MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Władze miasta podtrzymują sprzeciw wobec poprowadzenia nowej zakopianki przez Kraków

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Władze stolicy Małopolski nie wyobrażają sobie, by nowa zakopianka przebiegała przez krakowskie osiedla.
Władze stolicy Małopolski nie wyobrażają sobie, by nowa zakopianka przebiegała przez krakowskie osiedla. Anna Kaczmarz
Władze Krakowa skierowały do nowego ministra infrastruktury apel dotyczący tego, by nie rozważać przebiegu planowanego odcinka trasy S7 w granicach Krakowa. Proponują wzięcie pod uwagę wytyczenie nowej zakopianki, tak aby mocno omijała stolicę Małopolski - po jej wschodniej albo zachodniej stronie.

- Absolutnie nie wyrażamy zgody, by budowa trasy S7 do Myślenic odbywała się kosztem mieszkańców Krakowa. Nie dziwię się ich protestom. Ostatnio prezydent Krakowa podpisał pismo do nowego ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka podtrzymujące nasze dotychczasowe stanowisko, które wcześniej było kierowane do jego poprzednika ministra Andrzeja Adamczyka. Nie ma zgody samorządu na poprowadzenie nowej zakopianki przez krakowskie osiedla. Apelujemy, by w ogóle nie rozważać takich koncepcji, które nie mają akceptacji społecznej - mówi wiceprezydent Krakowa Jerzy Muzyk.

Szukają optymalnego wariantu dla trasy S7 Kraków - Myślenice

Obecnie trasa S7 między Krakowem a Myślenicami jest na etapie planowania. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w przetargu wybrała wykonawcę, który opracuje Studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowe (STEŚ) dla nowej zakopianki.

Zaproponowane w STEŚ warianty mają prezentować już precyzyjne przebiegi i lokalizację inwestycji. Pierwszych, wstępnych propozycji przebiegu S7 między Krakowem a Myślenicami możemy się spodziewać najwcześniej w 2025 r.

- Skoro obecnie S7 kończy się na węźle w Bieżanowie, to w dalszym przebiegu powinno się tę drogę „wyrzucić” z miasta, bo inaczej zakorkujemy czwartą obwodnicę, zakorkujemy Kraków - komentuje wiceprezydent Jerzy Muzyk. - Uważam, że powinniśmy rozważać dwa warianty nowej zakopianki. Jeden z nich to odbicie z węzła Bieżanów w kierunku wschodnim, zaplanowanie trasy w rejonie Gdowa i okolicznych obszarów. Jest też proponowany wariant, by S7 poprowadzić po zachodniej stronie - od węzła Bielańskiego wyjść od razu w kierunku zachodnim, ominąć Myślenice i połączyć się z obecną zakopianką w rejonie Stróży - dodaje.

Poprowadzenie drogi przez Opatkowice i Swoszowice wywołało niepokój

Przypomnijmy, że w styczniu 2022 r. zaprezentowano Studium korytarzowe dla drogi ekspresowej Kraków – Myślenice, w którym zawarto 6 proponowanych szerokich korytarzy dla przebiegu drogi. Wszystkie zostały mocno oprotestowane. GDDKiA zaproponowała więc zainteresowanym samorządom przygotowanie własnej propozycji, tzw. korytarza społecznego. To też nie przyniosło skutku.

- Trudno się dziwić, że zaprezentowanie sześciu wariantów przez GDDKiA w 2022 roku, w tym zakładające poprowadzenie trasy S7 przez Opatkowice czy Swoszowice w okolicach uzdrowiska, spowodowało, iż mieszkańcy połowy miasta czuli się zaniepokojeni. Tak nie można robić, nawet jeżeli miało to być przedstawienie wstępnych koncepcji. To jest zbyt poważna sprawa, ludzie się wyczuleni na tym punkcie. Cały czas jest obrót nieruchomościami. To jest istotne, czy jak ktoś kupi taką nieruchomość, to będzie miał w perspektywie w sąsiedztwie nową drogę - zwraca uwagę wiceprezydent Jerzy Muzyk.

Nie biorą pod uwagę rozbudowy starej zakopianki

Aktualnie odcinek drogi krajowej nr 7 między Krakowem a Myślenicami jest odcinkiem dwujezdniowym klasy GP (droga główna ruchu przyspieszonego). Występują na nim nienormatywne łuki, kolizyjne skrzyżowania, przejścia dla pieszych, a także pojedyncze zjazdy. Droga ta obsługuje zarówno ruch tranzytowy, jak i lokalny.

- Przeprowadzone prognozy ruchu przewidują dynamiczny wzrost natężenia ruchu w najbliższych latach. Sami też obserwujemy przyrost liczby samochodów na tym odcinku każdego roku. Jest on widoczny szczególnie w sezonie urlopowym i świątecznym - przekonują w GDDKiA. Uważają tam, że budowa nowej zakopianki z Krakowa do Myślenic jest więc koniecznością.

Wiceprezydent Jerzy Muzyk przyznaje, że władze miasta zadały pytanie, czy rozwiązaniem nie byłaby rozbudowa starej, istniejącej zakopianki.

- GDDKiA przekonuje, że nie ma takiej możliwości. Jeśli chcielibyśmy tak zrobić, to trzeba byłoby wyrzucić do kosza całą dokumentację, która w ciągu najbliższych trzech, czterech lat doprowadzi do wybudowania tak ważnego i potrzebnego węzła w Opatkowicach, który ma usprawnić ruch w tym rejonie. Podobnie byłoby w przypadku kolejnych węzłów na tej drodze w Krzyszkowicach, Głogoczowie, czy Myślenicach - mówi wiceprezydent Jerzy Muzyk.

Chcemy żyć wolniej - ciekawa analiza

emisja bez ograniczeń wiekowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo

Materiał oryginalny: Władze miasta podtrzymują sprzeciw wobec poprowadzenia nowej zakopianki przez Kraków - Gazeta Krakowska

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski