Wieliczka. Obawy przed deszczem. Zabrakło dotacji na zabezpieczenie miasta przed powodzią

Jolanta Białek
Jolanta Białek
Wieliczkę i okolice ulewy zatapiają regularnie. Dziś wystarczy sam komunikat o możliwych nawałnicach, by wśród mieszkańców zapanował strach, co mogą przynieść kolejne pogodowe anomalie
Wieliczkę i okolice ulewy zatapiają regularnie. Dziś wystarczy sam komunikat o możliwych nawałnicach, by wśród mieszkańców zapanował strach, co mogą przynieść kolejne pogodowe anomalie fot. Łukasz Gazur
By ochronić Wieliczkę przed skutkami ulewnych deszczy potrzeba ok. 26 mln zł. Dokumentacja dla tej inwestycji powstała mniej więcej przed rokiem, po tym gdy ubiegłoroczne dwie majowe nawałnice wyrządziły w mieście i gminie szkody na ponad 15 mln zł. Nie był to ani pierwszy, ani ostatni raz kiedy woda spustoszyła ten rejon. Nie ma też wątpliwości, że wykonanie tu zabezpieczeń powodziowych jest priorytetem. Jednak miasto nie otrzymało na to unijnego dofinansowania.

FLESZ - Rekonstrukcja rządu. Czy powstanie superresort

Położną w niecce Wieliczkę ulewy zatapiają mocno średnio raz na rok. Częste są tu także podtopienia ulic, budynków i posesji w mniejszym zakresie. Od kilku lat wystarczy sam komunikat o możliwych nawałnicach, by wśród mieszkańców zapanował strach, co mogą przynieść kolejne pogodowe anomalie.

Tak było m.in. pod koniec czerwca br., gdy na gminę szły fale burzowe z trzech stron. Ostatecznie mówiono o wielkim szczęściu, bo burza przeszła trochę bokiem. Nawałnice z gradem – dwie, jedna po drugiej - spowodowały wtedy szkody, stosunkowo niewielkie tylko w rejonie Węgrzc Wielkich i Sygneczowa oraz miejskiego osiedla Krzyszkowice.

Wieliczka prosi. Marszałek każe czekać

W ubiegłym roku, na pierwszej sesji po majowym „dramacie od deszczu” wieliccy radni miejscy przeznaczyli 100 tys. zł na przygotowanie dokumentacji dla inwestycji, mających zapobiec zatapianiu miasta. Opracowanie, umożliwiające starania o fundusze zewnętrzne na kosztowane przedsięwzięcie (o wartości 26,2 mln zł), było gotowe w połowie ubiegłorocznych wakacji. Miasto złożyło wniosek o dofinansowanie tych prac (18,1 mln zł dotacji) z Małopolskiego Programu Rozwoju Regionalnego na lata 2014-2020.

Wieliczka ma nowe centrum handlowo-usługowe [ZDJĘCIA]

Niedawno okazało się jednak, że na wielicki projekt zabrakło unijnych pieniędzy. Inwestycja została umieszczona na czele (na 2 miejscu) listy rezerwowej. W tej sytuacji Wieliczka poprosiła małopolskiego marszałka o dokonanie „przesunięć” w funduszach unijnych, zwiększenie limitu środków na ochronę przeciwpowodziową (takie „operacje” są przeprowadzane często) i przyznanie pieniędzy dla miasta.

Marszałek odpisał jednak, że „aktualnie samorząd województwa nie dysponuje wolną pulą środków na dofinansowanie projektów w ramach tego konkursu” oraz iż „na bieżąco monitorowane są oszczędności oraz poziom różnic kursowych euro/złoty w ramach poszczególnych działań” i jeśli pojawi się możliwość dotowania projektów z listy rezerwowej „wnioskodawcy zostaną o tym niezwłocznie poinformowani”.

W tej sytuacji burmistrz Wieliczki skierował (7 lipca br.) pismo w tej sprawie do premiera Matusza Morawieckiego.

„Panie Premierze, przyjeżdżał Pan do naszego miasta i wypowiadał wiele obietnic (Morawiecki był w gminie Wieliczka m.in. podczas powodzi w maju 2019 roku – red.). Dziś proszę Pana: bezpieczeństwo mieszkańców nie może zależeć od kursu walut. Proszę decyzją Rady Ministrów zwiększyć środki na Regionalny Program Operacyjny Województwa Małopolskiego na realizację projektu „Przeciwdziałanie klęskom żywiołowym w Wieliczce (…)”. - zaapelował burmistrz Wieliczki w piśmie, które na razie pozostaje bez odpowiedzi.

- Ta inwestycja jest zbyt ważna, byśmy się poddali. W najbliższym czasie złożymy wniosek o dotowanie zabezpieczenia miasta przed powodzią z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska – powiedział nam burmistrz Wieliczki Artur Kozioł.

Potrzebne kanał ulgi i zbiorniki retencyjne

Opracowany przez hydrologów i geologów projekt zabezpieczenia Wieliczki przed „wielką wodą” obejmuje m.in. budowę podziemnego kanału ulgi ciągnącego się ulicami Goliana, Legionów i Mickiewicza do miejskiego parkingu przy ul. Dembowskiego (rejon stacji PKP Wieliczka - Rynek – Kopalnia). Ta infrastruktura ma „zbierać” wody opadowe, które obecnie „spadają” na Wieliczkę także m.in. od strony Sierczy oraz ze Stoku pod Baranem, zatapiając ulice Słowackiego i Limanowskiego oraz inne drogi w centrum

Zaprojektowano ponadto trzy zbiorniki retencyjne, dwa nieduże tzw. otwarte o pojemności 100 m sześc. (pod torami kolejowymi) oraz główny - mieszczący do 1000 m sześc. wody (na gminnym terenie w okolicy Hotelu Turówka), a także tzw. podoczyszczalnię wód opadowych przy rzece Serafie.

Projekt obejmuje również kontynuację budowy w mieście kanalizacji rozdzielczej (w niektórych rejonach wciąż jest ona ogólnospławna).

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie