Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Wisła Kraków gra bardzo ważny mecz w Opolu. Piłkarze „Białej Gwiazdy” muszą na razie zapomnieć o Pucharze Polski

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Anna Kaczmarz
Choć mecz Wisły Kraków z Widzewem Łódź w Pucharze Polski wywołał mnóstwo emocji, to piłkarze „Białej Gwiazdy” muszą o nim jak najszybciej zapomnieć. W sobotę czeka ich bardzo ważne spotkanie w Opolu, gdzie o godz. 17.30 zagrają z miejscową Odrą.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

Oczywiście z punktu wiedzenia medialności tematu, bardziej było i wciąż jest głośniej o środowym meczu. Sprawę podgrzał jeszcze Widzew składając w piątek w PZPN pismo, w którym domaga się powtórki spotkania, wygranego przez Wisłę 2:1 ze względu na błąd sędziego, który uznał gola dla krakowian na 1:1, choć jak tłumaczą łodzianie były podstawy, żeby go anulować. Skuteczność tego pisma będzie najprawdopodobniej żadna, no ale znów zrobiło się głośno o tym ćwierćfinale Pucharu Polski. Z perspektywy Wisły prawda jest jednak taka, że dla niej ważniejszy mecz do rozegrania w tym tygodniu jest w sobotę w Opolu.

Po wpadce w poprzedniej kolejce z GKS-em Tychy, gdy „Biała Gwiazda” przegrała u siebie 0:1, jej sytuacja w tabeli I ligi skomplikowała się. Zamiast trzymać się ścisłej czołówki, krakowianie tracą powoli do niej dystans. Przed startem 22. kolejki to już sześć punktów do prowadzącego duetu Arka Gdynia, GKS Tychy. Oczywiście, wszystko jeszcze jest możliwe, jeszcze do odrobienia, ale warunek jest jeden - trzeba zacząć regularnie wygrywać. A terminarz nie rozpieszcza, więc jeśli podopieczni Alberta Rude chcą pozostać w walce o bezpośredni awans lub nawet o baraże, to w kolejnych meczach muszą prezentować się bardziej jak w starciu z Widzewem niż jak z Tychami.

Krakowianie nie mieli zbyt wiele czasu na odpoczynek przed wyjazdem do Opola. W czwartek mieli odnowę, a w piątek obrali już kurs na zachód… - Musimy sobie z tym poradzić w najlepszy możliwy sposób, bo przed nami naprawdę ważne spotkanie - Albert Rude odnosi się do krótkiego czasu pomiędzy meczami z Widzewem i Odrą.

Hiszpan wystawiając skład na Widzew musiał mieć już w głowie mecz w Opolu. Nie było cienia przypadku w tym, że w porównaniu do wyjściowej jedenastki ze spotkania z Tychami, zmieniło się aż siedmiu zawodników. To oznacza, że choć około 140 minut grania, licząc z doliczonym czasem meczu z Widzewem brzmi w kontekście zmęczenia niepokojąco, to jednak większość zawodników, których można teraz brać pod uwagę jeśli chodzi o podstawowy skład, aż tak długo nie grała. No i to, co dla Rude może okazać się najważniejsze, to poza tradycyjnymi po meczu otarciami, jakimś poobijaniem zawodników, nie ma nowych kontuzji w zespole.

Sobotni mecz będzie miał bardzo duże znaczenie dla układu tabeli I ligi. Obecnie Wisła i Odra mają po 34 punkty. Wygrany odskoczy zatem od bezpośredniego rywala. A że na koniec sezonu będzie się liczyło wszystko, w tym bezpośrednie mecze, bramki, to przypomnijmy, że Odra jesienią triumfowała w Krakowie 3:1.

Tutaj znajdziesz więcej informacji o Wiśle Kraków

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Dni Lawinowo-Skiturowe

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Wisła Kraków gra bardzo ważny mecz w Opolu. Piłkarze „Białej Gwiazdy” muszą na razie zapomnieć o Pucharze Polski - Gazeta Krakowska

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski