Wieliczka. Rasistowski atak i pobicie nauczyciela na przystanku MPK. Napastnik w areszcie [ZDJĘCIA,WIDEO]

Jolanta Białek
Jolanta Białek
20-letni sprawca pobicia i ataku na tle rasistowskim w rękach policji. mat. policji
Do zdarzenia doszło 14 lipca po godz. 19 na przystanku przy ul. Krakowskiej. 45-letni mieszkaniec Wieliczki, nauczyciel w jednej z krakowskich szkół, który wracał do domu autobusem MPK, stanął w obronie obywatela Konga, do którego dwóch młodych mężczyzn kierowało obraźliwe, rasistowskie słowa. Agresja jednego z napastników przeniosła się na nauczyciela, został on dotkliwie pobity i potraktowany gazem pieprzowym. Policja zatrzymała agresora, to mieszkaniec Krakowa w wieku 20 lat. Mężczyzna usłyszał już zarzuty. Decyzją prokuratury trafi do tymczasowego aresztu (na trzy miesiące).

Dwaj młodzieńcy, którzy zaatakowali czarnoskórego mężczyznę na przystanku MPK, byli agresywni już jadąc autobusem 204, gdzie m.in. wykrzykiwali wulgarne hasła. Gdy wysiedli z pojazdu doszło do scen drastycznych: rasistowskiego ataku na obywatela Konga i pobicia jego obrońcy.

O sprawie poinformowała jako pierwsza „Gazeta Wyborcza”. - Autobus już ruszał, ale poprosiłem kierowcę, żeby się zatrzymał. Wyszedłem z pojazdu i podszedłem do nich. Jak mogłem się odwrócić, zignorować tę sytuację?! Poprosiłem, żeby dali mu spokój. Usłyszałem tylko, że to jest normalna rozmowa, po czym jeden z mężczyzn wyciągnął dużą butlę z gazem pieprzowym i skierował ją w moją stronę. Na szczęście niewiele w niej było. Kiedy odwróciłem głowę, żeby przetrzeć oczy, facet rzucił się na mnie. Zaczął bić mnie butlę po głowie. Poleciała krew – tak relacjonował „GW” zdarzenia na przystanku pokrzywdzony nauczyciel, który informację o tym zamieścił także w mediach społecznościowych.

Na miejscu zdarzenia pojawiła się policja oraz Zespół Ratownictwa Medycznego. Jak mówi nam asp. Paweł Tomasik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wieliczce, pokrzywdzony nauczyciel był przez napastnika także wielokrotnie kopany. Pobity mężczyzna uciekł do pobliskiego sklepu prosząc o pomoc, ale jej tam nie otrzymał, natomiast agresorzy pobiegali w stronę osiedlowych bloków. O zdarzeniu zawiadomił policję jeden z jego świadków.

- Mamy już dane osobowe napastnika. To mieszkaniec Krakowa w wieku ok. 20 lat, trwają czynności zmierzające do jego zatrzymania. Prowadzimy także czynności zmierzające do ustalenia danych drugiego z agresywnych mężczyzn i jego roli w zajściu na przystanku – mówił asp. Tomasik w czwartek wczesnym popołudniem.

Dodał, że policja zabezpieczyła nagrania z miejskiego monitoringu, a także filmik ze zdarzenia, nagrany przez agresora, który zamieścił go w mediach społecznościowych, chwaląc się tym co zrobił…

W czwartek po południu policja poinformowała, że młody mężczyzna, który zaatakował w Wieliczce czarnoskórego mężczyznę oraz pobił jego obrońcę, został zatrzymany na terenie baru szybkiej obsługi na Dworcu Centralnym w Warszawie przez "kryminalnych" z Wieliczki i komendy wojewódzkiej w Krakowie oraz policjantów z Warszawy i komisariatu kolejowego. Jeszcze w czwartek wieczorem 20-latek, który jak się okazało uciekł do stolicy i próbował ukrywać się tam przed wymiarem sprawiedliwości, został przewieziony do Krakowa.

Mężczyzna został zatrzymany na terenie baru szybkiej obsługi na warszawskim Dworcu Centralnym. WIDEO

Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie podała, że 20-latkowi postawiono w piątek zarzuty publicznego nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych (do czego się nie przyznał), a także naruszenia nietykalności cielesnej oraz gróźb karalnych pozbawienia życia, kierowanych pod adresem 45-letniego mieszkańca Wieliczki (do tych zarzutów przyznał się).

- Aktualnie podejrzany został doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Krakowie, gdzie zapadną dalsze decyzje. 20-latkowi grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności – poinformowała w piątek po południu małopolska policja.

Wieczorem okazało się, że prokuratura zastosowała wobec 20-latka środek zapobiegawczy: trzy miesiące aresztu.

Wprowadzenie podejrzanego do komendy. WIDEO

Wieliczanie są zbulwersowani zdarzeniami z ul. Krakowskiej. Miasto odwiedzają od lat tysiące osób z całego świata. Do tej pory ataki na ludzi o innym kolorze skóry, czy innej narodowości nigdy nie miały tu miejsca. Jak mówią nam wieliccy policjanci, także oburzeni i przerażeni tym co się stało, nigdy wcześniej podobna - choćby w przybliżeniu - sprawa nie była zgłoszona do KPP.

W czwartek oświadczenie w sprawie zajścia wydał także burmistrz Wieliczki Artur Kozioł.

„Pragnę wyrazić swój stanowczy sprzeciw wobec wszelkich przejawów przemocy, agresji i nienawiści na tle narodowościowym czy prześladowczym. Podobnie jak mieszkańcy Wieliczki jestem zbulwersowany atakiem na drugiego człowieka na terenie naszego miasta, w którym ucierpiał obcokrajowiec, jak również mieszkaniec Wieliczki. Wyrażając swój szacunek i solidarność z pokrzywdzonym, kieruje jednocześnie słowa podziękowania i uznania wobec mieszkańca Wieliczki, który stanął w obronie pokrzywdzonego, narażając swoje życie i zdrowie. Zdecydowana i natychmiastowa reakcja na przemoc wobec innych ludzi, to postawa godna naśladowania. Wieliczka i jej mieszkańcy zawsze byli i są postrzegani jako ludzie gościnni i przyjaźni. W imieniu własnym oraz mieszkańców jeszcze raz wyrażam oburzenie i pragnę podkreślić, że nigdy nie zaakceptujemy agresji wobec drugiego człowieka” - napisał burmistrz.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Ryś

MAM NADZIEJE ŻE SĄD NIE ZNAJDZIE ŻADNYCH OKOLICZNOŚCI ŁAGODZĄCYCH, I ŻE SPRAWCY NIE OKAŻĄ SIĘ KREWNYMI CZY ZNAJOMYMI SĘDZIÓW CZY PROKURATORÓW !

Dodaj ogłoszenie