W hołdzie ziemianom

MM
W hołdzie ziemianom polskim, bohaterom walk o niepodległość, członkom ZWZ-AK i "Uprawy-Tarczy", wiernym najjaśniejszej Rzeczypospolitej, prześladowanym i mordowanym przez Niemców, Sowietów i władze komunistyczne w Polsce - Rodacy. Tablica pamiątkowa ku czci polskich ziemian została w sobotę poświęcona i uroczyście odsłonięta przy ul. św. Jana 3. To tu przed wojną znajdowała się siedziba Związku Ziemian. Pomysł wyszedł z Towarzystwa im. Józefa Piłsudskiego, pozostali organizatorzy przedsięwzięcia to Instytut Pamięci Narodowej w Krakowie, Polskie Towarzystwo Ziemiańskie Oddział Kraków i Muzeum Armii Krajowej. - To pierwszy tego typu akt w III Rzeczpospolitej - podkreśla Tadeusz Żaba, prezes Towarzystwa im. Józefa Piłsudskiego.

Nadal nie mogą się zbliżyć na 30 km do dworów...

   Przedwojenny Związek Ziemian był prężną organizacją, która przeprowadzała akcje społeczne, jak i na rzecz sprawniejszej organizacji polskiego rolnictwa.
   Podczas uroczystości przypominano zasługi "Uprawy-Tarczy", która w okresie II wojny światowej działała jako tajna paramilitarna organizacja ziemiaństwa; polskie dwory stanowiły wtedy zaplecze materialne i moralne dla polskiego podziemia, zaplecze sanitarne, schronienie dla osób "spalonych", uciekinierów z niewoli, tu też prowadzono tajne nauczanie.
   Pomysłodawcą i założycielem "Uprawy-Tarczy" był Karol Tarnowski. - Podczas wojny represje cudem nie dotknęły ojca - wspomina syn, Karol Tarnowski, profesor filozofii PAT. - A przecież wszyscy mieszkańcy dworu (w Chorzelowie, koło Mielca) byli zaprzysiężeni w AK; ojciec ukrywał Żydów, matka pomagała Żydom w Mielcu. Ale to wszystko było uważane za normalny obowiązek. Wspieranie partyzantki sprowadzało się do pomocy finansowej, dostarczania broni, przekazywania informacji, przechowywania ludzi.
   Po wojnie zaś Karol Tarnowski (ojciec) ukrywał się przed NKWD - w Tyńcu u benedyktynów. Potem zamieszkał w Krakowie.
   Dostawał prace podrzędne i mało płatne (był np. magazynierem), które zniszczyły mu zdrowie. - Dwór został spalony przez Rosjan w 1944 roku. Całość majątku podległa reformie rolnej. Park jest całkowicie zniszczony. Ale nie mogę nic zrobić. Usiłuję odzyskać m.in. młyn, ale moje próby są torpedowane przez kolejne instancje sądowe - mówi prof. Karol Tarnowski.
   Maciej Rudziński, prezes Polskiego Towarzystwa Ziemian w Krakowie, wskazał, iż Polska jest jedynym postkomunistycznym krajem, gdzie nie przeprowadzono reprywatyzacji. - Spośród 20 tys. dworów - 18 tys. leży w gruzach, dalej niszczeją - mówił. - _Do dziś obowiązuje bierutowski dekret o zakazie przebywania ziemian i członków ich rodzin w obrębie 30 km od dworu. Polskie Towarzystwo Ziemiańskie pisało w tej sprawie do wszystkich następujących po sobie rządów od 1989 r., ale żaden nie uchylił przepisu. Żaden też rząd nie zadośćuczynił strat poniesionych przez ziemiaństwo w wyniku tzw. reformy rolnej z 1944 r., nie oddano zagrabionych majątków - _wskazuje z kolei Tadeusz Żaba, prezes Towarzystwa im. Piłsudskiego, którego dziadek był ziemianinem i żołnierzem AK.
(MM)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie