Udana "zemsta"

TD
W Myślenickim Ośrodku Kultury

   Rzadko kiedy udaje się, i to niemal po brzegi, wypełnić salę kina "Muza" Myślenickiego Ośrodka Kultury. Do dyspozycji publiczności znajduje się tu 400 miejsc. Tymczasem na seansach w kinie pojawia się zwykle kilkanaście osób.
   Na prawach wyjątku od tej reguły można wyliczyć kilka przypadków, kiedy przed ekranem "Muzy" zasiadło kilkudziesięciu kinomanów. Kasowym sukcesem minionego lata okazała się np. premiera drugiej części przygód "Shreka". Kino tętniło wówczas życiem.
   Wiele osób uważa, że barierą są ceny biletów. W przekonaniu z kolei innych recenzentów kondycji "Muzy" teza ta okazuje się nie do końca prawdziwa. Przypominają, że koszt biletu do myślenickiego kina jest niższy niż np. na seans w którymkolwiek z krakowskich multipleksów. Dziś dysponują oni jeszcze jednym argumentem.
   W minioną sobotę "Muza" użyczyła swej sceny Operze Śląskiej, która w Myślenicach wystawiła "Zemstę nietoperza" Johanna Straussa. Gdy pojawiły się afisze anonsujące spektakl, wiele osób nie wróżyło przedsięwzięciu wielkiego sukcesu. - Kto w naszym mieście kupi bilet za 55 zł? - padały pytania.
   Okazuje się, że chętnych nie zabrakło. W sobotę, gdy o godz. 18 rozpoczynał się spektakl, na sali było 380 osób. Łatwo obliczyć: nie sprzedano tylko 20 biletów.
   - To sukces - _nie kryje Anita Werner, dyrektorka MOK. Przyznaje, że bilety nie mogły być tańsze. - Tak jak każda inna instytucja opłacamy z góry określone koszty spektaklu. Im więcej jest miejsc dla widzów, tym niższa może być cena biletów. Decyduje o tym arytmetyka - tłumaczy. Przypomina, że w innych miejscach (choćby np. krakowskiej Operetce) bilety na występy opery czy operetki są jeszcze droższe, niekiedy widz musi płacić za nie nawet do 100 zł.
   O sukcesie "Zemsty" zadecydowało kilka czynników. Korzystne były np. warunki umowy zawartej pomiędzy Operą Śląską a MOK.
- Spektakl zaplanowany był na sobotę, a umowę mogliśmy podpisać w niemal w ostatnim momencie - w piątek. Nie było też mowy o jakichkolwiek kosztach, gdy - np. przez wzgląd na nikłe zainteresowanie "Zemstą nietoperza" odstąpilibyśmy od jej podpisania - mówi Anita Werner.
   Co nie mniej ważne, znalazł się też sponsor, który zaryzykował i wykupił ok 50 proc. biletów. Ta ich część została rozprowadzona wśród zainteresowanych wspólnym staraniem MOK-u oraz sponsora. Na koniec zaś dodatkowo Opera Śląska udzieliła upustu.
- Spektakl wiec kosztował nas mniej niż kosztować powinien - puentuje Anita Werner.
   Kino "Muza", po raz pierwszy w swych dziejach, na chwilę zamieniło się w siedzibę operetki. Wszystko wskazuje na to, że nie po raz ostatni. Kolejny spektakl zaplanowano już na grudzień. W Myślenicach pojawi się balet Opery Śląskiej. Publiczności, tym razem najmłodszej, pokaże "Królową Śnieżkę"
. - Zakładamy, że bilety będą kosztować 20 - 25 zł. Może jeszcze nawet uda się nam nieco obniżyć ich cenę - przypuszcza Anita Werner.
   Muzyczne imprezy odbywające się w MOK wpisane zostały w program Międzynarodowego Festiwalu Mistrzów Wiedeńskich.
- Imprezę tę oficjalnie zainaugurowano we Wrocławiu niedzielę. "Zemsta nietoperza" znajdująca się preliminarzu festiwalowych wydarzeń wystawiana była w sobotę. Można więc powiedzieć, że festiwal - tak naprawdę - rozpoczął się w Myślenicach _- podsumowuje Anita Werner.
Tekst i fot.: (TD)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie