W poszukiwaniu aury świętości

DSF
Udostępnij:
(INF. WŁ.) - Kinga opuszcza normalny świat ludzi i wstępuje do zakonu - taka jest idea obrazu - Piotr Moskal wskazuje na widoczne w tle malowidła elementy Wawelu, Pienin i ziemi sądeckiej. Na pierwszym planie - okazała postać Kingi w szatach zakonnych. Trzymając w rękach miniaturkę klasztoru sióstr klarysek - dla którego porzuca dotychczasowe życie - Kinga przekracza klasztorny próg. U jej stóp, na posadzce, leży porzucona szkarłatna szata, berło i korona książęca.

Jak powstaje wizerunek Kingi, którą w Starym Sączu papież ogłosi świętą

Artysta potrzebuje jeszcze kilku tygodni na dokończenie swego dzieła; potem obraz (3,3 m wysokości, 1,95 m szerokości) zostanie przetransportowany do Starego Sącza, gdzie 16 czerwca, podczas mszy kanonizacyjnej Jan Paweł II ogłosi Kingę świętą.
Wczesną jesienią ubiegłego roku siostry klaryski ze Starego Sącza zwróciły się do artysty o namalowanie wizerunku ich patronki. Z czterech przygotowanych przez Piotra Moskala propozycji wybrały jedną; potem zaakceptował ją przedstawiciel Episkopatu Polski oraz specjalna komisja w Watykanie.
Z postacią błogosławionej Kingi i jej biografią Piotr Moskal zapoznał się już wcześniej; malował m.in. jej wizerunek dla delegacji z Wieliczki, która podczas ubiegłorocznej wizyty w Watykanie podarowała obraz Ojcu Świętemu. Kilkanaście dni temu w jednej z komór wielickiej kopalni odsłonięto też rzeźbiony w drewnie ołtarz z wizerunkiem Kingi autorstwa Piotra Moskala.
Pomimo otaczającej ją aureoli, twarz Kingi na tle jasnego nieba to twarz pięknej, ziemskiej kobiety. - Trochę pozowała mi córka, ale przede wszystkim wzorowałem się na przekazach i obrazach już istniejących - mówi artysta. - Teraz twarz muszę trochę "podidealizować", nadać jej aurę świętości. To niełatwe zadanie. _Piotr Moskal liczy na pomoc żony, również malarki, która - jak zaznacza - przez cały czas pomaga mu w pracy.
W dole obrazu artysta musi jeszcze domalować bryłkę soli ze znajdującym się w niej pierścionkiem**księżnej Kingi, który - jak głosi legenda - miał sprawić, że w cudowny sposób sól dotarła z Węgier do Wieliczki i Bochni. Potem przyjdzie czas na wykończenie detali i "zestrojenie" całości. Następnie obraz musi wyschnąć (malowany jest farbami olejnymi, na płótnie), po czym zostanie pokryty specjalnym lakierem.
Wizerunki świętych Piotr Moskal maluje od kilku lat, jego dziełem jest m.in. obraz przedstawiający królową Jadwigę, który podziwialiśmy na krakowskich Błoniach podczas mszy kanonizacyjnej.
- Główna trudność polega na tym, że przy tego rodzaju malarstwie nie można pofantazjować. Dosłownie każdy detal musi być z jednej strony zgodny z istniejącymi przekazami na temat danej osoby, a drugiej - z oczekiwaniami zleceniodawcy. Ta praca wymaga olbrzymiej dyscypliny malarskiej. Niezwykle trudne jest znalezienie układu, w którym będzie możliwe zharmonizowanie wszystkich elementów - _mówi Piotr Moskal. Zgadza się jednak, że to stałe dążenie do perfekcji w precyzyjnym odzwierciedleniu każdego szczegółu jest nie tylko żmudną pracą, ale także wyzwaniem dla artysty.
(DSF)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie