Uchodźców z Ukrainy będzie u nas przybywać

Piotr Subik
Cudzoziemcy. Służby migracyjne twierdzą, że Ukraińcy mogą szukać pomocy w swoim kraju.

Prawie 3 tysiące Ukraińców złożyło do końca ubiegłego tygodnia wnioski o nadanie im statusu uchodźcy w Polsce. Nie otrzymał go – jak na razie – żaden... I szanse są na to niewielkie.

– Przepisy jasno mówią, że prześladowania np. z powodów politycznych muszą dotyczyć konkretnej osoby. Nie wystarczy, że ktoś był na Majdanie, ani to, że na Ukrainie toczy się konflikt zbrojny _– mówi Ewa Piechota z Urzędu ds. Cudzoziemców. _– A dotychczas nie pojawił się w Polsce żaden prześladowany ważny działacz polityczny ani przedstawiciel poprzednich władz szczebla centralnego.

Urzędnicy wychodzą z założenia, że schronienia i pomocy Ukraińcy mogą szukać w innych częściach ojczyzny. Tłumaczą, że tak samo byłoby w przypadku wojny w naszym kraju – gdyby obejmowała np. tylko Warszawę albo Szczecin, Niemcy nie daliby takiego statusu z automatu uciekinierom z Polski. Bo mogliby schronić się w Bieszczadach... – To nie jest wynik niechęci urzędników – twierdzi Piechota.

Eksperci zajmujący się sprawami uchodźców podkreślają, że Ukraińcy czują się oszukani, bo liczyli na objęcie ochroną międzynarodową.

– Sytuacja wymaga, by nie byli w __Polsce pozostawieni samym sobie – zwraca uwagę Tomasz Czuwara z Fundacji Otwarty Dialog, która wspiera Ukraińców walczących z Rosjanami m.in. w Donbasie. Służby migracyjne twierdzą, że nikogo na Ukrainę nie wydalają. Po wydaniu negatywnej decyzji zobowiązują ich jedynie do opuszczenia terytorium Polski...

Nie można uznać za uspokajające również zapewnień, że Ukraińcom przyznawane są przez Urząd ds. Cudzoziemców m.in. pomoc uzupełniająca (wiąże się z tym m.in. pomoc socjalna od państwa) oraz zgoda na pobyt tolerowany (trzeba sobie radzić samemu). Tyle że wymogi dla tej pierwszej od 2013 r. spełniło 11 Ukraińców, dla drugiej zaś – 20. To kropla w morzu potrzeb. Decyzje negatywne są natomiast wydawane masowo – do końca minionego tygodnia było ich prawie tysiąc!

Napływ kandydatów na uchodźców z Ukrainy do Polski rozpoczął się na przełomie 2013/2014 roku. Wcześniej takich wniosków składali oni niewiele – w latach 2003–2013 było ich ok. 700.

Po obaleniu reżimu prezydenta Wiktora Janukowycza, a później rosyjskiej agresji polski rząd zapowiadał dla uciekinierów z Ukrainy wydatną pomoc. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych nie tylko szukało miejsc pod nowe ośrodki dla uchodźców, ale myślało też o tworzeniu obozów przejściowych. Jeden z nich miał powstać na poligonie w Nowej Dębie koło Tarnobrzega. Ani dodatkowe ośrodki, ani obozy nie były jednak potrzebne.

Tomasz Czuwara z Fundacji Otwarty Dialog przestrzega, że fala uchodźców z Ukrainy wciąż przed nami. – Wojna obejmuje kolejne części terytorium Ukrainy, dlatego z nich również ludzie będą uciekać do Polski. Do tego możemy mieć problem z uchodźcami, których kiedyś przyjęła Ukraina z __Afganistanu albo krajów Azji Środkowej. Potrzebne są więc rozwiązania systemowe, czego nie dostrzega polski rząd – mówi Tomasz Czuwara.

piotr.subik@dziennik.krakow.pl

Wideo

Materiał oryginalny: Uchodźców z Ukrainy będzie u nas przybywać - Dziennik Polski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie