To chyba najbardziej niesamowity, a zarazem zapomniany cmentarz w Krakowie

Adam Wojnar
Udostępnij:
Na niewielkim wzniesieniu w Kościelnikach (Nowa Huta) wznosi się pochodzący z 1648 roku późnogotycki modrzewiowy kościół pw. Wszystkich Świętych, ufundowany przez Barbarę Morsztynową, niegdyś właścicielki Kościelnik. To miejsce specyficzne i szczególne, gdyż dzięki inicjatywie ks. Józefa Hojnowskiego – dziś emerytowanego kapłana, powstało cmentarzysko krzyży. Jest ich ponad 200. To on zaapelował do parafian, by przynosili wszelkie porzucone i zaniedbane krzyże, lub pozostałe po remoncie mogił na pobliskim cmentarzu. Uzbierał pokaźny las krzyży...

FLESZ - Będą zmiany w prawie dotyczącym cmentarzy i pochówków

Jest to miejsce nietypowe, gdyż przechodząc już przez wąwóz do kościoła napotykamy liczne stare niechciane cmentarne krzyże. Może nasunąć się tu podobieństwo do Góry Krzyży, jaka znajduje się na Litwie (Szawle) tylko, że tam krzyży są tysiące. Jednakże zarówno tam, jak i w Górce Kościelickiej, są one symbolem wiary i nadziei.

Krzyże są stawiane zarówno wokół ogrodzenia świątyni, jak i obecnie teraz przy samym ogrodzeniu cmentarza. Wyrastają z ziemi duże i małe. Wśród nich są te wykonane z metalu, drewniane, z kamienia czy też z betonu. Stare cmentarne krzyże zbierał i na nowo ustawiało proboszcz tej parafii ks. Józef Hojnowski.

- To jest szczególny znak Męki Pańskiej. Nie można go wyrzucić. Brałem je z cmentarza, gdy stały już niepotrzebne oparte o ogrodzenie. Ludzie usuwali je, gdy zmieniali groby i w miejsce dotychczasowych powstawały nowe mogiły, a krzyże zmieniali na inne - mówi ks. Józef Hojnowski.

Górka Kościelnicka (w dzielnicy Nowa Huta) na obrzeżach Krakowa to była podkrakowska wieś, do Krakowa została przyłączona w 1973 r. Górka była nazywana od XVI do XVIII wieku Wrzodową Górką.

W Kościelnikach znajduje się zespół pałacowo-parkowy jeden z najcenniejszych w okolicach Krakowa. To tu w 1787 roku starosta krakowski Eliasz Wodzicki przyjmował w pałacu w Kościelnikach powracającego ze zjazdu w Kaniowie króla Stanisława Augusta Poniatowskiego.

Według tradycji nazwa „Wrzodowa Górka” wywodzi się od cudownego obrazu, który słynął łaskami uzdrowień w czasach epidemii.

Świątynia jest jednonawowa, a zarówno ściany, jak sklepienie zostały ozdobione polichromią wykonaną w 1909 roku przez Stanisława Skwarczyńskiego. W ołtarzu głównym znajduje się obraz z XVII wieku „Matka Boża Anielska”. W kościele tym wśród zabytków wymienić można barokową chrzcielnicę, rokokowe boczne ołtarze, ambonę.

Przy kościele jest także kamienna mogiła z czasów I wojny światowej żołnierzy CK Austrii.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: To chyba najbardziej niesamowity, a zarazem zapomniany cmentarz w Krakowie - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie