Współpraca ze Wschodem

Redakcja
- Tarnowski Klub Współpracy Gospodarczej "Wschód" powstał w 1992 roku. Założyła go grupa przedsiębiorców, zainteresowana pozyskaniem rynków wschodnich - informuje jego prezes Jan Karkowski. - Aby uniknąć kłopotliwych formalności z rejestracją, postanowiliśmy działać w ramach istniejącego już tarnowskiego zarządu Stowarzyszenia Polska-Wschód, któremu prezesuje pan Mieczysław Mietła. Z takiego rozwiązania wynika jeszcze jedna korzyść. Dysponuje ono komputerowym bankiem ofert gospodarczych ze Wschodu, do którego mamy dostęp.

Grupa tarnowskich przedsiębiorców planuje utworzenie w Białej Cerkwi przedstawicielstwa handlowego

 Coraz więcej firm z regionu tarnowskiego prowadzi interesy z przedsiębiorcami zza wschodniej granicy, głównie z Rosji i Ukrainy. Od ośmiu lat kojarzeniem partnerów gospodarczych zajmuje się Tarnowski Klub Współpracy Gospodarczej "Wschód", którego prezesem jest Jan Karkowski. Obecnie zrzesza on 23 firmy, ale z jego usług korzystają też inni przedsiębiorcy, współpracujący z klubem.
 Początki współpracy z przedsiębiorcami zza wschodniej granicy nie były łatwe. - Najpierw większą grupą osób wyjeżdżaliśmy z Tarnowa na konferencje gospodarcze i różnego rodzaju targi - wspomina prezes Karkowski. - Odbyliśmy w sumie ponad trzydzieści takich wyjazdów. Odwiedzaliśmy Moskwę, Kijów, Kowno... Jednocześnie zapraszaliśmy biznesmenów stamtąd na imprezy gospodarcze w Tarnowie i innych miejscach w kraju.
 Wkrótce pierwsze firmy tarnowskie podpisały umowy handlowe z rosyjskimi i ukraińskimi. Coraz szersze kontakty, z podobnymi organizacjami gospodarczymi na Wschodzie, rozwijał też TKWG "Wschód". Podpisał umowę o partnerskiej współpracy ze Związkiem Małych i Średnich Prywatyzowanych Przedsiębiorstw w Kijowie. Wraz ze Stowarzyszeniem Giełd i Rynków Hurtowych oraz Tarnowską Fundacją Dobrosąsiedzkiej Współpracy podobną umowę zawarł z Regionalnym Centrum Biznesu w Białej Cerkwi i Białocerkiewską Fundacją Wspierania Przedsiębiorczości.
 Te posunięcia pozwoliły na coraz odważniejsze inicjatywy. Klub dwukrotnie w Straszęcinie współorganizował Małopolsko-Ukraińskie Forum Gospodarcze. Razem z partnerami z Białej Cerkwi przygotował pięć spotkań w ramach cyklu "Polsko-ukraińskie partnerstwo ekonomiczne w regionach".

Kryzysowe lata

 - Na początku lat 90. współpraca ze wschodnimi partnerami opierała się głównie na eksporcie wód mineralnych, soków, konserw itp. Był czas, że tarnowskie i dębickie zakłady spożywcze nie mogły nadążyć z wykonaniem zamówień - twierdzi Jan Karkowski. - Obecnie ciężar współpracy przeniósł się na zakup u naszych firm technologii w przetwórstwie rolno-spożywczym. Znaczne ożywienie obserwuje się również w sferze budowlanej. Zza wschodnią granicą poszukują urządzeń do automatyki przemysłowej, mierników wody i ciepła oraz nowoczesnego osprzętu elektrycznego. Nasze firmy możliwości importu towarów mają znacznie mniejsze. Kupują przede wszystkim drewno i surowce chemiczne.
 Według prezesa Karkowskiego, ostatnio zarówno Rosjanie, jak i Ukraińcy poszukują u nas partnerów do zakładania wspólnych przedsiębiorstw. Ogólne statytyki, jeśli idzie o handel ze wschodnimi sąsiadami, znacznie się jednak ostatnio popsuły. - Kryzys w stosunkach gospodarczych Polski z partnerami ze Wschodu zaczął się w 1998 roku. Spadły zarówno obroty handlowe z Rosją, jak i z Ukrainą. Te niekorzystne tendencje pogłębiły się jeszcze w ubiegłym roku. Przykładowo obroty handlowe z Rosją spadły o blisko 15 procent w stosunku do 1998 roku, w tym aż o 55 proc. spadł nasz eksport, przy prawie 13 proc. wzroście importu. Nieco łagodniej proces ten przebiegał z Ukrainą - wylicza Karkowski.
 Przełom nastąpił dopiero w pierwszym półroczu tego roku. Nieco wzrósł eksport zarówno do Rosji, jak i Ukrainy. Niestety, znacznie wzrósł także import.
- Kryzys w ostatnich dwóch latach w kontaktach ze Wschodem pokazał wiele naszych słabości. Nie mieliśmy odpowiednich systemowych rozwiązań eksportowych, niedostateczna była promocja, a także zepsuła się marka naszych wyrobów w wielu przypadkach. Nasze firmy mają wciąż małe możliwości kapitałowe do wchodzenia w kooperacyjne powiązania produkcyjne z partnerami rosyjskimi i ukraińskimi.
 Prezes Karkowski twierdzi, że duży wpływ na ten stan rzeczy mają również przyczyny niezależne od polskich firm. Nastąpiła bowiem dewaluacja hrywny i rubla. To spowodowało podrożenie importu i zmniejszenie konkurencyjnych szans polskich ekporterów. Wzrosła opłacalność rozwoju rodzimej produkcji w Rosji i Ukrainie.

Najwięcej handlują "Azoty"

 Tarnowski Klub Współpracy Gospodarczej "Wschód" nie dysponuje danymi odnośnie aktualnych rozmiarów wymiany handlowej między firmami tarnowskimi a rosyjskimi i ukraińskimi. - Zgodnie z regulaminem klubu, nie kompletuje się takich informacji, nie tworzy statystyk - wyjaśnia prezes Karkowski. - My doprowadzamy do nawiązywania kontaktów. Na tym nasza rola się kończy. Negocjacje handlowe należą już do biznesmenów.
 Wiadomo jednak, że od lat największe kontakty handlowe zarówno z Rosją, jak i Ukrainą mają Zakłady Azotowe. Importują stamtąd spore ilości surowców. Przedstawiciel "Azotów" od początku istnienia klubu bierze aktywny udział w jego pracach.
- Ułatwianie kontaktów gospodarczych tarnowskim przedsiębiorcom to jednak nie nasza jedyna działalność - dodaje Jan Karkowski. - Przeprowadzamy również akcje charytatywne. Członkowie klubu zakupili obuwie oraz ubrania za 11 tys. dolarów, które przekazali dla dzieci polskiego pochodzenia na ręce ordynariusza żytomierskiego. Innym razem zgromadzili książki dla młodzieży szkół polskich w Ukrainie oraz Domu Polskiego w Żytomierzu.
 Klub pomaga ponadto samorządom tarnowskim w znalezieniu miast i gmin do partnerskiej współpracy. M.in. dzięki niemu Tuchów podpisał umowę o współpracy z rejonem Baranowka, a powiat tarnowski z rejonem białocerkiewskim. Jak do tej pory jednak żaden samorząd z rejonu tarnowskiego nie zdecydował się na partnerską umowę z miastem czy regionem rosyjskim. Chęci po jednej, jak i drugiej stronie czasami są, ale wzajemne uprzedzenia i nieufność jest silniejsza. A szkoda, gdyż partnerskie kontakty pomiędzy gminami przekładają się również na współpracę między przedsiębiorcami.

Rozmowy w "Tarelu"

 W ostatni weekend TKWG "Wschód" zorganizował w Mościckiej Fundacji Kultury IV Tarnowskie Forum Gospodarcze. Była to impreza towarzysząca Targom Zdrowego Życia i Żywności "Ecolife 2000". Zaproszonym gościom zza wschodniej granicy przedstawiono nowe możliwości nawiązania współpracy i bezpośrednich kontaktów handlowych. Przybyli m.in. przedstawiciele Specjalnej Strefy Ekonomicznej "Jaworów" na Ukrainie. Obecny był konsul generalny Rosji Ivan Tkaczenko oraz zastępcy szefa misji handlowej Ukrainy w Polsce - Wasyl Hawryluk i Konstantyn Litwinow. A ze strony polskiej m.in. marszałek województwa małopolskiego Marek Nawara i wiceminister zdrowia Aleksander Grad. Wszyscy podkreślali, jak ważna jest współpraca Polski ze Wschodem, zwłaszcza na płaszczyźnie gospodarczej. Nawiązano kolejne kontakty gospodarcze, nie tylko w branży rolno-spożywczej, której prezentacja była głównym celem tarnowskiego forum. M.in. konkretne rozmowy przedsiębiorcy ukraińscy przeprowadzili w "Tarelu" w Woli Rzędzińskiej. Chodzi o produkcję osprzętu elektrycznego.
 Wkrótce Tarnów ma jeszcze mocniej zaistnieć na rynkach wschodnich. Planowane jest przez grupę przedsiębiorców tarnowskich, zrzeszonych w TKWG "Wschód", utworzenie w Białej Cerkwi - Polskiego Przedstawicielstwa Handlowego. Jest już gotowy projekt przedsięwzięcia.

RAFAŁ KUBISZTAL

Nowe składki ZUS dla firm

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie