gorąco poleca PUE - wnioski składane tą drogą rozpatrywane są niemal automatycznie, co radykalnie przyspiesza cała procedurę - i (przeważnie korzystną dla przedsiębiorcy) decyzję.

Trzy czwarte wniosków dotyczy zwolnienia z opłacania obowiązkowych składek (na trzy miesiące), jedna piąta - świadczeń postojowych (2 tys. zł brutto) dla przedsiębiorców. Około 3 proc. wnioskujących chce otrzymać świadczenia postojowe przewidziane dla osób zatrudnionych na zleceniach i umowach o dzieło. Zdecydowanie mniejszym wzięciem cieszą się ulgi w opłacaniu składek. O odroczenie płatności lub rozłożenie ich na raty wystąpiło mniej niż 2 proc. przedsiębiorców.

Przypomnijmy, że w środę 15 kwietnia ZUS zaczął wypłacać pierwsze świadczenia postojowe. W kraju pieniądze trafiły na konta 86,2 tys. przedsiębiorców. Wśród 8,5 tys. beneficjantów z Małopolski aż 4,9 tys. stanowią przedsiębiorstwa krakowskie. Otrzymały one w sumie 9,6 mln zł. Kraków należy do trzech miast w Polsce, w których ogólna kwota przeznaczona przez państwo na świadczenia postojowe jest najwyższa.

Kolejne firmy i branże mają kłopoty, wniosków będzie znacznie więcej

ZUS spodziewa się dużego napływu kolejnych wniosków, bo sytuacja wielu firm pogorszyła się zasadniczo w kwietniu. W pierwszej kolejności o pomoc wystąpiły te, które utraciły klientów i przychody w połowie marca, czyli w chwili wprowadzenia przez rząd pierwszych zakazów i nakazów w ramach walki z epidemią koronawirusa; chodzi o przedsiębiorców z „zamrożonych branż”, jak turystyczna, eventowa, przewozowa, hotelarska czy gastronomiczna, a także kupców sprzedających odzież, obuwie czy meble w centrach handlowych.
Silnie reprezentowany wśród wnioskodawców jest także sektor popularnych usług (fryzjerzy, kosmetyczki), a także sektor niektórych usług medycznych (np. fizjoterapeuci). Wsparcia wymaga handel inny niż spożywczy i chemii gospodarczej (zamknięcie salonów z meblami pogrążyło cały przemysł meblowy, drzewny oraz licznych w Małopolsce dostawców i poddostawców).

Teraz dołączają do nich przedstawiciele innych branż i sektorów, zwłaszcza produkcyjnego. W Małopolsce stoi m.in. niemal cały przemysł motoryzacyjny (automotive), co w dramatyczny sposób przekłada się na sytuację kooperantów. Z uwagi na restrykcje (mandaty!) pozbawione przychodów zostały m.in. myjnie samochodowe. Również ich właściciele ruszyli po pomoc. [/b]

Kraków. Życie codzienne w dobie koronawirusa. Jak długo to j...

Koronawirus: aktualizowany raport

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie