Unia poprawia kurs

Ryszard Terlecki
Unia Europejska doczekała się nowych kłopotów. Przyzwalanie na coraz dalej posunięty regionalizm, doprowadziło do eksplozji separatyzmu. Referendum w Katalonii było nielegalne, bo sprzeczne z hiszpańską konstytucją i za takie uznały je władze UE.

Ale użycie siły wobec głosujących, kilkaset osób rannych i szturm policji na lokale referendalne, jeszcze bardziej zaostrzy sytuację i przysporzy separatystom argumentów za ogłoszeniem niepodległości. Unia nie bardzo wie, jak się zachować i na wszelki wypadek udaje, że problemu nie widzi. Po Brexicie pomysł oderwania Szkocji od Wielkiej Brytanii stał się już wewnętrzną sprawą Brytyjczyków, ale w Europie wciąż żarzą się ogniska narodowych konfliktów: w belgijskiej Flandrii, na francuskiej Korsyce, we włoskim Tyrolu. Oderwanie Katalonii od Hiszpanii może też zachęcić Basków do przypomnienia o swoich aspiracjach.

Osłabienie Hiszpanii i niepewny wynik przyszłorocznych wyborów we Włoszech niepokoją europejskie elity władzy. Tym bardziej, że Turcja z coraz większą niechęcią reaguje na europejskie połajanki, dotyczące jej polityki wewnętrznej. Kryzys Południa pogłębia problem nielegalnych imigrantów, którzy wciąż przypływają do Grecji, Hiszpanii, ale przede wszystkim do Włoch. Tymczasem w ostatnią niedzielę nowy kłopot sprawiła Austria. Wybory do izby poselskiej parlamentu wygrała Austriacka Partia Ludowa, kierowana przez obecnego ministra spraw zagranicznych Sebastiana Kurza. Wiele wskazuje na to, że przeciwny sprowadzaniu kolejnych imigrantów przyszły kanclerz utworzy koalicję z prawicową Austriacką Partią Wolności. Komentatorzy obawiają się, że Austria w tej sprawie sprzymierzy się z Węgrami i Polską, a ponadto może wzmocnić Grupę Wyszehradzką.

Wobec coraz poważniejszego ryzyka załamania się koncepcji integracji według niemieckiego scenariusza, Unia szuka sposobu wyciszenia konfliktu z Polską. Jeszcze w Radzie Europy u jakichś lewaków Platforma i Nowoczesna wyżebrały rezolucję skierowaną przeciwko Polsce, jeszcze przyjeżdżają do Warszawy emeryci z Komisji Weneckiej posłuchać płaczliwych żalów pań z ekipy Petru i prawniczej ekwilibrystyki posła Budki, ale napięcie wyraźnie opada i z planu opozycji „ulica i zagranica” pozostanie tylko paru krzykaczy na Krakowskim Przedmieściu i pani Thun w roli brukselskiej gwiazdki. Europa przekonała się, że władza w Polsce jest stabilna i cieszy się społecznym poparciem, o jakim w swoich krajach nawet nie mogą marzyć zwolennicy kanclerz Merkel czy prezydenta Macrona. W Europie narasta przekonanie, że lepiej pogodzić się z konserwatywnymi rządami w Polsce i na Węgrzech, niż ryzykować dalsze osłabianie europejskich więzi.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie